Norwegia chce czasowo ograniczyć używanie okularów wyposażonych w kamery i funkcje AI w miejscach, w których szczególnie łatwo o rejestrowanie osób bez ich wiedzy.
Rząd zapowiedział 5 października projekt tymczasowego zakazu obejmującego wybrane przestrzenie publiczne. Na liście rozważanych miejsc znajdują się parki, plaże, muzea, centra handlowe, imprezy publiczne, szkoły i place zabaw, a także gabinety lekarskie, baseny czy siłownie z szatniami. Ostateczny zakres regulacji ma dopiero zostać ustalony.
Norwegia nie planuje całkowitego zakazu urządzeń ubieralnych. Prywatne zastosowania oraz korzystanie z nich tam, gdzie nie powstaje ryzyko nagrywania innych osób bez ich zgody, mają pozostać dozwolone. Rząd chce również ustalić, czy przepisy obejmą wyłącznie okulary wykorzystujące AI, czy szerzej urządzenia ubieralne wyposażone w kamery i mikrofony.
Decyzja wpisuje się w szerszą europejską dyskusję o inteligentnych okularach. Holenderska sieć Hans Anders wstrzymała w październiku sprzedaż okularów Ray-Ban Meta w Holandii i Belgii, wskazując na rosnące kontrowersje dotyczące prywatności.
Spór dotyczy przede wszystkim tego, iż niewielkie urządzenie noszone na twarzy może działać jak mobilny system rejestracji. Europejskie organy ochrony danych od dawna wskazują, iż urządzenia ubieralne z kamerami zwiększają ryzyko niezamierzonego gromadzenia danych osób postronnych.
Jeżeli Norwegia przyjmie regulację, może stworzyć precedens dla bardziej szczegółowych ograniczeń dotyczących miejsca i sposobu używania urządzeń AI. Dla producentów oznaczałoby to rosnącą presję na projektowanie wyraźniejszych mechanizmów informowania o nagrywaniu oraz dostosowywanie produktów do coraz bardziej zróżnicowanych zasad krajowych.

1 godzina temu














