Zbiór rzepaku wymaga dokładniejszego przygotowania kombajnu niż koszenie wielu innych roślin. Nasiona są drobne, lekkie i łatwo wysypują się z dojrzałych łuszczyn. Zbyt agresywna praca nagarniacza, za wysokie obroty bębna młócącego lub nieprawidłowo ustawiony wentylator mogą prowadzić do strat, których operator nie zauważy z kabiny. Ustawienia należy więc dopasować do wilgotności roślin, zachwaszczenia plantacji, stopnia dojrzałości i warunków panujących w czasie żniw.
Jak przygotować kombajn do zbioru rzepaku?
Przed rozpoczęciem pracy trzeba dokładnie oczyścić kombajn z pozostałości po wcześniejszych zbiorach i sprawdzić jego szczelność. Nasiona rzepaku są znacznie mniejsze od ziaren zbóż, dlatego mogą wydostawać się przez niewielkie otwory, nieszczelne pokrywy, zużyte uszczelnienia oraz szczeliny w przenośnikach.
Kontroli wymagają przede wszystkim:
- podajnik pochyły,
- przenośnik ziarnowy,
- przenośnik kłosowy,
- zbiornik ziarna,
- dolne osłony zespołu czyszczącego,
- klapy rewizyjne,
- połączenia rur rozładunkowych.
Nawet niewielki wyciek może podczas całego dnia pracy oznaczać utratę znacznej ilości nasion. Warto przeprowadzić próbę na postoju, wsypując niewielką porcję rzepaku do wybranych elementów instalacji i sprawdzając, czy ziarno nie wydostaje się na zewnątrz.
Kombajn powinien być wyposażony w stół do rzepaku oraz przynajmniej jedną aktywną kosę boczną. Przy zwartym i mocno rozgałęzionym łanie najlepiej sprawdzają się dwie kosy boczne, które ograniczają szarpanie roślin i otwieranie łuszczyn przed wprowadzeniem masy do hedera.
Jak ustawić heder do rzepaku?
Heder powinien pracować możliwie wysoko, aby do kombajnu trafiała przede wszystkim górna część roślin z łuszczynami. Zbieranie dużej ilości grubych, wilgotnych łodyg zwiększa obciążenie zespołu młócącego, pogarsza wydajność i utrudnia oddzielenie nasion.
Wysokość cięcia należy jednak dostosować do położenia najniższych produktywnych rozgałęzień. Zbyt wysokie prowadzenie hedera pozostawi część łuszczyn na polu. Zbyt niskie cięcie spowoduje z kolei pobieranie nadmiernej ilości zielonej masy.
Stół do rzepaku wysuwa listwę tnącą do przodu. Dzięki temu nasiona, które osypują się po kontakcie roślin z hederem, spadają na wydłużoną powierzchnię i są transportowane do ślimaka. Bez stołu znaczna część nasion może wypaść przed standardową listwą tnącą.
Ślimak hedera należy ustawić tak, aby równomiernie przejmował masę i kierował ją do podajnika pochyłego. Palce ślimaka nie powinny agresywnie uderzać w rośliny. Ważna jest również odpowiednia szczelina pomiędzy ślimakiem a podłogą hedera, zgodna z zaleceniami producenta maszyny.
Jak ustawić nagarniacz podczas koszenia rzepaku?
Nagarniacz powinien jedynie delikatnie podtrzymywać rośliny i kierować je na stół. Nie może mocno uderzać w łuszczyny, ponieważ każde uderzenie zwiększa osypywanie nasion przed listwą tnącą.
Prędkość obrotowa nagarniacza powinna być zbliżona do prędkości jazdy kombajnu lub nieznacznie wyższa. Zbyt szybkie obroty powodują młócenie roślin jeszcze przed ich ścięciem. Charakterystycznym objawem jest widoczna chmura nasion i fragmentów łuszczyn przed hederem.
Położenie nagarniacza zależy od stanu plantacji. W łanie stojącym można ustawić go wyżej i bardziej z tyłu. W rzepaku wyległym konieczne może być opuszczenie i przesunięcie nagarniacza do przodu, aby sprawniej podnosił rośliny. Zmiany trzeba wprowadzać stopniowo, ponieważ zbyt głębokie zanurzenie palców również zwiększa straty.
Jakie obroty bębna młócącego ustawić w rzepaku?
Rzepak nie wymaga tak intensywnego omłotu jak niektóre zboża. Nasiona powinny być uwalniane z łuszczyn przy możliwie niskich obrotach bębna, które pozwalają jeszcze na dokładne wymłócenie masy.
W wielu kombajnach punktem wyjściowym jest zakres około 450 do 650 obrotów na minutę. Nie jest to jednak wartość uniwersalna. W kombajnach rotorowych, hybrydowych oraz maszynach z bębnem o innej średnicy zalecane ustawienia mogą się różnić. Pierwszeństwo mają wartości podane w instrukcji obsługi konkretnego modelu.
Jeżeli w zbiorniku pojawia się dużo uszkodzonych nasion, rozdrobnionych łodyg i drobnych zanieczyszczeń, obroty mogą być zbyt wysokie. Gdy w resztkach wyrzucanych z kombajnu pozostają całe, niewymłócone łuszczyny, obroty należy nieznacznie zwiększyć lub zmniejszyć szczelinę klepiska.
Zmiany powinny być niewielkie. Po każdej korekcie trzeba przejechać kilkadziesiąt metrów, zatrzymać maszynę i sprawdzić efekt pracy.
Jak ustawić klepisko do rzepaku?
Szczelina klepiska musi umożliwiać łatwe wydostawanie się drobnych nasion, ale nie powinna powodować intensywnego rozdrabniania łodyg. Zwykle stosuje się większe otwarcie niż przy zbiorze drobnego i suchego ziarna zbóż.
Wstępnie można przyjąć około 20 do 30 mm na wlocie oraz 10 do 20 mm na wylocie. Dokładne wartości zależą od konstrukcji kombajnu, średnicy bębna i rodzaju klepiska. W nowszych maszynach ustawienie często jest podawane jako pozycja na skali lub wartość elektroniczna, której nie można bezpośrednio przeliczyć na milimetry.
Zbyt mała szczelina prowadzi do rozcierania masy i przeciążenia zespołu młócącego. W zbiorniku może wówczas pojawić się dużo drobnych fragmentów łodyg. Zbyt szeroko otwarte klepisko może pozostawiać niewymłócone łuszczyny i zwiększać straty za kombajnem.
Jak ustawić sita do rzepaku?
Rzepak wymaga dokładnego ustawienia sit, ponieważ jego nasiona są małe i łatwo mogą zostać wyrzucone razem z plewami. Sito górne powinno przepuszczać nasiona, a jednocześnie zatrzymywać większe fragmenty łuszczyn i łodyg. Sito dolne odpowiada za końcowe doczyszczenie materiału.
Jako ustawienie początkowe można przyjąć:
- sito górne około 5 do 8 mm,
- sito dolne około 3 do 5 mm.
Wartości należy traktować orientacyjnie. Konstrukcja sit, ich zużycie oraz sposób prezentowania ustawień różnią się pomiędzy kombajnami. Sita żaluzjowe trzeba również skontrolować pod kątem wygięć, zabrudzeń i nierównomiernego otwierania.
Jeżeli do zbiornika trafia dużo łuszczyn i fragmentów roślin, należy stopniowo przymknąć sito górne lub zwiększyć siłę nadmuchu. Gdy czyste nasiona pojawiają się za kombajnem, sito może być zbyt mocno zamknięte albo wentylator pracuje z nadmierną prędkością.
Jak ustawić wentylator podczas zbioru rzepaku?
Wentylator musi usunąć lekkie zanieczyszczenia, ale nie może wydmuchiwać nasion poza kombajn. Z tego powodu ustawienie nadmuchu powinno być zdecydowanie niższe niż podczas zbioru pszenicy.
W zależności od konstrukcji maszyny pracę można rozpocząć od około 400 do 600 obrotów na minutę. W niektórych kombajnach adekwatna wartość będzie niższa lub wyższa, dlatego należy obserwować jakość materiału w zbiorniku i straty na polu.
Zbyt słaby nadmuch powoduje gromadzenie się plew na sitach. Warstwa lekkiej masy ogranicza przepływ nasion, co może paradoksalnie zwiększyć straty. Zbyt silny nadmuch przenosi natomiast rzepak na tył kombajnu.
Regulację najlepiej wykonywać stopniowo. jeżeli materiał w zbiorniku jest zanieczyszczony, można delikatnie zwiększyć prędkość wentylatora. Po zmianie trzeba sprawdzić, czy czyste nasiona nie pojawiły się w resztkach wyrzucanych przez kombajn.
Z jaką prędkością jechać kombajnem w rzepaku?
Prędkość jazdy powinna zapewniać równomierne obciążenie zespołu młócącego. Zbyt wolna jazda nie zawsze poprawia jakość zbioru. Gdy do kombajnu trafia bardzo mało masy, przepływ przez bęben, klepisko i sita może być niestabilny.
Zbyt szybka jazda powoduje natomiast przeciążenie podajnika, niedokładny omłot oraz wzrost strat na wytrząsaczach lub rotorze. Operator powinien obserwować wskaźniki obciążenia, czujniki strat i prędkość pracy poszczególnych podzespołów.
Na równym, suchym i stojącym łanie kombajn może pracować szybciej. W rzepaku wyległym, wilgotnym, zachwaszczonym lub nierównomiernie dojrzewającym prędkość należy ograniczyć. Ważniejsza od maksymalnej wydajności chwilowej jest płynna praca maszyny bez nagłych zmian ilości pobieranej masy.
Jak sprawdzić straty rzepaku za kombajnem?
Czujniki strat ułatwiają pracę, ale nie zastępują kontroli na polu. Ich wskazania zależą od kalibracji i mogą obejmować również fragmenty łuszczyn lub inne drobne elementy uderzające w sensory.
Po wykonaniu pierwszego przejazdu należy zatrzymać kombajn w miejscu reprezentatywnym dla plantacji. Najlepiej wyłączyć zespół żniwny w czasie jazdy, odjechać kilka metrów i sprawdzić osobno:
- straty przed hederem,
- straty powstające podczas cięcia,
- nasiona pozostające w łuszczynach,
- nasiona wyrzucane za zespołem czyszczącym,
- nasiona znajdujące się w słomie.
Do kontroli można wykorzystać tackę umieszczaną pod kombajnem lub ramkę o znanej powierzchni. Trzeba pamiętać, aby przed oceną strat za kombajnem sprawdzić również naturalne osypywanie. Część nasion mogła znaleźć się na ziemi jeszcze przed rozpoczęciem zbioru.
Po czym poznać, iż kombajn jest źle ustawiony?
Duża ilość nasion przed hederem wskazuje najczęściej na zbyt agresywną pracę nagarniacza, brak stołu do rzepaku, niewłaściwą wysokość cięcia lub szarpanie roślin przez kosę boczną.
Uszkodzone nasiona w zbiorniku mogą oznaczać zbyt wysokie obroty bębna albo zbyt mocno zamknięte klepisko. Duża ilość zielonych fragmentów łodyg zwykle pojawia się przy zbyt niskim cięciu, agresywnym omłocie lub niewłaściwym ustawieniu sit.
Niewymłócone łuszczyny za kombajnem wskazują na zbyt łagodną pracę zespołu młócącego, nadmiernie otwarte klepisko albo przeciążenie maszyny. Czyste nasiona znajdujące się bezpośrednio za sitami mogą być skutkiem zbyt silnego nadmuchu, za małego otwarcia sit lub zbyt dużej ilości masy podawanej do kombajnu.
Czy ustawienia kombajnu trzeba zmieniać w ciągu dnia?
Warunki zbioru rzepaku zmieniają się wraz z temperaturą i wilgotnością powietrza. Rano i wieczorem łodygi oraz łuszczyny mogą być bardziej wilgotne, a masa trudniejsza do wymłócenia. W środku dnia suche rośliny stają się kruche i bardziej podatne na osypywanie.
Ustawienie, które dobrze działało rano, nie musi być odpowiednie kilka godzin później. Operator powinien regularnie kontrolować materiał w zbiorniku, straty za kombajnem i zachowanie roślin na hederze. Korekty najczęściej dotyczą prędkości jazdy, obrotów nagarniacza, intensywności omłotu, otwarcia sit i prędkości wentylatora.
Najlepsze efekty daje wprowadzanie jednej zmiany naraz. Jednoczesna korekta kilku parametrów utrudnia rozpoznanie, które ustawienie poprawiło pracę kombajnu. Po każdej zmianie warto odczekać, aż nowa partia materiału przejdzie przez całą maszynę, a następnie ponownie ocenić czystość nasion i poziom strat.

8 godzin temu















