Krajewski alarmuje UOKiK: czy na rynku wieprzowiny doszło do zmowy cenowej?

5 godzin temu

Ceny skupu świń spadły do poziomów, które dla wielu gospodarstw oznaczają produkcję na granicy opłacalności albo poniżej kosztów. Minister rolnictwa i rozwoju wsi Stefan Krajewski zwrócił się do prezesa UOKiK Tomasza Chróstnego o sprawdzenie, czy na rynku żywca wieprzowego nie dochodzi do praktyk ograniczających konkurencję, w tym do możliwej zmowy cenowej.

Krajewski alarmuje UOKiK: czy na rynku wieprzowiny doszło do zmowy cenowej?

Sprawa jest poważna, bo problem nie dotyczy wyłącznie bieżących stawek w skupie. W tle są rosnące koszty utrzymania produkcji, presja ASF, wymogi bioasekuracji oraz coraz słabsza pozycja negocjacyjna rolników wobec dużych zakładów mięsnych.

Ceny świń pod lupą. Ministerstwo mówi o niepokojących sygnałach

Do Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi mają docierać informacje wskazujące, iż ceny skupu żywca wieprzowego mogą być drastycznie zaniżane w stosunku do realnych kosztów produkcji oraz cen detalicznych mięsa w sklepach.

Według danych przywołanych przez resort, aktualne ceny wynoszą około 5,48 zł/kg masy żywej. W klasie poubojowej E jest to niespełna 7,0 zł/kg. Dla producentów trzody chlewnej są to poziomy wyjątkowo trudne do zaakceptowania, zwłaszcza przy obecnych kosztach pasz, energii, usług weterynaryjnych i rygorystycznych wymogach związanych z ASF.

– Przy obecnych, wysokich kosztach pasz, energii, opieki weterynaryjnej oraz w związku z rygorystycznymi wymogami bioasekuracji związanymi z ASF, wskazane poziomy cenowe znajdują się na granicy lub poniżej progu opłacalności wielu polskich gospodarstw – podkreśla minister Stefan Krajewski.

Rolnik sprzedaje tanio, konsument płaci dużo. Gdzie znika marża?

Największe emocje wśród producentów budzi rosnąca różnica między ceną, jaką rolnik otrzymuje za żywiec, a ceną mięsa na sklepowej półce. Hodowcy od miesięcy wskazują, iż ich udział w końcowej cenie produktu jest coraz mniejszy, podczas gdy koszty produkcji pozostają wysokie.

To właśnie ta rozbieżność ma być jednym z powodów interwencji ministra. Resort chce, aby UOKiK sprawdził, czy obecny układ sił na rynku nie prowadzi do sytuacji, w której rolnicy są zmuszani do sprzedaży poniżej ekonomicznie uzasadnionych poziomów.

Problem jest szczególnie dotkliwy dla gospodarstw rodzinnych. Rozproszeni producenci mają ograniczone możliwości negocjowania stawek, a przy żywcu wieprzowym czas sprzedaży często ma najważniejsze znaczenie. Rolnik nie zawsze może czekać na lepszą cenę, bo zwierzęta osiągają określoną masę, a dalsze utrzymywanie ich w gospodarstwie generuje dodatkowe koszty.

Przewaga dużych zakładów nad hodowcami. Minister wskazuje na asymetrię rynku

W piśmie do prezesa UOKiK minister Krajewski zwraca uwagę na możliwą asymetrię siły rynkowej. Po jednej stronie są rozproszeni producenci trzody chlewnej, często działający indywidualnie i pod presją kosztów. Po drugiej – duże zakłady mięsne, które mają znacznie silniejszą pozycję zakupową i większy wpływ na warunki transakcji.

– Taka sytuacja osłabia pozycję negocjacyjną rolników i może prowadzić do wykorzystywania przewagi kontraktowej przez przetwórców – zaznacza minister.

To istotny fragment interwencji, bo sprawa nie ogranicza się wyłącznie do podejrzenia zmowy cenowej. Ministerstwo chce także sprawdzenia, czy na rynku nie występują nieuczciwe praktyki handlowe, które mogą uderzać bezpośrednio w producentów żywca.

UOKiK ma sprawdzić relacje producent–przetwórca

Resort rolnictwa oczekuje od UOKiK szczegółowej analizy relacji między producentami trzody chlewnej a zakładami przetwórczymi. Chodzi przede wszystkim o ustalenie, czy obecne mechanizmy ustalania cen są zgodne z zasadami uczciwej konkurencji.

Ministerstwo wskazuje dwa główne obszary do zbadania. Pierwszy to możliwość występowania praktyk mających znamiona zmowy cenowej. Drugi to ewentualne stosowanie nieuczciwych praktyk handlowych wobec rolników.

Dla producentów trzody chlewnej wynik tej kontroli może mieć duże znaczenie. o ile potwierdziłoby się, iż ceny są kształtowane w sposób naruszający konkurencję lub z wykorzystaniem przewagi kontraktowej, sprawa mogłaby mieć konsekwencje nie tylko dla zakładów, ale także dla całego modelu funkcjonowania rynku wieprzowiny w Polsce.

Trzoda chlewna pod presją ASF i kosztów. Gospodarstwa tracą cierpliwość

Sektor trzody chlewnej od lat działa w wyjątkowo trudnych warunkach. Producenci muszą mierzyć się z ASF, kosztowną bioasekuracją, wahaniami cen pasz i energii oraz coraz większą konkurencją na rynku mięsa. W takich warunkach każda większa obniżka ceny skupu gwałtownie przekłada się na płynność finansową gospodarstw.

Dlatego interwencja ministra jest sygnałem, iż resort chce przenieść problem z poziomu skarg rolników na poziom formalnego postępowania instytucjonalnego. Krajewski deklaruje również gotowość ministerstwa do współpracy z UOKiK w celu ochrony interesów producentów rolnych i przywrócenia uczciwych zasad konkurencji.

ARiMR rusza z kontrolami KGW. Chodzi nie tylko o dotacje

Rynek wieprzowiny czeka na decyzje UOKiK

Na razie nie przesądzono, czy na rynku faktycznie doszło do zmowy cenowej albo innych naruszeń. To ma ustalić UOKiK. Sama interwencja pokazuje jednak, iż sytuacja w skupie żywca wieprzowego została uznana przez resort rolnictwa za wymagającą pilnej kontroli.

Dla rolników najważniejsze będzie nie tylko to, czy urząd rozpocznie szczegółowe działania, ale również jak gwałtownie pojawią się konkretne ustalenia. Przy cenach na granicy opłacalności czas ma znaczenie. Każdy kolejny tydzień niskich stawek w skupie oznacza dla wielu gospodarstw dalsze straty i rosnące ryzyko ograniczenia produkcji.

Idź do oryginalnego materiału