Nowe zalecenia żywieniowe Trumpa! Jak mogą wpłynąć na ceny?

9 godzin temu
Zdjęcie: Piramida żywieniowa Trumpa


Administracja Donalda Trumpa, napędzana wizją Roberta F. Kennedy’ego Jr. (projekt MAHA – Make America Healthy Again), ogłosiła radykalną reformę wytycznych żywieniowych na lata 2025–2030. To nie jest zwykła korekta tabel – to ideologiczne trzęsienie ziemi, które wyrzuca do kosza dotychczasową piramidę żywienia. Czy zmiany te uderzą w fundamenty globalnego handlu surowcami rolnymi?

Istota zmian: Białko i tłuszcz zamiast węglowodanów

Fundamentem nowej polityki jest przekonanie, iż za kryzys zdrowotny odpowiada żywność ultraprzetworzona oraz nadmiar węglowodanów i olejów roślinnych. Co konkretnie zmienia się w amerykańskich wytycznych?

  • Detronizacja zbóż: Przez dekady podstawą diety były produkty zbożowe. W nowym modelu zostają one zredukowane do roli skromnego dodatku. Administracja uznaje skrobię za główne źródło problemów metabolicznych.
  • Rehabilitacja tłuszczów nasyconych: To najbardziej kontrowersyjny punkt. Wytyczne promują powrót do tradycyjnych tłuszczów zwierzęcych. Masło, pełnotłusty nabiał, a choćby łój wołowy są teraz przedstawiane jako zdrowe, naturalne źródła energii.
  • Wojna z „Seed Oils”: RFK Jr. otwarcie nazywa rafinowane oleje z nasion (rzepakowy, sojowy, słonecznikowy) produktami szkodliwymi, promując w ich miejsce oliwę z oliwek i tłuszcze zwierzęce.
  • Priorytet białka: Zalecane spożycie białka wzrasta do poziomu 1,2–1,6 g na kg masy ciała. Podstawą mają być jaja, czerwone mięso i drób.

Giełdy towarowe: Gdzie szukać wzrostów, a gdzie spadków?

Choć aspekty zdrowotne dominują w mediach, dla rolnika oznaczać mogą przesunięcia kapitału na giełdach w Chicago (CBOT) i Paryżu (MATIF).

  1. Hossa na rynku wołowiny i masła: jeżeli szkoły, wojsko i programy socjalne (SNAP) w USA zaczną kupować wyłącznie pełnotłuste produkty i świeże mięso, popyt wewnętrzny w Stanach wystrzeli. Może to wywołać globalny wzrost cen żywca i tłuszczu mlecznego, co jest doskonałą wiadomością dla polskich hodowców bydła i producentów mleka.
  2. Presja na rzepak i kukurydzę: Polska jako potęga rzepakowa musi uważnie śledzić narrację anty-olejową. Spadek zużycia olejów roślinnych w przemyśle spożywczym USA może wywołać nadpodaż na rynkach światowych i presję na spadek cen nasion. Podobnie z kukurydzą – wojna z syropem glukozowo-fruktozowym ograniczy jej przemysłowe przetwórstwo.
  3. Taniejące pasze? Kukurydza, która nie trafi do produkcji słodzików, „zaleje” rynek paszowy. To z kolei może obniżyć koszty produkcji dla hodowców trzody i drobiu, ale uderzyć w rentowność gospodarstw typowo roślinnych.

Obiektywnie: Ideologia kontra Nauka

Dla zachowania rzetelności należy podkreślić, iż za tymi zmianami stoją postacie wyraziste, ale budzące ogromny opór środowisk naukowych. Krytycy wskazują, iż ludzie skupieni wokół Trumpa często wyznają poglądy skrajne, niekoniecznie oparte na pogłębionej wiedzy medycznej i doświadczeniu klinicznym.

Promowanie łoju wołowego jako „superfoodu” przy jednoczesnym odrzucaniu olejów roślinnych jest przez wielu kardiologów uznawane za eksperyment na zdrowiu publicznym. Dla sektora agro oznacza to wysoką zmienność polityczną – dzisiejsze wytyczne mogą zostać zablokowane przez sądy lub lobby „Big Food”, co sprawia, iż inwestycje pod nową piramidę żywieniową niosą ze sobą spore ryzyko.

Idź do oryginalnego materiału