Legenda polskich żniw, czyli Bizon Z056 Super. Ile naprawdę pali? Dane techniczne kontra rzeczywistość

2 godzin temu

Kiedy w lipcu i sierpniu nad polskimi wsiami unosi się charakterystyczny zapach kurzu i spalin, a z oddali dobiega rytmiczny, metaliczny ryk sześciocylindrowego silnika, znak jest tylko jeden – realizowane są żniwa, a na polach pracuje król polskich mniejszych gospodarstw – Bizon Z056 Super, choć przyznajemy uczciwie, iż już coraz trudniej go spotkać.

Choć zaprojektowany dekady temu w Płocku kombajn coraz częściej ustępuje miejsca zachodnim, klimatyzowanym maszynom, wciąż pozostaje żywą legendą. Wokół jego ekonomii narosło jednak wiele teorii. Jedni wspominają, iż Bizon potrafi wypić zbiornik w jeden dzień, drudzy z kolei chwalą go za to, iż w przeliczeniu na skoszoną powierzchnię jego legendarny silnik SW-400 jest zaskakująco oszczędny. Czas zajrzeć w dokumentację technologiczną Fabryki Maszyn Żniwnych i zderzyć ją z twardą, polową rzeczywistością.

Serce z Andrychowa, czyli co mówi specyfikacja techniczna?

Aby zrozumieć apetyt Bizona, musimy najpierw przyjrzeć się jego jednostce napędowej. W modelu Z056 Super zamontowano kultowy, wolnossący silnik produkowany przez zakłady w Andrychowie na licencji brytyjskiego Leylanda.

Silnik Andoria SW-400 (wersja wysokoprężna, wolnossąca):

  • Liczba cylindrów: 6, w układzie rzędowym
  • Pojemność skokowa: 6540 cmł (6,54 l)
  • Moc maksymalna: 100 KM (73,6 kW) przy 2200 obr./min
  • Znamionowe jednostkowe zużycie paliwa: ok. 228 g/kWh (przy pełnym obciążeniu)
  • Pojemność zbiornika paliwa: 200 litrów
  • Szerokość zespołu żniwnego (hederu): 4,20 m

Sześciocylindrowa konstrukcja o pojemności ponad 6,5 litra potrzebuje stałej dawki paliwa do samego podtrzymania gigantycznych mas rotacyjnych (bęben młócący, odrzutnik, wytrząsacze, podsiewacz). W przeciwieństwie do ciągnika, kombajn pracuje w polu niemal wyłącznie na maksymalnych obrotach silnika, co sprawia, iż jego spalanie jest znacznie bardziej liniowe, ale też wyższe od samego momentu uruchomienia hederu i młocarni.

Godzina pracy czy hektar pola? Realne wyniki z polskich gospodarstw

W przypadku kombajnu rolnicy stosują dwa przeliczniki: spalanie na godzinę zegarową (l/h) oraz spalanie na hektar skoszonego zboża (l/ha). Wydajność Bizona Z056 Super w optymalnych warunkach wynosi od 0,7 do 1,0 hektara na godzinę. Jak przekłada się to na zużycie oleju napędowego?

Koszenie na czysto (Zbiór słomy w wał, bez sieczkarni)

Gdy Bizon pracuje bez dodatkowego obciążenia, a słoma jest zrzucana na pole w celu późniejszego prasowania, wolnossący SW-400 pokazuje swoją bardzo dobrą, klasyczną efektywność.

  • Spalanie godzinowe: 10,0 – 12,0 l/h
  • Spalanie na hektar: W czystym, stojącym zbożu (wydajność ok. 0,8 ha/h) Bizon zużywa średnio 12,5 – 15,0 l/ha.

W tym scenariuszu pełny, 200-litrowy bak paliwa pozwala na bezpieczną pracę przez około 15–18 godzin, co w praktyce oznacza choćby dwa dni intensywnych żniw bez konieczności zjeżdżania na tankowanie.

Ciężkie warunki (Zboże wylęgnięte, duże zachwaszczenie, górzysty teren)

Gdy pole nie jest idealne, operator musi zwolnić, częściej operować motowidłem i uważać na zapchanie gardzieli.

  • Spalanie godzinowe: Utrzymuje się na podobnym poziomie (ok. 12,0 – 13,0 l/h), ponieważ silnik i tak pracuje na pełnych obrotach.
  • Spalanie na hektar: Drastycznie rośnie! Przez spadek prędkości roboczej wydajność maszyny leci w dół (nawet do 0,5 ha/h). W efekcie skoszenie jednego hektara trudnego, leżącego i zielonego żyta potrafi pochłonąć od 20,0 do choćby 25,0 litrów paliwa.

Sieczkarnia to największy wróg oszczędności

Współczesne standardy wymagają często rozdrabniania słomy bezpośrednio podczas zbioru. Montaż i uruchomienie szarpacza (sieczkarni) na Bizonie diametralnie zmienia jego charakterystykę paliwową.

Rozdrabnianie setek kilogramów suchej słomy w ułamku sekundy wymaga ogromnych nakładów energii. Szacuje się, iż pracująca sieczkarnia zabiera silnikowi SW-400 od 12 do choćby 15 koni mechanicznych. Dla sturokonnego, wolnossącego motoru to potężny ubytek mocy.

Wówczas palanie z włączoną sieczkarnią wzrasta o około 2 do 3 litrów na każdą godzinę pracy, osiągając realne wartości rzędu 13,5 – 16,0 l/h.

Przeliczając to na hektar to w gęstym, wysokim cle (np. pszenżyto lub pszenica o wysokim plonie słomy) spalanie z sieczkarnią rzadko spada poniżej 18,0 – 22,0 l/ha.

Warto tu przytoczyć opinię jednego z użytkowników, który mówi: Mój Z056 bez sieczkarni palił jak smok, dopóki nie zrobiłem porządku z wtryskami i pompą. Teraz w czystej pszenicy bierze 11 litrów na godzinę. Ale wystarczy, iż puszczę noże na szarpaczu i wejdę w grubą słomę i momentalnie czuć, iż silnik ma ciężko, a z rury idzie ciemniejszy dym. Wtedy poniżej 14 litrów na godzinę nie ma szans zejść.

Co mówią operatorzy? Od czego zależy niski apetyt Bizona?

Doświadczeni kombajniści podkreślają, iż dwa różne Bizony Z056 na sąsiednich polach mogą wykazać skrajnie odmienne zużycie paliwa. Kluczem do ekonomii w silniku SW-400 są trzy czynniki:

  1. Stan układu paliwowego: Odpowiednio ustawiony kąt wtrysku oraz zregenerowana pompa wtryskowa i końcówki wtryskiwaczy potrafią zmniejszyć spalanie choćby o 15-20%. Przyduszony silnik nie tylko traci moc, ale dosłownie zalewa cylindry niespalonym paliwem, co widać po gęstym, czarnym dymie z komina.
  2. Drożność chłodnicy i filtrów: Praca w potwornym zapyleniu sprawia, iż filtr powietrza potrafi zapchać się w kilka godzin. Brak odpowiedniej ilości tlenu drastycznie pogarsza proces spalania mieszanki.
  3. Styl jazdy operatora: Umiejętne naprowadzanie maszyny w łan, optymalne wykorzystanie szerokości hederu (aby nie jeździć półgębkiem) oraz unikanie gwałtownego ruszania z miejsca pozwalają zaoszczędzić cenne litry w skali całego sezonu.

Podsumowanie, czyli czy Bizon Z056 Super jest dziś ekonomiczny?

Patrząc przez pryzmat współczesnych maszyn wyposażonych w komputery pokładowe i silniki z Common Rail, Bizon Z056 Super konstrukcyjnie odstaje od norm. Jednak w kategorii prostoty i kosztów utrzymania wciąż broni się sam.

Zużycie paliwa na poziomie ok. 12–14 litrów na godzinę roboczą przy 100 KM mocy i masie własnej przekraczającej 7 ton to wynik, którego andrychowski silnik SW-400 nie musi wstydzić się choćby dziś. Prawdziwym ograniczeniem Bizona nie jest sam apetyt na paliwo, a jego przepustowość i wydajność hektarowa , gdyż współczesne kombajny w ciągu godziny skoszą znacznie większy areał, przez co ich jednostkowe zużycie na hektar (l/ha) bywa niższe. Mimo to, dla gospodarstw o powierzchni do kilkudziesięciu hektarów, Bizon Z056 Super wciąż pozostaje opłacalną, mechaniczną alternatywą dla drogich usług żniwnych.

Idź do oryginalnego materiału