Import z Kanady pod znakiem zapytania. Unijne „nie” dla pestycydów uderzy w lidera dostaw?

6 godzin temu
Zdjęcie: Import z Kanady zagrożony


Import z Kanady pod znakiem zapytania! Nadchodzi trzęsienie ziemi na europejskim rynku zbóż i roślin oleistych. Choć Kanada jest w tej chwili największym dostawcą pszenicy do Unii Europejskiej, zaostrzenie norm dotyczących pozostałości pestycydów oraz wycofanie zezwoleń dla niektórych odmian rzepaku może doprowadzić do całkowitego zawieszenia handlu już wiosną 2026 roku.

Koniec ery taryfy ulgowej

Kanadyjska Rada ds. Zboża (CGC) bije na alarm: unijna polityka „wzajemności” (tzw. klauzule lustrzane), która wchodzi w życie w marcu 2026 r., uderza bezpośrednio w kanadyjski model rolnictwa. Bruksela odchodzi od oceny opartej na faktycznym ryzyku na rzecz restrykcyjnego podejścia do samych substancji. W praktyce oznacza to, iż ziarno wyprodukowane przy użyciu środków legalnych w Kanadzie (m.in. neonikotynoidów czy glufosynatu amonowego), nie przekroczy progów celnych UE, gdyż dopuszczalne limity pozostałości (MRL) zostaną obniżone do poziomu wykrywalności.

Kanada: Lider na krawędzi

Sytuacja jest o tyle paradoksalna, iż w obecnym sezonie 2025/2026 import z Kanady zdominował unijny rynek. Kanada, dysponując rekordowymi zbiorami pszenicy (40 mln ton), stała się kluczowym partnerem dla europejskich młynów, potrzebujących ziarna o wysokich parametrach wypiekowych. Jednak nowe wytyczne KE oraz powołanie specjalnej grupy zadaniowej (Task Force) do kontroli importu mogą sprawić, iż statki z Vancouver i Montrealu zostaną przekierowane do Azji.

Globalna nadpodaż hamuje ceny

Mimo widma blokady importu, notowania na giełdzie MATIF nie wykazywały gwałtownych wzrostów. Rynek znajduje się pod presją rekordowej podaży zbóż na świecie. Przypomnijmy, że:

  • Argentyna i Australia notują historyczne maksima zbiorów, zalewając rynek tanim ziarnem.
  • Wysokie ceny ropy (podbijane napięciami wokół Iranu) oraz silny dolar dodatkowo komplikują logistykę morską.

Szansa dla unijnej pszenicy miękkiej?

Ewentualne zawieszenie dostaw z Kanady to czytelny sygnał dla wewnętrznego rynku UE. Powinno to wygenerować zwiększony popyt na pszenicę miękką wyprodukowaną wewnątrz Unii, szczególnie na odmiany elitarne i wysokobiałkowe (grupy E i A). Europejscy przetwórcy, odcięci od kanadyjskiego ziarna „poprawiającego” jakość mąki, będą zmuszeni szukać zamienników u lokalnych rolników – m.in. w Polsce, Niemczech czy krajach bałtyckich.

Co dalej?

Wiosna 2026 będzie sprawdzianem dla umowy CETA. jeżeli Kanada nie dostosuje technologii upraw do unijnych wymagań fitosanitarnych, czeka nas głęboka reorientacja szlaków handlowych. Dla unijnego rolnika oznacza to mniejszą konkurencję ze strony towarów niespełniających norm, ale dla sektora przetwórczego – konieczność walki o surowiec wysokiej jakości wewnątrz wspólnoty.

Źródło informacji: Kanadyjska Rady ds. Zboża

Idź do oryginalnego materiału