III Młodzieżowy Czempionat Koni w Jonkowie. Najlepsi powalczą o sukces w Kętrzynie.

2 godzin temu
Zdjęcie: III Młodzieżowy Czempionat Koni w Jonkowie. Najlepsi powalczą o sukces w Kętrzynie. 


7 czerwca 2026 roku w Jonkowie w województwie warmińsko-mazurskim odbył się III Młodzieżowy Czempionat Koni Rasy Polski Koń Zimnokrwisty i Arden Polski . Wydarzenie zgromadziło hodowców oraz miłośników koni zimnokrwistych z całego regionu i nie tylko. Dla uczestników była to nie tylko okazja do prezentacji efektów wieloletniej pracy hodowlanej, ale również pierwszy krok w drodze do Ogólnopolskiego Czempionatu Koni Zimnokrwistych w Kętrzynie.

Jak podkreślali uczestnicy, stawka była wyjątkowo liczna i wyrównana, co tylko potwierdza wysoki poziom hodowli koni zimnokrwistych na Warmii i Mazurach.

– Dla nas to bardzo ważne wydarzenie, ponieważ jest to prezentacja koni i reklama dla hodowców. Możemy porównać nasze konie z rówieśnikami. W domu każdy hodowca uważa, iż jego koń jest najpiękniejszy, a tutaj można to sprawdzić. W każdej kategorii było bardzo dużo koni, chyba najwięcej spośród wszystkich trzech dotychczasowych czempionatów – zauważyła pani Joanna Iwańska.

Wieloletnia pasja przekazywana z pokolenia na pokolenie

Rozmowy z uczestnikami pokazały, iż hodowla koni pozostaje silnie zakorzeniona w rodzinnych tradycjach. Wielu hodowców swoją przygodę z końmi rozpoczęło dzięki rodzicom i dziadkom, którzy wykorzystywali konie jeszcze w czasach, gdy były one podstawową siłą pociągową w gospodarstwach.

– Przede wszystkim trzeba od czegoś zacząć, najlepiej od dobrego materiału hodowlanego. Tata miał konie, w naszym gospodarstwie rodzinnym zawsze były konie. Później przez kilka lat ich nie było, ale hobby wróciło do domu – opowiadał Dariusz Krysik.

Podobne doświadczenia ma Marcin Spicha.

– To chyba gdzieś jest w genach. Dziadkowie i rodzice hodowali konie, bo kiedyś były one w każdym gospodarstwie. Gdy pojawiły się ciągniki, nastąpiła przerwa. Ja wróciłem do hodowli prawie 20 lat temu i do dziś ta pasja mnie trzyma. Takie wydarzenia są potrzebne, bo to przegląd kwalifikujący konie do krajowego czempionatu i wybierane są te najlepsze – podkreślał hodowca.

Wśród uczestników nie zabrakło również młodego pokolenia. Gracjan Żądło, który od dziecka uczestniczy w wydarzeniach hodowlanych, przyznaje, iż trudno wyobrazić sobie życie bez koni.

– Wydaje mi się, iż nie mam wyboru. Tata zaszczepił mi tę pasję. Na ogólnopolskie wystawy jeżdżę od 2012 roku, więc większość życia spędziłem wśród tych ludzi. W Jonkowie jestem pierwszy raz i bardzo mi się podoba. Są znajome twarze, piękne konie i świetna atmosfera – mówił.

Droga do ogólnopolskiego finału

Młodzieżowy Czempionat w Jonowie miał szczególne znaczenie hodowlane. Był bowiem jednym z etapów kwalifikacji do Ogólnopolskiego Czempionatu Koni Zimnokrwistych, który odbędzie się w Kętrzynie.

– To bardzo ważna impreza dla nas jako hodowców i całej społeczności. Spotykamy się tutaj z najlepszymi końmi i spośród nich musimy wybrać te najlepsze. Konie wyłonione podczas czempionatu będą reprezentowały województwo warmińsko-mazurskie w stawce ogólnopolskiej w Kętrzynie – wyjaśniała Karina Cieszewska, lekarz weterynarii i hodowca.

Co decydowało o ocenie?

Praca komisji sędziowskiej wymagała dużej dokładności, ponieważ poziom prezentowanych koni był bardzo wyrównany. Sędziowie podkreślali, iż Warmia i Mazury od lat należą do najważniejszych regionów hodowli koni zimnokrwistych w Polsce.

– To teren hodowli konia zimnokrwistego od zawsze. Uważam, iż mamy jedno z najlepszych pogłowi w kraju – zaznaczyła Agnieszka Zielińska.

Hodowla w trudnych czasach

Choć pasji hodowcom nie brakuje, wielu z nich zwraca uwagę na trudną sytuację ekonomiczną branży.

– Zainteresowanie wystawców jest coraz większe, a poziom hodowlany bardzo wysoki. Konie są niezwykle wyrównane. Warto przyjechać i zobaczyć kierunek, w jakim rozwija się hodowla. Niestety dziś nie ma dobrej koniunktury – ceny mięsa końskiego spadły, a zainteresowanie rynkowe jest słabsze. Mimo to hodowla przez cały czas się rozwija i takie wydarzenia mają ogromne znaczenie promocyjne – mówił Jarosław Wolak, prezes Terenowego Koła Hodowców Koni w Olsztynie i członek zarządu Warmińsko-Mazurskiego Związku Hodowców Koni.

Podobne zdanie mają sami hodowcy.

– Ci, którzy hodują od lat, prawdopodobnie będą robić to dalej, ale ogólna tendencja jest raczej spadkowa – zauważył Michał Rosa.

Mimo przeciwności uczestnicy zgodnie podkreślali, iż tego typu wydarzenia są niezbędne dla przyszłości branży.

– To dobrze przygotowana impreza w świetnym miejscu. Można spotkać się z hodowcami z całego województwa, wymienić doświadczeniami i pokazać efekty swojej pracy. Czasy są trudne, ale takie wydarzenia promują konie i pomagają nam przetrwać. Każdy czuje się doceniony, gdy może zaprezentować swoje konie, a kwalifikacja do krajowego czempionatu jest ogromnym wyróżnieniem – podsumowała Joanna Iwańska.

III Młodzieżowy Czempionat Koni w Jonkowie po raz kolejny udowodnił, iż mimo wyzwań ekonomicznych hodowla koni zimnokrwistych na Warmii i Mazurach pozostaje żywa i rozwija się dzięki zaangażowaniu kolejnych pokoleń pasjonatów. Wysoka frekwencja, wyrównany poziom prezentowanych koni oraz duże zainteresowanie młodych hodowców pokazują, iż tradycja ma solidne fundamenty i przez cały czas patrzy w przyszłość.

Idź do oryginalnego materiału