Odchwaszczanie kukurydzy – strategia uzależniona od wilgotności gleby

2 godzin temu

Wyjątkowo śnieżna zima w wielu regionach Polski poprawiła warunki wilgotnościowe gleb. Pokrywa śnieżna utrzymująca się przez blisko dwa miesiące sprzyjała naturalnej retencji wody. W przeciwieństwie do opadów deszczu, z których woda często spływa powierzchniowo, woda z topniejącego śniegu wsiąka stopniowo i dociera do głębszych warstw gleby, gdzie może być magazynowana przez dłuższy czas. W obliczu wieloletniego problemu suszy w rolnictwie, tegoroczna zima dawała nadzieję na poprawę sytuacji.

Odchwaszczanie kukurydzy – strategia uzależniona od wilgotności gleby

Jednak już początek marca pokazał, iż rok 2026 może ponownie przynieść niedobory wody w glebie. Szczególnie trudna sytuacja występuje w zachodniej części kraju, gdzie pokrywa śnieżna była niewielka i utrzymywała się krótko. Zdecydowanie korzystniejsze warunki panowały w północnych i wschodnich regionach Polski. Tam gruba warstwa śniegu istotnie poprawiła stosunki wodne w glebie.

Zróżnicowane warunki wilgotnościowe będą miały duży wpływ na wybór technologii odchwaszczania kukurydzy w nadchodzącym sezonie. W praktyce oznacza to, iż rolnicy nie będą mogli zastosować jednego uniwersalnego rozwiązania. Dobór technologii odchwaszczania i herbicydów będzie musiał zostać dostosowany do aktualnej sytuacji na polach.

Herbicydy doglebowe

W teorii najkorzystniejszym rozwiązaniem jest zastosowanie herbicydów doglebowych. Tego typu zabiegi pozwalają ograniczyć konkurencję chwastów już na samym początku rozwoju rośliny uprawnej. Ich skuteczność w dużej mierze zależy jednak od odpowiedniej wilgotności gleby. Substancje aktywne ulegają aktywacji w kontakcie z wodą, przemieszczają się w glebie i skutecznie zwalczają kiełkujące chwasty. W sytuacji niedoborów wody ich działanie może być znacznie słabsze lub ograniczone. Z tego względu wielu producentów kukurydzy, szczególnie w zachodniej Polsce, będzie rozważało rezygnację z zabiegów doglebowych.

Powschodowe technologie

W takich warunkach większą skuteczność może zapewnić strategia powschodowa, polegająca na zwalczaniu chwastów po ich pojawieniu się na plantacji. W tej technologii stosuje się herbicydy nalistne, które działają bezpośrednio poprzez liście chwastów, dzięki czemu ich efektywność w mniejszym stopniu zależy od wilgotności gleby.

Duże możliwości w tym zakresie oferują preparaty z grupy sulfonylomoczników. Substancje te charakteryzują się szerokim spektrum zwalczanych chwastów. Jednym z przykładów takiego rozwiązania jest herbicyd Maister Power 42,5 OD, który pozwala na elastyczne dopasowanie strategii zabiegów do warunków panujących na polu.

Dawki dzielone

Istotną zaletą tego typu preparatu jest możliwość stosowania dawek dzielonych. W praktyce oznacza to wykonanie dwóch zabiegów połową dawki w krótkim odstępie czasu. Pierwsza aplikacja pozwala zwalczyć wcześnie kiełkujące chwasty, natomiast druga eliminuje kolejne wschody pojawiające się w późniejszym terminie. Choć taka strategia wiąże się z wyższymi kosztami wykonania zabiegów, w wielu przypadkach pozwala uzyskać istotnie wyższą skuteczność niż jednorazowa aplikacja pełnej dawki herbicydu.

Dodatkową korzyścią jest także ograniczenie stresu dla rośliny uprawnej. Podzielenie dawki zmniejsza ryzyko wystąpienia objawów fitotoksyczności, a jednocześnie pozwala utrzymać wysoką skuteczność zwalczania chwastów. Taka strategia jest również bardziej odporna na zmienne warunki pogodowe, które w ostatnich latach coraz częściej utrudniają planowanie zabiegów ochrony roślin.

Rolnicy pod presją kosztów. Samorząd żąda dopłat do nawozów

Dawki dzielone

Deficyt wody pozostaje jednym z największych wyzwań dla polskiego rolnictwa. Jego przyczyny nie wynikają wyłącznie z wysokich letnich temperatur, ale także z faktu, iż zimy są coraz częściej bezśnieżne, co w istotny sposób uszczupla zapasy wody w glebie. Zmieniające się warunki klimatyczne wymuszają bardziej elastyczne podejście do agrotechniki. W przypadku uprawy kukurydzy oznacza to konieczność dostosowania technologii odchwaszczania do aktualnych warunków wilgotnościowych na polu, a nie do schematów stosowanych w poprzednich sezonach.

Anna Rogowska

Idź do oryginalnego materiału