Praca w skrajnym upale nie będzie już zależała wyłącznie od uznania pracodawcy. Od 11 stycznia 2027 r. zaczną obowiązywać przepisy, które wprowadzają konkretne maksymalne temperatury dla wykonywania obowiązków zawodowych. Po ich przekroczeniu część prac będzie musiała zostać czasowo wstrzymana.
Koniec pracy w największym skwarze. Nowe limity temperatur obejmą także ciężkie prace na polachRozporządzenie podpisała ministra rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk. Resort podkreśla, iż celem nowych regulacji jest skuteczniejsza ochrona zdrowia i życia pracowników podczas fal upałów.
35 stopni w budynku. Wtedy pracę trzeba będzie przerwać
Najwyższy dopuszczalny próg w pomieszczeniach wyniesie 35°C. Po jego przekroczeniu praca będzie musiała zostać czasowo wstrzymana, niezależnie od rodzaju wykonywanych obowiązków.
Ograniczenie obejmie więc zarówno pracę fizyczną, jak i biurową, produkcyjną czy magazynową. Przepisy mają działać tylko w czasie rzeczywistego przekroczenia temperatury.
Sama prognoza zapowiadająca upał nie będzie podstawą do automatycznego przerwania pracy. Decydujące będą faktyczne warunki na stanowisku pracy.
Na zewnątrz limit wyniesie 32 stopnie, ale nie dla wszystkich
W przypadku pracy wykonywanej na otwartej przestrzeni maksymalny próg ustalono na 32°C. Tutaj jednak obowiązek przerwania pracy będzie dotyczył wyłącznie prac ciężkich.
Może to mieć szczególne znaczenie dla budownictwa, drogownictwa, leśnictwa, usług komunalnych oraz części prac rolniczych. Nie każda praca wykonywana na zewnątrz zostanie więc automatycznie zatrzymana po przekroczeniu 32°C.
Kluczowe będzie zakwalifikowanie danej czynności jako pracy ciężkiej, czyli wymagającej znacznego wysiłku fizycznego i powodującej duże obciążenie organizmu.
Pracodawca ma reagować wcześniej, a nie dopiero przy skrajnym upale
Nowe przepisy wprowadzają również niższe progi, po osiągnięciu których pracodawca będzie musiał podjąć działania ograniczające narażenie pracowników na wysoką temperaturę.
W pomieszczeniach obowiązek ten pojawi się przy:
- 28°C – dla pozostałych rodzajów pracy,
- 25°C – dla prac ciężkich.
Lato w pełni, a w pracy coraz goręcej? Mamy dla Was istotną wiadomość
Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej @a_dziemianowicz wydała rozporządzenie, które jeszcze skuteczniej będzie chronić pracowników przed upałami.
Rozporządzenie zakłada… pic.twitter.com/SOZ2IwgDyX
— Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej (@MRPiPS_GOV__PL) July 10, 2026
Pracodawca będzie musiał w pierwszej kolejności zastosować rozwiązania techniczne, które pozwolą obniżyć temperaturę. Może to być m.in. klimatyzacja, skuteczniejsza wentylacja, osłony przeciwsłoneczne lub ograniczenie nagrzewania pomieszczeń.
Samo przekroczenie 28°C nie oznacza jednak automatycznego obowiązku montażu klimatyzacji w każdym zakładzie. Przepisy wymagają podjęcia skutecznych działań dostosowanych do warunków i charakteru pracy.
Przy 25 stopniach na zewnątrz trzeba zmienić organizację pracy
Dla pracy na otwartej przestrzeni próg uruchamiający obowiązki pracodawcy ustalono na 25°C. Dotyczy on wszystkich rodzajów pracy, a nie tylko prac ciężkich.
Na zewnątrz nie zawsze istnieje możliwość zastosowania rozwiązań technicznych obniżających temperaturę. Dlatego pracodawca będzie musiał skoncentrować się na zmianach organizacyjnych.
Może to oznaczać:
- wprowadzenie dodatkowych przerw,
- skrócenie czasu pracy,
- zmianę godzin rozpoczęcia i zakończenia pracy,
- przeniesienie najcięższych czynności na chłodniejsze pory dnia,
- rotacyjne wykonywanie obowiązków,
- ograniczenie pracy w pełnym słońcu.
W praktyce prace mogą być planowane wcześnie rano lub późnym popołudniem, z przerwą w godzinach największego nasłonecznienia.
Klimatyzacja nie zawsze będzie jedynym rozwiązaniem
Rozporządzenie nie nakazuje automatycznego instalowania klimatyzacji po osiągnięciu określonej temperatury. Pracodawca będzie musiał najpierw ocenić, jakie rozwiązanie jest możliwe i skuteczne w danym zakładzie.
Jeżeli zastosowanie urządzeń chłodzących będzie technicznie niemożliwe lub niewystarczające, konieczne stanie się wprowadzenie zmian organizacyjnych.
Może to być skrócenie zmiany, częstsze przerwy, przesunięcie godzin pracy lub czasowe ograniczenie części obowiązków. Najważniejszy będzie rezultat – zmniejszenie ryzyka przegrzania organizmu pracownika.
Rozwiązania mają być konsultowane z załogą
Pracodawcy będą zobowiązani do konsultowania stosowanych rozwiązań organizacyjnych z pracownikami w ramach komisji bezpieczeństwa i higieny pracy.
W praktyce oznacza to, iż sposób reagowania na upał nie powinien być ustalany wyłącznie jednostronnie. Pracownicy mają mieć wpływ m.in. na organizację przerw, zmianę godzin pracy oraz inne działania ograniczające skutki wysokiej temperatury.
Przepisy mają zachęcać zakłady pracy do przygotowania procedur jeszcze przed nadejściem fal upałów, a nie dopiero wtedy, gdy warunki staną się niebezpieczne.
Nie każda praca będzie mogła zostać zatrzymana
Rozporządzenie przewiduje także wyjątki od obowiązku czasowego wstrzymania pracy. Dotyczyć będą przede wszystkim zawodów i służb, których działanie jest niezbędne dla bezpieczeństwa państwa, ochrony obywateli oraz ciągłości podstawowych usług publicznych.
Wyłączenia mogą objąć m.in. część służb ratunkowych, porządkowych i medycznych. Chodzi o sytuacje, w których przerwanie pracy mogłoby zagrozić życiu, zdrowiu lub bezpieczeństwu innych osób.
Nie oznacza to jednak, iż pracodawcy w tych sektorach zostaną zwolnieni z obowiązku ochrony zatrudnionych. przez cały czas będą musieli organizować pracę w sposób ograniczający skutki upału.
Nowe przepisy od 11 stycznia 2027 roku
Rozporządzenie wejdzie w życie po upływie sześciu miesięcy od dnia ogłoszenia. Nowe regulacje mają zacząć obowiązywać 11 stycznia 2027 r.
Choć termin przypada zimą, rzeczywiste znaczenie przepisów będzie widoczne podczas pierwszych silnych upałów w 2027 roku.
Dla pracodawców oznacza to konieczność wcześniejszego przygotowania procedur, sposobu pomiaru temperatury oraz zasad organizacji pracy. Dla pracowników – wyraźniejsze prawo do ochrony w sytuacji, gdy wysoka temperatura przestaje być zwykłą niedogodnością, a staje się zagrożeniem dla zdrowia.

1 godzina temu














