Nie spiesz się z okrywaniem lawendy. Jesienią łatwo popełnić błąd

5 godzin temu
Zdjęcie: https://kibole.pl/


Lawenda kojarzy się ze słonecznymi ogrodami południowej Europy, dlatego wielu właścicieli przydomowych rabat zastanawia się, czy polskie mrozy nie zniszczą ich roślin. Tymczasem niektóre gatunki dobrze radzą sobie z niskimi temperaturami, choćby gdy nie są zabezpieczone agrowłókniną. Znacznie większym zagrożeniem od samego mrozu może okazać się nadmierna wilgoć utrzymująca się w glebie, a o powodzeniu zimowania decydują przede wszystkim gatunek lawendy, stanowisko oraz warunki pogodowe.

Która lawenda może zimować w gruncie bez okrywania?

Największą odpornością na mróz spośród popularnych lawend ogrodowych wyróżnia się lawenda wąskolistna (Lavandula angustifolia), nazywana również lawendą lekarską. Jest to wieloletnia, zimozielona krzewinka, która w odpowiednich warunkach może przetrwać polską zimę bez dodatkowego zabezpieczenia, a dobrze ukorzenione egzemplarze rosnące w przepuszczalnej glebie są zwykle znacznie odporniejsze niż młode sadzonki posadzone późną jesienią. Według brytyjskiego Royal Horticultural Society, lawenda wąskolistna zaliczana jest do roślin o wysokiej mrozoodporności, a dla wielu odmian podaje się kategorię H5, odpowiadającą orientacyjnie temperaturom od -15°C do -10°C. Nie jest to jednak granica, po której przekroczeniu każda roślina automatycznie obumiera, ponieważ rzeczywista odporność zależy również od wilgotności podłoża, długości mrozów i kondycji korzeni.

Inaczej wygląda sytuacja w przypadku lawendy francuskiej, czyli Lavandula stoechas, często sprzedawanej w doniczkach z charakterystycznymi kwiatostanami zakończonymi ozdobnymi podsadkami. Gatunek ten jest znacznie bardziej wrażliwy na niskie temperatury i w większości regionów Polski nie powinien zimować bez zabezpieczenia na zewnątrz, ponieważ wymaga jasnego, chłodnego miejsca, w którym temperatura pozostaje dodatnia.

Dlaczego lawenda częściej zamiera przez wilgoć niż przez mróz?

Naturalne siedliska wielu gatunków lawendy charakteryzują się dużą ilością światła słonecznego i dobrze przepuszczalnym podłożem, dlatego rośliny te nie tolerują długotrwałego zalegania wody wokół korzeni, szczególnie podczas chłodniejszych miesięcy, kiedy ich aktywność wzrostowa jest ograniczona. o ile lawenda została posadzona w ciężkiej, gliniastej ziemi, zimowe opady deszczu i topniejący śnieg mogą powodować nadmierne uwilgotnienie podłoża. Korzenie mają wtedy ograniczony dostęp do tlenu, a dodatkowo wzrasta ryzyko rozwoju chorób prowadzących do ich zamierania, w efekcie roślina może więc obumrzeć choćby podczas stosunkowo łagodnej zimy.

Najlepsze warunki zapewnia stanowisko słoneczne, osłonięte od silnych wiatrów, z ziemią przepuszczalną i pozbawioną zastoin wodnych. Na glebach ciężkich pomocne bywa sadzenie lawendy na podwyższonych rabatach, które ułatwiają odpływ nadmiaru wody. Należy pamiętać, iż samo dodanie niewielkiej ilości piasku do gliniastego dołka nie zawsze rozwiązuje problem, ponieważ woda przez cały czas może gromadzić się w otaczającej go ziemi.

Czy lawendę trzeba okrywać agrowłókniną na zimę?

W przypadku dobrze rozwiniętej lawendy wąskolistnej okrywanie nie zawsze jest konieczne. Rośliny rosnące w korzystnych warunkach mogą bez problemu przetrwać okresy mrozu, szczególnie gdy zimą występuje stabilna pokrywa śnieżna – zwłaszcza iż śieg stanowi naturalną warstwę izolacyjną, która ogranicza gwałtowne wahania temperatury gleby. Zabezpieczenie warto jednak rozważyć w przypadku młodych sadzonek, egzemplarzy rosnących na silnie wietrznych stanowiskach oraz podczas zapowiadanych długotrwałych mrozów bez śniegu. Do ochrony nadziemnej części rośliny można wykorzystać przewiewną, białą agrowłókninę zimową lub gałązki iglaków, a materiał nie powinien być szczelnie owinięty wokół krzewinki, ponieważ ograniczona cyrkulacja powietrza i zatrzymywanie wilgoci mogą pogorszyć warunki zimowania.

Nie należy natomiast stosować folii plastikowej jako szczelnej osłony, ponieważ pod takim materiałem łatwo dochodzi do gromadzenia się kondensatu, a podczas słonecznych dni temperatura może gwałtownie wzrastać – w efekcie zabezpieczenie przeznaczone do ochrony przed mrozem może przyczynić się do uszkodzenia rośliny.

Lawenda w doniczce zimą wymaga większej ochrony

Rośliny uprawiane w pojemnikach są bardziej narażone na przemarzanie niż egzemplarze rosnące bezpośrednio w gruncie, a wynika to z faktu, iż niewielka ilość podłoża w doniczce gwałtownie się wychładza – wówczas mróz może oddziaływać na system korzeniowy ze wszystkich stron. choćby odporna lawenda wąskolistna może więc ucierpieć podczas silnych mrozów, o ile pozostanie w małej, nieosłoniętej doniczce.

Dobrym rozwiązaniem jest ustawienie pojemnika w miejscu osłoniętym od wiatru, na przykład przy ścianie budynku, a doniczkę można zabezpieczyć materiałem izolacyjnym, pamiętając jednocześnie o pozostawieniu otworów odpływowych. Nie należy ustawiać jej w podstawce, w której przez dłuższy czas gromadzi się woda, ponieważ zimą nadmierna wilgotność podłoża stanowi poważne zagrożenie dla korzeni. W przypadku bardziej wrażliwych gatunków odpowiednim miejscem zimowania będzie jasne, chłodne pomieszczenie zabezpieczone przed mrozem. Nie powinno być ono nadmiernie ogrzewane, ponieważ wysoka temperatura i niedostatek światła mogą osłabiać roślinę, a podlewanie należy ograniczyć, ale nie dopuszczać do całkowitego, długotrwałego wyschnięcia bryły korzeniowej.

Czy lawendę należy przycinać przed nadejściem zimy?

Jesienią wielu ogrodników decyduje się na mocne skrócenie pędów, licząc na lepszy wygląd krzewinek w kolejnym sezonie, a tymczasem zbyt późne cięcie może zwiększyć podatność lawendy na uszkodzenia mrozowe. Royal Horticultural Society zaleca unikanie jesiennego przycinania w regionach o chłodnym lub wilgotnym klimacie, ponieważ świeżo przycięte rośliny mogą gorzej znieść zimę. Najlepszym terminem na regularne formowanie lawendy jest okres po kwitnieniu, zwykle pod koniec lata, pod warunkiem iż roślina zdąży przygotować się do zimy. o ile zabieg nie został wykonany wcześniej, w październiku lepiej zrezygnować z intensywnego skracania pędów, a szczególnie ważne jest unikanie cięcia w stare, zdrewniałe fragmenty, z których lawenda często nie wypuszcza nowych przyrostów. Wiosną, gdy minie ryzyko silnych przymrozków, można ocenić stan krzewinki i usunąć uszkodzone części. Warto jednak poczekać na rozpoczęcie wegetacji, ponieważ szarozielone liście i częściowo zdrewniałe pędy nie muszą oznaczać, iż roślina obumarła.

Jak przygotować lawendę do zimy w październiku?

W połowie jesieni najważniejsze jest sprawdzenie stanowiska i stanu podłoża. o ile lawenda rośnie w miejscu, gdzie po opadach długo utrzymuje się woda, warto poprawić odprowadzanie nadmiaru wilgoci, unikając przy tym uszkadzania korzeni. Trzeba także pamiętać o tym, iż roślin nie należy nawozić preparatami zawierającymi duże ilości azotu, ponieważ pobudzanie nowych przyrostów przed zimą jest niepożądane. W przypadku młodych sadzonek można zastosować niewielką warstwę przepuszczalnej ściółki mineralnej, na przykład drobnego żwiru, która ograniczy kontakt dolnych pędów z mokrą ziemią. Nie należy zasypywać nasady krzewinki grubą warstwą wilgotnych liści ani świeżej kory, ponieważ takie materiały mogą zatrzymywać wodę, a na stanowiskach szczególnie narażonych na mroźny wiatr warto przygotować lekką osłonę, którą będzie można zastosować podczas silniejszych spadków temperatury.

Jeżeli lawenda wąskolistna od kilku lat dobrze rośnie na słonecznej, przepuszczalnej rabacie, nie trzeba automatycznie okrywać jej każdej jesieni. Znacznie ważniejsze jest obserwowanie prognoz pogody, unikanie nadmiernego podlewania i zapewnienie odpływu wody, ponieważ roślina, której korzenie nie są stale narażone na zalegającą wilgoć, ma znacznie większe szanse na rozpoczęcie kolejnego sezonu w dobrej kondycji.

Bluza rozpinana „Nie dam się zaorać”

Zobacz w sklepie

Koszulka „Nie dam się zaorać”

Zobacz w sklepie

Deszczomierz Premium

Zobacz w sklepie

Deszczomierz Standard

Zobacz w sklepie
Idź do oryginalnego materiału