Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) wszczął postępowanie wyjaśniające wobec czterech globalnych gigantów rynku przetwórczego: Danone, Mondelēz, Nestlé oraz Unilever. Urzędnicy sprawdzają, czy tzw. downsizing – czyli nieczytelne dla kupujących zmniejszanie gramatury produktów przy zachowaniu dotychczasowej ceny – nie stanowi nieuczciwej praktyki rynkowej.
Praktyka ta, określana potocznie mianem „skurczflacji”, stała się w ostatnich latach powszechną reakcją przetwórców na wzrost kosztów surowców rolnych, energii i transportu. Choć sama zmiana pojemności czy wagi opakowania jest w świetle prawa legalna,kluczowy pozostaje sposób komunikowania tego faktu rynkowi.
Za co odpowiedzą producenci?
Trwająca kontrola UOKiK: koncerny spożywcze mają zaprezentować dokumentację dotyczącą zmian gramatury oraz strategii marketingowych. Urząd analizuje przede wszystkim:
- Czy wielkość i kształt opakowań po zmianie nie wprowadzają w błąd co do rzeczywistej zawartości.
- Czy na frontowych etykietach umieszczono jasne i widoczne dla kupujących informacje o zmniejszeniu masy netto.
- Czy dotychczasowe deklaracje marketingowe (np. sugerujące niezmienny skład lub ilość) nie łudzą odbiorców.
Presja w łańcuchu dostaw i konsekwencje finansowe
Dla całego sektora rolno-spożywczego decyzja urzędu to istotny sygnał biznesowy. Zmiany gramatur przez koncerny przetwórcze to często efekt sztywnych warunków dyktowanych przez sieci handlowe, które ograniczają możliwość podnoszenia cen detalicznych. Przetwórcy, szukając rentowności pomiędzy rosnącą ceną skupu surowca a oczekiwaniami detalistów, wybierali redukcję porcji.
Jeśli zarzuty UOKiK się potwierdzą i urząd wykaże naruszenie zbiorowych interesów konsumentów, podmiotom objętym postępowaniem grożą kary finansowe w wysokości do 10% rocznego obrotu. Sprawa zdeterminuje standardy znakowania produktów nie tylko dla wymienionej czwórki, ale dla całego rynku przetwórczego w Polsce.
Źródło: UOKIK

35 minut temu














