Nocna akcja traktorem! 40 ton asfaltu zniknęło z budowy – policja znalazła je w gospodarstwie

1 godzina temu

To historia jak z filmu, ale wydarzyła się naprawdę. W gminie Ułęż ktoś postanowił „po cichu” zabrać z placu budowy… kilkadziesiąt ton asfaltu. Sprawca działał nocami, a jego narzędziem był ciągnik rolniczy. Finał tej historii okazał się jednak wyjątkowo szybki – skradziony materiał policjanci znaleźli tuż pod domem podejrzanego.

Nocna akcja traktorem! 40 ton asfaltu zniknęło z budowy – policja znalazła je w gospodarstwie. Fot. KPP Ryki

Zniknęło 40 ton. Nikt nic nie widział

Zgłoszenie o kradzieży destruktu asfaltowego trafiło do policji w Rykach blisko dwa tygodnie temu. Materiał, wykorzystywany jako podsypka drogowa, znikał z placu budowy w gminie Ułęż.

Skala? Około 40 ton.

Z ustaleń wynikało, iż sprawca działał sprytnie – pod osłoną nocy, po zmroku, gdy ruch na budowie zamierał.

Ciągnik zamiast ciężarówki. Sprytny plan rolnika

Śledczy gwałtownie ustalili, iż za kradzieżą może stać mieszkaniec powiatu ryckiego. Trop prowadził do gospodarstwa, a kluczową rolę odegrał… ciągnik rolniczy z przyczepą.

To właśnie nim sprawca miał systematycznie wywozić asfalt, partiami, tak by nie wzbudzać podejrzeń. Materiał trafiał prosto na jego posesję.

Policja wchodzi i wszystko jasne

Gdy funkcjonariusze pojawili się na miejscu, nie mieli wątpliwości, iż trafili pod adekwatny adres.

Skradziony asfalt… leżał już na podjeździe.

Nie w hałdzie, nie w workach – tylko rozsypany i wyrównany, gotowy do użytku. Widok mówił wszystko.

Zatrzymanie i zarzuty

Na posesji znajdował się 32-letni mężczyzna, który został zatrzymany i przewieziony do komendy. Policjanci zabezpieczyli dowody i przeprowadzili czynności procesowe.

Mężczyzna usłyszał zarzut kradzieży na szkodę firmy drogowej.

Zgodnie z przepisami grozi mu teraz choćby do 5 lat więzienia.

Bez zgłoszenia nie sprzedaż. Nowe przepisy uderzają w hodowców

Szybki finał nietypowej kradzieży

Sprawa pokazuje jedno – choćby najbardziej „sprytny” plan może zakończyć się błyskawiczną wpadką. Szczególnie gdy skradziony towar… zostaje wykorzystany na własnym podwórku.

Jak podkreślają policjanci, skuteczna praca operacyjna pozwoliła gwałtownie ustalić sprawcę i odzyskać mienie.

A asfalt? Zamiast posłużyć złodziejowi, stanie się teraz jednym z głównych dowodów w sądzie.

Idź do oryginalnego materiału