Środowa sesja przyniosła wyraźny rozdźwięk między Europą a Stanami Zjednoczonymi. Podczas gdy w Chicago inwestorzy realizowali zyski po wcześniejszym rajdzie cenowym, na paryskim MATIF-ie pszenica i kukurydza ponownie drożały. Grudniowa pszenica zakończyła handel na poziomie 256,75 euro za tonę, a listopadowa kukurydza doszła do 277,25 euro za tonę. Europejski rynek coraz mocniej wycenia problemy podażowe i perspektywę większego importu zbóż.
MATIF idzie w górę, Chicago hamuje. Pszenica i kukurydza z nowymi maksimamiParyż nie zwalnia. Pszenica ponownie mocno w górę
Na rynku pszenicy uwagę inwestorów przejmuje już kontrakt grudniowy. Wraz z wygasaniem wrześniowej serii nastąpiło przesunięcie płynności na kolejne terminy dostaw.
Grudniowy kontrakt na pszenicę MATIF wzrósł w środę o 3,25 euro, czyli 1,28 proc., do 256,75 euro/t. W trakcie dnia notowania dochodziły choćby do 259,25 euro/t.
Tym samym europejska pszenica utrzymała wzrostowy kierunek i wyznaczyła kolejne wysokie poziomy obecnej kampanii.
Znacznie słabiej zachował się wygasający kontrakt wrześniowy, który stracił 1 euro i zakończył sesję na poziomie 244,25 euro/t. Nie jest to jednak w tej chwili najważniejszy punkt odniesienia dla rynku – handel koncentruje się już przede wszystkim na grudniu.
Kukurydza jeszcze mocniejsza. Europa ma problem z podażą
Jeszcze ciekawiej wygląda sytuacja na rynku kukurydzy.
Listopadowy kontrakt MATIF podrożał o 3 euro, do 277,25 euro/t, czyli o 1,09 proc. W trakcie sesji cena sięgała choćby 279,50 euro/t.
Za wzrostami stoją przede wszystkim coraz poważniejsze obawy dotyczące europejskich zbiorów. Susza i wysokie temperatury mocno uderzyły m.in. w produkcję w Rumunii i na Węgrzech.
Według prognoz Komisji Europejskiej tegoroczne zbiory kukurydzy w Unii Europejskiej mogą wynieść około 50,1 mln ton – byłby to jeden z najsłabszych wyników od blisko dwóch dekad.
Jeszcze bardziej wymowna jest ocena europejskiej organizacji producentów pasz FEFAC. Jej eksperci szacują, iż w nowym sezonie UE może potrzebować dodatkowo ponad 7 mln ton importowanej kukurydzy, co zwiększyłoby całkowity import do ponad 26 mln ton.
Dla rynku jest to jasny sygnał: przy ograniczonej podaży wewnętrznej Europa będzie musiała coraz aktywniej konkurować o ziarno na rynku światowym.
Chicago po rajdzie złapało oddech
Zupełnie inaczej wyglądał środowy handel za Atlantykiem.
Po wcześniejszym silnym wzroście kontraktów w Chicago inwestorzy rozpoczęli realizację zysków. Grudniowa kukurydza wcześniej ustanowiła nowe trzyletnie maksimum kontraktowe, ale sesję zakończyła spadkiem.
Grudniowa pszenica CBOT kosztowała około 7,74–7,75 USD za buszel, tracąc około 1 proc.
Kukurydza grudniowa cofnęła się w okolice 5,43 USD/bu, a listopadowa soja spadła w rejon 13,10 USD/bu.
Rynek amerykański nie dostał więc nowego impulsu do kontynuowania rajdu. Po serii mocnych wzrostów część inwestorów zdecydowała się po prostu zamknąć zyskowne pozycje.
W komentarzach rynkowych zwracano uwagę, iż kontrakty były technicznie wykupione, dlatego korekta nie była zaskoczeniem.
Chiny znów kupują amerykańską soję
Spadków soi nie zatrzymała choćby kolejna duża transakcja eksportowa.
USDA poinformował 2 września, iż prywatni eksporterzy zgłosili sprzedaż 202 tys. ton amerykańskiej soi do Chin z dostawą w okresie 2026/2027.
Dzień wcześniej poinformowano o kolejnym zakupie wynoszącym 136 tys. ton. Popyt ze strony Chin pozostaje więc ważnym czynnikiem wspierającym amerykański rynek oleistych, choćby jeżeli podczas środowej sesji nie wystarczył do utrzymania cen na plusie.
Rzepak nie skorzystał na wzrostach zbóż
Nie wszystkie kontrakty w Paryżu drożały.
Listopadowy rzepak MATIF stracił 4 euro i zakończył handel na poziomie 552,75 euro/t, czyli 0,72 proc. poniżej wtorkowego zamknięcia.
Spadki widoczne były również za oceanem. Kanadyjska canola mocno potaniała, a pod presją znalazł się także olej sojowy.
Pokazuje to, iż środowy popyt na MATIF-ie koncentrował się przede wszystkim na rynku zbóż, a nie całym kompleksie rolnym.
Droga ropa pozostaje dodatkowym elementem układanki
Rynek rolny przez cały czas obserwuje również sytuację energetyczną.
Ropa utrzymuje się na bardzo wysokich poziomach – WTI przekracza 91 USD za baryłkę, a Brent znajduje się powyżej 92 USD.
Droga energia oznacza wyższe koszty transportu, suszenia, produkcji nawozów oraz przetwórstwa. Wpływa również na ekonomikę wykorzystania części surowców rolnych w sektorze biopaliwowym.
Dlatego utrzymujące się wysokie ceny ropy pozostają jednym z czynników wspierających wysokie wyceny surowców rolnych.
MATIF i CBOT poszły w przeciwnych kierunkach
Środowa sesja pokazała wyraźne rozwarstwienie między dwoma największymi rynkami terminowymi zbóż.
W Chicago nastąpiła techniczna realizacja zysków po wcześniejszym bardzo mocnym wzroście. Na MATIF-ie przez cały czas dominował natomiast popyt.
Najważniejszy sygnał płynie w tej chwili przede wszystkim z rynku kukurydzy. Słabe perspektywy zbiorów w UE i konieczność zwiększenia importu tworzą fundamentalne wsparcie dla cen w Europie.
Jednocześnie grudniowa pszenica MATIF wyznacza coraz wyższe poziomy odniesienia dla jesiennego handlu.
Dla krajowego rynku oznacza to, iż mimo trwających zbiorów i lokalnej presji podażowej otoczenie giełdowe pozostaje mocne. Pytanie na najbliższe sesje brzmi już nie tyle, czy Chicago skoryguje wcześniejszy rajd, ale czy europejski MATIF będzie w stanie dalej rosnąć bez wsparcia ze strony amerykańskich kontraktów.

1 godzina temu
















