Konopie włókniste coraz bardziej opłacalne. Rolnicy mogą zarabiać nie tylko na nasionach

4 godzin temu

Konopie włókniste mogą stać się dla części gospodarstw ciekawym kierunkiem dywersyfikacji produkcji. Ich wartość nie kończy się na nasionach. Coraz większego znaczenia nabiera słoma, z której pozyskuje się włókno i paździerze wykorzystywane m.in. w budownictwie, przemyśle włókienniczym czy produkcji kompozytów. Dla rolników oznacza to możliwość uzyskania przychodu z kilku elementów tej samej uprawy.

Konopie włókniste coraz bardziej opłacalne. Rolnicy mogą zarabiać nie tylko na nasionach

Według Instytutu Włókien Naturalnych i Roślin Zielarskich – PIB dochód producenta materiału siewnego ze sprzedaży samych nasion może sięgać 5–6 tys. zł z hektara. Ostateczna opłacalność zależy jednak nie tylko od plonu, ale przede wszystkim od możliwości sprzedaży surowca.

– Konopie włókniste mają potencjał, ale dla rolnika najważniejsze jest to, czy uprawa będzie mu się opłacać i czy będzie miał gdzie sprzedać plon. Dlatego potrzebujemy nie tylko większej produkcji, ale przede wszystkim rozwoju przetwórstwa i stabilnych odbiorców. Chcemy budować ten rynek tak, żeby rolnik, który zdecyduje się na konopie, miał realną perspektywę zbytu – powiedział minister rolnictwa Stefan Krajewski.

Nie tylko nasiona. Słoma może stać się drugim źródłem przychodu

Największą zaletą konopi jest możliwość wykorzystania praktycznie całej rośliny. Nasiona mogą być przeznaczane m.in. do produkcji żywności i oleju, natomiast ze słomy pozyskuje się włókno oraz paździerze.

Włókno konopne znajduje zastosowanie przede wszystkim w przemyśle tekstylnym, ale także przy produkcji materiałów technicznych i kompozytowych. Z kolei paździerze mogą być wykorzystywane m.in. do produkcji materiałów budowlanych i izolacyjnych.

Surowiec z konopi trafia również do przemysłu kosmetycznego, papierniczego oraz energetycznego. Im większa liczba możliwości wykorzystania rośliny, tym większa szansa, iż rolnik nie będzie uzależniony wyłącznie od jednego odbiorcy.

Polskie odmiany dają wysokie plony nasion i biomasy

Kierunek produkcji można dostosować już na etapie wyboru odmiany.

Wyhodowana przez IWNiRZ-PIB odmiana Henola przeznaczona jest przede wszystkim do produkcji nasion. Ich plon może wynosić od 1,5 do 2,1 tony z hektara.

Inny kierunek reprezentują Białobrzeskie, należące do odmian włóknistych. W ich przypadku plon biomasy może dochodzić choćby do 26,8 t/ha.

To pokazuje, iż konopie nie są jednorodną uprawą. Rolnik może wybierać między produkcją nasienną, włóknistą albo modelem, w którym zagospodarowywane są różne części rośliny.

Konopie mogą poprawiać stanowisko pod kolejne uprawy

Znaczenie konopi nie ogranicza się do wartości rynkowej zbieranego surowca. Roślina gwałtownie rośnie i skutecznie konkuruje z chwastami, dzięki czemu jej uprawa wymaga ograniczonego stosowania środków ochrony roślin.

Istotny jest również rozbudowany system korzeniowy. Korzenie konopi spulchniają glebę, natomiast duża ilość resztek organicznych może zwiększać zawartość materii organicznej w glebie.

Z tego względu konopie mogą być również wartościowym elementem zmianowania i dobrym przedplonem dla innych gatunków.

Możliwe jest także wykorzystanie ich jako poplonu. Szybkie wschody i intensywny wzrost pomagają ograniczać rozwój chwastów, a pozostawiona masa roślinna wzbogaca stanowisko.

Największym problemem pozostaje dostęp do przetwórstwa

Potencjał samej rośliny nie wystarczy jednak do zwiększenia powierzchni upraw. Kluczowa jest infrastruktura pozwalająca zagospodarować zebrany surowiec, przede wszystkim słomę.

Po transformacji gospodarczej w latach 90. znaczna część zakładów zajmujących się przetwarzaniem roślin włóknistych zakończyła działalność. Dla wielu gospodarstw oznacza to dziś konieczność transportowania surowca na duże odległości albo brak lokalnego odbiorcy.

Dlatego rozwój zakładów przetwórczych będzie jednym z najważniejszych warunków zwiększenia zainteresowania konopiami. Bez odbiorców choćby wysoki potencjał plonowania nie przełoży się automatycznie na opłacalność produkcji.

Ministerstwo Rolnictwa wspiera w tej chwili rozwój krajowych łańcuchów dostaw. Finansowane są m.in. analizy ekonomiczne i szkolenia prowadzone przez IWNiRZ-PIB.

Instytut przygotowuje również mapę infrastruktury przetwórczej, która ma ułatwiać producentom znalezienie zakładów zainteresowanych zakupem i zagospodarowaniem surowca.

Uprawa konopi bez corocznego zezwolenia

W ostatnich latach zmieniły się również przepisy dotyczące produkcji konopi włóknistych.

Od 2022 roku rolnicy nie muszą już każdego roku ubiegać się o nowe zezwolenie na ich uprawę. Przed rozpoczęciem produkcji konieczny jest jednak wpis do rejestru konopi włóknistych prowadzonego przez Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa.

Rozszerzony został również katalog celów, na jakie konopie mogą być uprawiane.

Od 2025 roku funkcjonuje dodatkowo wsparcie w zakresie ubezpieczeń. Państwo pokrywa 65 proc. składki ubezpieczenia konopi uprawianych na nasiona.

MRiRW deklaruje również działania na rzecz dalszego uproszczenia zasad monitorowania plantacji oraz ujednolicenia regulacji dotyczących konopi włóknistych na poziomie Unii Europejskiej.

Urzędy gmin i miast przyjmują wnioski o zwrot akcyzy za paliwo rolnicze

Rynek może rosnąć, ale potrzebni są pewni odbiorcy

Konopie włókniste dają rolnikom możliwość uzyskania surowca dla kilku różnych branż, a jednocześnie mogą korzystnie wpływać na stanowisko i strukturę gleby. Największym wyzwaniem pozostaje jednak stworzenie stabilnego rynku zbytu.

Jeżeli wraz ze wzrostem powierzchni upraw będzie rozwijało się krajowe przetwórstwo, rolnicy będą mogli zarabiać nie tylko na nasionach, ale również na słomie i pozyskiwanych z niej surowcach. To właśnie możliwość zagospodarowania całej rośliny może zdecydować o tym, czy konopie staną się bardziej powszechnym elementem polskiego rolnictwa.

Idź do oryginalnego materiału