Hiszpański sektor drobiarski ponownie znalazł się pod silną presją sanitarną i handlową. Od początku roku w kraju odnotowano już 38 przypadków rzekomego pomoru drobiu, czyli choroby Newcastle (ND). Ostatnie zakażenia wykryto w sierpniu, a Światowa Organizacja Zdrowia Zwierząt (WOAH) odebrała Hiszpanii oficjalny status kraju wolnego od tej choroby. Skutki są poważne – część rynków eksportowych została zamknięta, a możliwość wystawiania niektórych świadectw zdrowotnych została ograniczona.
Newcastle wróciło do Hiszpanii. Branża drobiarska liczy stratyChoroba Newcastle należy do najgroźniejszych zakaźnych chorób drobiu. Jej pojawienie się oznacza nie tylko konieczność wdrażania restrykcji weterynaryjnych, ale również realne konsekwencje dla handlu międzynarodowego.
38 przypadków ND od początku roku
Z danych hiszpańskiego Ministerstwa Rolnictwa, Rybołówstwa i Żywności wynika, iż od początku 2026 roku potwierdzono w Hiszpanii 38 przypadków choroby Newcastle.
Ostatnie przypadki wystąpiły w sierpniu. To właśnie rozwój sytuacji epizootycznej doprowadził do utraty oficjalnego statusu kraju wolnego od ND.
Pod względem liczby wykrytych przypadków Hiszpania zajmuje w tej chwili trzecie miejsce w Unii Europejskiej – po Polsce i Niemczech.
Wszystko zaczęło się od fermy brojlerów
Pierwsze ognisko wykryto jeszcze 29 grudnia 2025 roku na fermie brojlerów w miejscowości Llutxent w prowincji Walencja.
Hiszpańskie służby weterynaryjne wdrożyły procedury bioasekuracyjne, jednak w kolejnych miesiącach wirus pojawiał się w następnych gospodarstwach.
Ograniczenia objęły łącznie gospodarstwa położone w sześciu prowincjach: Walencji, Valladolid, Zamorze, Segovii, Ávili oraz Salamance.
Rozprzestrzenienie się choroby na kolejne regiony gwałtownie przestało być wyłącznie problemem weterynaryjnym. Dla hiszpańskiej branży drobiarskiej coraz poważniejszym wyzwaniem stał się eksport.
Utrata statusu oznacza problemy z eksportem
Choroba Newcastle, podobnie jak wysoce zjadliwa grypa ptaków, może prowadzić do poważnych ograniczeń w międzynarodowym handlu drobiem.
Po utracie statusu kraju wolnego od ND część świadectw zdrowotnych została zablokowana w hiszpańskim państwowym systemie Cexgan, odpowiedzialnym za obsługę wymagań weterynaryjnych związanych z eksportem.
W praktyce ogranicza to możliwość wysyłania części produktów drobiowych do państw trzecich.
Problem dotyczy przede wszystkim towarów, dla których wymagane jest formalne potwierdzenie, iż choroba Newcastle nie występuje na terytorium kraju eksportującego.
Nie tylko mięso. Lista objętych produktów jest długa
Konsekwencje nie ograniczają się do świeżego mięsa drobiowego.
Ograniczenia mogą obejmować również przetwory mięsne, żywy drób, pisklęta jednodniowe, jaja wylęgowe, materiał genetyczny oraz inne produkty pochodzenia drobiowego.
Zakres restrykcji zależy od wymagań konkretnego kraju importującego. Niektóre państwa wstrzymują handel z całym krajem, inne stosują regionalizację i obejmują zakazem jedynie prowincje, w których potwierdzono występowanie wirusa.
Chiny, Ukraina, ZEA i kolejne kraje wprowadzają restrykcje
Lista państw, które całkowicie lub częściowo ograniczyły import hiszpańskiego drobiu, jest długa.
Wśród nich znalazły się m.in. Chiny, Hongkong, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Singapur, Wietnam, Algieria, Ukraina, Argentyna oraz Meksyk.
Szczególnie istotna jest decyzja Chin. Tamtejsze władze całkowicie zawiesiły import drobiu oraz produktów zawierających składniki pochodzenia ptasiego z Walencji, Valladolid, Segovii, Ávili, Zamory i Salamanki.
Z kolei Ukraina wprowadziła zakaz dotyczący m.in. jaj wylęgowych, drobiu i produktów drobiowych. Wyłączone zostały niektóre towary przetworzone w sposób gwarantujący unieszkodliwienie czynnika chorobotwórczego.
Skutki mogą być odczuwalne dla całej branży
Dla jednego z dużych producentów drobiu w Unii Europejskiej utrata dostępu do części rynków pozaunijnych może oznaczać poważne konsekwencje ekonomiczne.
Nadwyżki produktów, których nie można sprzedać na rynkach trzecich, mogą zwiększać podaż wewnątrz Unii Europejskiej. To z kolei może wpływać na ceny i sytuację konkurencyjną producentów w innych państwach członkowskich.
Skala skutków będzie jednak zależała przede wszystkim od tego, jak długo utrzymają się ogniska oraz jak gwałtownie Hiszpanii uda się odzyskać status kraju wolnego od choroby.
Hiszpania już wcześniej zmagała się z ND
Hiszpańskie Ministerstwo Rolnictwa przypomina, iż obecne problemy częściowo nakładają się na restrykcje wprowadzone jeszcze podczas poprzedniej epidemii choroby Newcastle w 2022 roku.
Resort zapowiedział, iż procedury eksportowe będą na bieżąco aktualizowane wraz ze zmianami sytuacji epidemiologicznej oraz wymaganiami sanitarnymi poszczególnych partnerów handlowych.
Dla branży drobiarskiej najważniejsze będzie teraz zatrzymanie kolejnych zakażeń.
Każde nowe ognisko może bowiem oznaczać nie tylko konieczność likwidacji stad i wprowadzenia stref restrykcyjnych, ale także dalsze utrudnienia w handlu międzynarodowym.

4 godzin temu














