Piątkowa sesja 24 lipca przyniosła gwałtowne spadki notowań zbóż i rzepaku na paryskiej giełdzie Euronext oraz przecenę pszenicy w Chicago. Najmocniej ucierpiały kontrakty na rzepak i europejską pszenicę, które w ciągu jednego dnia straciły odpowiednio ponad 5 i 4 proc.
Mocne tąpnięcie na MATIF. Pszenica i rzepak runęły w dółZapalnikiem wyprzedaży stały się informacje o możliwym mechanizmie bezpiecznej żeglugi w basenie Morza Czarnego. Choć strona ukraińska zaprzeczyła, iż zawarto porozumienie, sama perspektywa poprawy warunków eksportu ziarna wystarczyła, aby inwestorzy zaczęli realizować zyski i ograniczać premię za ryzyko geopolityczne.
Pszenica na MATIF straciła ponad 10 euro
Najbliższy kontrakt na pszenicę konsumpcyjną z dostawą we wrześniu 2026 roku zakończył piątkową sesję na poziomie 232,75 euro za tonę. Oznaczało to spadek o 10,25 euro, czyli 4,22 proc.
W trakcie notowań cena obniżyła się choćby do 226,25 euro za tonę. Była to wyjątkowo szeroka zmienność, ponieważ wcześniej tego samego dnia kontrakt osiągnął maksimum na poziomie 248,25 euro. Oficjalne dane Euronext potwierdzają, iż sesja zakończyła się rozliczeniem na poziomie 232,75 euro za tonę.
Grudniowa seria pszenicy spadła o 8,25 euro, do 236,25 euro za tonę. Mniejsza przecena dalszego terminu dostawy wskazuje, iż największe emocje dotyczyły przede wszystkim najbliższych miesięcy i bieżącej sytuacji w portach Morza Czarnego.
Rzepak zanurkował o ponad 28 euro
Jeszcze silniejsza przecena dotknęła rynek rzepaku. Sierpniowy kontrakt stracił podczas jednej sesji 28,25 euro, czyli 5,19 proc., kończąc handel na poziomie 515,75 euro za tonę.
W najgorszym momencie cena spadła do 508,50 euro za tonę. Listopadowa seria rzepaku obniżyła się o 12,75 euro, do 550,75 euro za tonę.
Tak duża różnica pomiędzy przeceną najbliższego i późniejszego kontraktu pokazuje, iż rynek gwałtownie korygował przede wszystkim ceny dotyczące dostaw w bezpośrednim sąsiedztwie nowych zbiorów.
Plotka wystarczyła, by inwestorzy zaczęli sprzedawać
Bezpośrednią przyczyną przeceny były doniesienia wskazujące, iż Ukraina mogła zaproponować mechanizmy pozwalające na bezpieczniejsze przemieszczanie statków po Morzu Czarnym. Wśród rozważanych rozwiązań miały znaleźć się wcześniejsze zgłoszenia jednostek oraz czasowe „okna” ograniczenia działań zbrojnych.
Informacje te nie oznaczały podpisania nowego porozumienia zbożowego. Mimo zaprzeczeń ze strony Kijowa rynek potraktował je jako pretekst do realizacji zysków po wcześniejszych, bardzo mocnych wzrostach.
W poprzednich dniach ceny pszenicy rosły z powodu eskalacji ataków na statki i infrastrukturę portową. Rosyjskie oraz ukraińskie działania wojenne ograniczały żeglugę zarówno na Morzu Czarnym, jak i Azowskim. Część armatorów zawieszała zawinięcia do ukraińskich portów, a ubezpieczenie statków stawało się coraz droższe.
Piątkowa reakcja pokazała, jak wrażliwy jest w tej chwili rynek. Wystarczyła informacja o możliwym ograniczeniu ryzyka, by część wcześniejszej premii geopolitycznej zniknęła w ciągu kilku godzin.
Problemy Rosji z eksportem nie zniknęły
Spadki nastąpiły mimo utrzymujących się poważnych problemów logistycznych po stronie rosyjskiej. Ograniczenia w funkcjonowaniu terminali na Morzu Azowskim oraz brak wolnych mocy przeładunkowych w Noworosyjsku mogą utrudniać wywóz rosyjskiej pszenicy w drugiej połowie roku.
Morze Azowskie odpowiada za istotną część rosyjskiego eksportu zbóż. W lipcu ataki na statki, porty i zaplecze paliwowe doprowadziły do ograniczenia ruchu oraz obniżenia prognoz wysyłek. Według informacji Reutersa część analityków zmniejszyła prognozę rosyjskiego eksportu pszenicy w lipcu choćby o 20 proc.
Rynek w piątek skoncentrował się jednak nie na istniejących barierach logistycznych, ale na potencjalnym scenariuszu poprawy bezpieczeństwa żeglugi. To typowy przykład sytuacji, w której krótkoterminowe nastroje inwestorów przeważają nad długofalowymi fundamentami.
Tańsza ropa dodatkowo uderzyła w rzepak
Na rynek rzepaku działały jednocześnie dwa negatywne czynniki. Pierwszym były obawy przed większą dostępnością ukraińskiego surowca na początku nowego sezonu. Drugim – mocny spadek cen ropy naftowej.
Ropa Brent zakończyła piątkową sesję na poziomie 96,78 dolara za baryłkę, tracąc 3,91 dolara, czyli 3,88 proc.
Spadek cen ropy osłabia opłacalność produkcji biopaliw, a tym samym może zmniejszać popyt na olej rzepakowy. Dlatego rynek nasion oleistych często reaguje na gwałtowne zmiany notowań surowców energetycznych.
Dodatkową presję wywoływała perspektywa wejścia na rynek rzepaku z nowych zbiorów. Przy dużej zmienności geopolitycznej inwestorzy zdecydowali się więc ograniczać pozycje właśnie w kontraktach z najbliższym terminem realizacji.
Kukurydza okazała się znacznie odporniejsza
Znacznie mniejszą przecenę zanotowała kukurydza. Listopadowy kontrakt na MATIF stracił 2,75 euro, czyli 1,07 proc., i zakończył sesję na poziomie 254,75 euro za tonę.
Relatywną odporność kukurydzy można tłumaczyć pogarszającymi się perspektywami zbiorów w Europie Zachodniej. Susza i wysokie temperatury we Francji zwiększają ryzyko obniżenia plonów, szczególnie na plantacjach znajdujących się w okresie kwitnienia i nalewania ziarna.
W tym przypadku obawy o europejską podaż częściowo równoważyły presję wynikającą z informacji dotyczących Morza Czarnego.
Pszenica taniała również w Chicago
Spadki objęły także rynek amerykański. Wrześniowy kontrakt na pszenicę na giełdzie CBOT obniżył się o około 17 centów, kończąc sesję w pobliżu 678–679 centów za buszel.
Oficjalny raport amerykańskiego Departamentu Rolnictwa wskazuje cenę rozliczeniową wrześniowej pszenicy na poziomie 678 centów za buszel. Wrześniowa kukurydza zakończyła handel na poziomie 464,25 centa, natomiast sierpniowa soja wzrosła do 1248 centów za buszel.
Oznacza to, iż zdecydowanie najsłabszym elementem amerykańskiego rynku zbóż była pszenica. Kukurydza pozostała praktycznie bez zmian, natomiast soja zyskała.
Porty w Polsce jeszcze utrzymywały wysokie ceny
Piątkowa przecena kontraktów nastąpiła już po ustaleniu wielu krajowych ofert zakupu. Rano ceny w polskich portach pozostawały jeszcze na stosunkowo wysokim poziomie.
Pszenica konsumpcyjna z dostawą w lipcu była wyceniana na około 970–990 zł za tonę. Oferty dotyczące ziarna z nowych zbiorów sięgały 980–995 zł za tonę.
Za kukurydzę ze starego zbioru oferowano około 965 zł za tonę, natomiast w kontraktach dotyczących nowego zbioru pojawiały się stawki w pobliżu 990 zł za tonę.
Były to jednak oferty ustalone przed pełnym przeniesieniem piątkowej wyprzedaży na krajowy rynek fizyczny.
Cenniki skupów mogą pójść w dół
Tak silne obniżki na Euronext prawdopodobnie wpłyną na ceny proponowane przez polskich eksporterów i krajowe punkty skupu. Najszybciej mogą zareagować oferty portowe, które są bezpośrednio powiązane z notowaniami kontraktów terminowych, kursem euro oraz kosztami transportu.
Nie oznacza to jednak, iż cena pszenicy w każdym lokalnym skupie spadnie dokładnie o równowartość przeceny na MATIF. O ostatecznej stawce decydują również jakość ziarna, dostępność surowca, lokalna podaż, koszty dowozu oraz aktualne potrzeby młynów i eksporterów.
Największej presji można spodziewać się w przypadku pszenicy konsumpcyjnej i rzepaku. Kukurydza może zachowywać się stabilniej ze względu na obawy o tegoroczne plony w części Europy.
Rynek pozostanie bardzo nerwowy
Piątkowa sesja nie rozwiązała problemów związanych z eksportem zbóż z Rosji i Ukrainy. Nie zawarto potwierdzonego porozumienia, nie ustały ataki na infrastrukturę portową, a armatorzy przez cały czas muszą kalkulować ryzyko wysyłania jednostek w rejon działań wojennych.
Wyprzedaż pokazuje jednak, iż wcześniejsze ceny zawierały wysoką premię za ryzyko. Gdy pojawiła się choćby możliwość jej ograniczenia, inwestorzy zaczęli masowo zamykać pozycje.
Dla rolników oznacza to dalszą dużą zmienność. Notowania mogą reagować gwałtownie nie tylko na wielkość zbiorów i prognozy pogody, ale przede wszystkim na każdy komunikat dotyczący portów, statków i bezpieczeństwa żeglugi na Morzu Czarnym.
W najbliższych dniach najważniejsze będą reakcje krajowych eksporterów, rozwój sytuacji militarnej oraz to, czy pojawią się oficjalne informacje o jakichkolwiek rozmowach dotyczących bezpiecznego transportu ziarna.

1 godzina temu

![Składasz wniosek o zwrot akcyzy? Ten dokument pobierzesz bez wizyty w ARiMR [INSTRUKCJA]](https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/07/27/h_521335_1280.webp)












