DB InfraGo, niemiecki zarządca infrastruktury kolejowej, z początkiem października rozpoczął modernizację 258-kilometrowej linii kolei dużych prędkości Berlin – Hanower, oddanej do użytku w 1998 roku. Realizacja wiąże się z objazdami przez konwencjonalne trasy, które potrwają 14 miesięcy, znacznie wydłużając czasy przejazdu pociągów ICE w relacjach ze stolicy Niemiec na zachód kraju.

Od 1991 roku Niemcy posiadają sieć kolei dużych prędkości, na której monopol dzierżą niezmiennie koleje federalne Deutsche Bahn. Pierwsze oddane do użytku linie KDP przebiegały wyłącznie przez obszar dawnych Niemiec Zachodnich. Wraz ze zjednoczeniem Niemiec tamtejszy rząd federalny gwałtownie przystąpił do realizacji ambitnego programu inwestycji infrastrukturalnych, mających na celu wyrównanie różnic cywilizacyjnych pomiędzy zachodem a dawną Niemiecką Republiką Demokratyczną. Wiele inwestycji zostało “dowiezionych” w tempie, które dziś trudno sobie wyobrazić. Należy tu wspomnieć w szczególności o budowie linii KDP z Berlina do Hanoweru, która została oddana do użytku już w 1998 roku. Co ciekawe, rozmowy dotyczące jej trasowania pomiędzy rządami NRD i RFN były prowadzone już w latach 80. minionego stulecia – z myślą o ruchu tranzytowym pomiędzy Berlinem Zachodnim a Niemcami Zachodnimi.
Licząca ok. 258 kilometrów długości trasa składa się częściowo z odcinków konwencjonalnych, które zostały gruntownie zmodernizowane (co umożliwiło podwyższenie prędkości szlakowych do 160-200 km/h), jednak na większości przebiegu wybudowano linię KDP w nowym śladzie, na której flagowe pociągi DB, czyli Intercity Express (ICE), mogą rozpędzić się do 250 km/h. Po 28 latach przyszedł czas na wykonanie jej modernizacji, w ramach której zaplanowano wymianę nawierzchni torowej na aż 357 kilometrach toru pojedynczego, a także 100 kilometrów sieci trakcyjnej oraz 214 rozjazdów. Przebudowanych zostanie ponadto 25 stacji kolejowych. Prace, które rozpoczęły się w dniu 2 października, powodują duże utrudnienia w ruchu, które nie ograniczają się do relacji Berlin – Hanower, ale całego szeregu połączeń z Berlina do zachodniej części kraju, przede wszystkim do Zagłębia Ruhry.
Przypomnijmy, iż jeszcze do niedawna najszybsze pociągi pokonywały relację Berlin – Hanower w 1 godzinę i 39 minut, natomiast w związku z objazdami czas przejazdu wydłuży się do aż 2 godzin i 51 minut. Pierwotnie DB InfraGo zakładały, iż wydłużenie czasu przejazdu nie będzie tak drastyczne, jednak opóźnienie tzw. Lehrter Stammbahn (wraz z elektryfikacją niezelektryfikowanych fragmentów) spowodowało objazdowe trasowanie znacznie dłuższą trasą przez Magdeburg i Brunszwik. Prędkość szlakowa na trasie objazdowej nie przekroczy 160 km/h, natomiast oddanie do użytku zmodernizowanej Lehrter Stammbahn, które znacząco ograniczyłoby związane z modernizacją uciążliwości, przewidywane jest w tej chwili w grudniu.
Warto przypomnieć, iż modernizacja linii KDP z Berlina do Hanoweru to kolejny duży projekt inwestycyjny realizowany przez DB InfraGo w tej dekadzie, wpływający na niemiecką sieć KDP. W ostatnich kwartałach realizowana była modernizacja konwencjonalnej trasy z Berlina do Hamburga, która na początku stulecia została przebudowana, co umożliwiło podwyższenie prędkości szlakowej 230 km/h na jej znacznej części. Pierwotnie niemiecki zarządca infrastruktury kolejowej zakładał, iż prace zostaną wykonane w ekspresowym tempie, tj. od czerwca do grudnia 2025 roku. Ostatecznie realizacja inwestycji ruszyła 2 miesiące później, a pociągi wróciły na trasę dopiero w czerwcu, choć zakładano, iż nastąpi to z końcem kwietnia. W ciągu 2 tygodni od przywrócenia ruchu wskaźnik punktualności wyniósł zaledwie 8%.

3 godzin temu







