Groźny wirus uderzył w brazylijski drób. Eksport zagrożony, Chiny już reagują

5 godzin temu

Brazylia, największy eksporter mięsa drobiowego na świecie, walczy z ogniskiem rzekomego pomoru drobiu. Niebezpieczny wirus został wykryty na komercyjnej fermie indyków w stanie Santa Catarina, jednym z najważniejszych regionów brazylijskiej produkcji drobiarskiej. Władze wprowadziły nadzwyczajne środki sanitarne, a Chiny ograniczyły import z części brazylijskich zakładów. Sytuacja może mieć konsekwencje dla międzynarodowego handlu drobiem, również dla europejskich producentów.

Groźny wirus uderzył w brazylijski drób. Eksport zagrożony, Chiny już reagują

Brazylijski przemysł drobiarski stanął przed poważnym wyzwaniem. Wykrycie rzekomego pomoru drobiu, znanego również jako choroba Newcastle (ND), wywołało natychmiastową reakcję służb weterynaryjnych i niepokój wśród eksporterów.

Chorobę potwierdzono 18 października 2026 roku na fermie indyków rzeźnych w miejscowości Nova Itaberaba, w południowym stanie Santa Catarina. Dzień później brazylijskie Ministerstwo Rolnictwa oficjalnie poinformowało o ognisku.

Informacja o chorobie została przekazana Światowej Organizacji Zdrowia Zwierząt (WOAH) oraz zagranicznym partnerom handlowym Brazylii.

Rzekomy pomór drobiu w Brazylii. Ogłoszono stan zagrożenia sanitarnego

Władze Brazylii zdecydowały o wprowadzeniu 60-dniowego stanu zagrożenia zdrowia zwierząt na terenie czterech gmin stanu Santa Catarina: Nova Itaberaba, Águas Frias, Coronel Freitas i Nova Erechim.

Fermę, na której wykryto chorobę, objęto restrykcjami. Wstrzymano przemieszczanie drobiu, a służby weterynaryjne rozpoczęły działania mające zapobiec dalszemu rozprzestrzenianiu się wirusa.

Likwidację stada na zakażonej fermie rozpoczęto 19 października i zakończono dzień później. Następnie przystąpiono do czyszczenia i dezynfekcji obiektów.

W okolicznych gospodarstwach prowadzony jest monitoring epidemiologiczny. Służby kontrolują również przemieszczanie zwierząt i innych materiałów objętych ograniczeniami sanitarnymi.

Działania mają powstrzymać wirusa, zanim dotrze do kolejnych ferm w regionie, który ma istotny udział w brazylijskiej produkcji mięsa drobiowego.

Eksport brazylijskiego drobiu pod presją. Największe obawy dotyczą Chin

Wykrycie choroby Newcastle oznacza zagrożenie nie tylko dla producentów z Santa Catarina, ale także dla brazylijskiego eksportu.

Państwa importujące mięso drobiowe mogą wprowadzać ograniczenia obejmujące konkretne fermy, regiony lub cały kraj. Zakres restrykcji zależy od obowiązujących uzgodnień weterynaryjnych oraz oceny sytuacji epidemicznej.

Na szczególne znaczenie chińskiego rynku zwraca uwagę Katarzyna Gawrońska, prezes Krajowej Izby Producentów Drobiu i Pasz.

– Na chwilę obecną trudno przewidzieć, jaka będzie ostateczna skala ewentualnych ograniczeń handlowych nałożonych na Brazylijczyków przez kraje importujące. Wiele będzie zależeć od negocjowanych w ostatnich latach dwustronnych protokołów zdrowotnych z partnerami handlowymi w zakresie środków podejmowanych w przypadku wykrycia chorób zakaźnych w stadach drobiu. Największe obawy dotyczą współpracy z Chinami, które są jednym z najistotniejszych odbiorców brazylijskich kurczaków na rynku międzynarodowym – ocenia Katarzyna Gawrońska.

Obawy te znalazły już częściowe potwierdzenie. Według informacji S&P Global Chiny zawiesiły import drobiu z 14 zakładów w stanie Santa Catarina.

Jednocześnie nie wszyscy azjatyccy importerzy zdecydowali się na podobne działania. Singapur utrzymał handel, a Japonia według informacji z 20 października nie ogłosiła nowych ograniczeń związanych z tym ogniskiem.

Nie ma zatem podstaw, aby mówić o całkowitym zamknięciu światowych rynków dla brazylijskiego drobiu.

Brazylia odpowiada za ponad jedną trzecią światowego eksportu drobiu

Znaczenie brazylijskiego przemysłu drobiarskiego trudno przecenić. Kraj odpowiada za około 37 proc. światowego eksportu mięsa drobiowego, a jego produkty trafiają do odbiorców na wielu kontynentach.

Co więcej, 2026 rok przyniósł brazylijskim producentom wyraźny wzrost sprzedaży zagranicznej.

Według danych brazylijskiego stowarzyszenia ABPA w okresie od stycznia do sierpnia 2026 roku:

  • eksport mięsa kurcząt osiągnął 3,921 mln ton, czyli o 15,5 proc. więcej niż rok wcześniej;
  • wartość eksportu wyniosła 7,689 mld dolarów, co oznacza wzrost o 21,9 proc.;
  • w analogicznym okresie 2025 roku przychody wynosiły 6,308 mld dolarów.

Wyniki te potwierdzają silną pozycję Brazylii na globalnym rynku mięsa drobiowego.

Każde poważniejsze ograniczenie brazylijskiego eksportu może wpłynąć na kierunki dostaw i sytuację cenową na światowym rynku drobiu. Skala tego wpływu będzie jednak zależeć od długości restrykcji oraz liczby państw, które zdecydują się je zastosować.

Czym jest rzekomy pomór drobiu i dlaczego budzi tak duże obawy?

Rzekomy pomór drobiu (ND) to wysoce zakaźna choroba wirusowa atakująca ptaki domowe i dzikie. Wywołują ją zjadliwe szczepy paramyksowirusa ptaków typu 1.

Choroba może prowadzić do poważnych strat w stadach drobiu, a w przypadku zjadliwych wariantów wirusa śmiertelność może być bardzo wysoka.

Ze względu na łatwość rozprzestrzeniania się patogenu wykrycie choroby w stadach komercyjnych wymaga natychmiastowego wdrożenia ograniczeń weterynaryjnych.

Stosowane procedury obejmują między innymi likwidację zakażonych stad, dezynfekcję obiektów, ograniczenia przemieszczania drobiu i monitoring okolicznych gospodarstw.

Pod względem organizacji zwalczania choroby działania te są zbliżone do procedur stosowanych przy wysoce zjadliwej grypie ptaków.

Czy problemy Brazylii mogą wpłynąć na polski rynek drobiu?

Polska należy do największych producentów mięsa drobiowego w Unii Europejskiej, dlatego wszelkie zakłócenia w międzynarodowym handlu mogą mieć znaczenie również dla krajowych zakładów i hodowców.

Jeżeli część odbiorców ograniczy zakupy z Brazylii, mogą oni zwiększyć zainteresowanie dostawami z innych krajów, w tym z Unii Europejskiej.

Dla polskich eksporterów mogłoby to oznaczać dodatkowe możliwości sprzedaży, szczególnie na rynkach poszukujących alternatywnych dostawców.

Nie można jednak zakładać automatycznego wzrostu cen polskiego drobiu. Rynek zależy również od bieżącej podaży w UE, kosztów produkcji, sytuacji sanitarnej oraz konkurencji ze strony innych eksporterów.

Ceny paliw na ten tydzień. Eksperci ostrzegają przed podwyżkami

Najbliższe tygodnie pokażą skalę problemu

Brazylijskie służby weterynaryjne prowadzą działania mające ograniczyć ognisko rzekomego pomoru drobiu i zapobiec dalszym zakażeniom.

Z perspektywy handlu międzynarodowego najważniejsze będą decyzje kolejnych importerów, przede wszystkim dużych odbiorców z Azji.

Jeżeli ograniczenia pozostaną regionalne i krótkotrwałe, ich wpływ na światowy rynek może być niewielki. Znacznie poważniejsze konsekwencje miałoby rozszerzenie restrykcji na większą część brazylijskiego eksportu.

Idź do oryginalnego materiału