Paliwo po 10 zł to dopiero początek?! Ekspert ostrzega: może być znacznie drożej!

2 godzin temu

Nie ceny zbóż, nie pogoda, a ropa naftowa może w najbliższych tygodniach najbardziej namieszać w rolnictwie. Napięcie wokół Bliskiego Wschodu i ryzyko zamknięcia jednego z kluczowych szlaków transportowych świata stawia rynki w stan gotowości. A konsekwencje – jak ostrzegają analitycy – mogą być odczuwalne nie tylko na stacjach paliw, ale także bezpośrednio w gospodarstwach.

Paliwo po 10 zł to dopiero początek?! Ekspert ostrzega: może być znacznie drożej!

Cieśnina Ormuz – wąskie gardło światowej ropy

Choć dla wielu rolników to odległa geografia, cieśnina Ormuz ma ogromne znaczenie dla globalnych cen energii. To właśnie tamtędy przepływa znacząca część światowych dostaw ropy. Każde zagrożenie dla tego szlaku oznacza jedno – rynek zaczyna dyskontować niedobory.

Eksperci nie ukrywają, iż scenariusz eskalacji konfliktu może być bardzo kosztowny.
– „To może doprowadzić do wzrostu cen ropy choćby do 150–200 dolarów za baryłkę” – ostrzega Michał Staniak z XTB.

Taki poziom oznaczałby prawdziwy szok dla gospodarki – i to nie tylko w krajach bezpośrednio zależnych od dostaw z Zatoki Perskiej.

Paliwo po 10 zł? To nie jest granica

Najbardziej odczuwalnym skutkiem dla Polaków byłyby ceny paliw. I tu prognozy nie są optymistyczne.

– „Nie mówię o 10 zł, tylko niestety więcej” – podkreśla ekspert w rozmowie w RMF24.

Wzrost cen paliw działa natychmiast – uderza w transport, logistykę i koszty produkcji. W rolnictwie oznacza to:

  • droższe prace polowe,
  • wyższe koszty suszenia i magazynowania,
  • większe wydatki na transport płodów rolnych.

To efekt domina, który zaczyna się na rynku ropy, ale kończy w gospodarstwie.

Deficyt ropy to realne zagrożenie

Choć część państw próbuje łagodzić sytuację poprzez uwalnianie rezerw, skala potencjalnego problemu jest ogromna.

– „Jesteśmy na mniej więcej 5 milionów baryłek deficytu dziennie. To ogromna liczba” – zaznacza Staniak.

W praktyce oznacza to, iż choćby krótkotrwałe zakłócenia mogą gwałtownie wywołać panikę na rynku i gwałtowne skoki cen.

Rolnictwo zapłaci rachunek za energię

Dla sektora rolnego droższa ropa to nie tylko paliwo. To również:

  • droższe nawozy, których produkcja jest silnie uzależniona od energii,
  • wyższe koszty środków produkcji,
  • presja na ceny żywności.

W efekcie rolnik płaci więcej za produkcję, ale nie zawsze może przerzucić te koszty na odbiorców.

To szczególnie niebezpieczne w sytuacji, gdy ceny zbóż pozostają pod presją i nie rekompensują rosnących kosztów.

Rząd ma ograniczone pole manewru

Wraz z rosnącymi cenami paliw wraca temat obniżki VAT. Jednak doświadczenia z poprzednich lat pokazują, iż taki ruch nie zawsze przynosi oczekiwany efekt.

– „Pytanie, czy ceny faktycznie spadną o tyle, ile wynikałoby z obniżki VAT” – zauważa ekspert.

W praktyce część korzyści może zostać „wchłonięta” przez rynek, a konsumenci i tak odczują wzrost kosztów.

Inflacja może wrócić szybciej, niż się wydaje

Droższa energia to jeden z najsilniejszych impulsów inflacyjnych. Wzrost cen paliw gwałtownie przekłada się na ceny żywności i usług.

Choć Polska startuje dziś z niższego poziomu inflacji niż w 2022 roku, przedłużający się konflikt może ponownie rozkręcić spiralę cenową.

To oznacza:

  • droższe zakupy dla konsumentów,
  • większą presję kosztową w gospodarstwach,
  • ryzyko spadku opłacalności produkcji.

Świat odczuje to nierówno, ale skutki będą globalne

Najbardziej narażone są kraje Azji, silnie uzależnione od ropy z Zatoki Perskiej. Jednak – jak podkreślają analitycy – rynek ropy jest globalny.

Oznacza to, iż choćby państwa zdywersyfikowane, takie jak Polska, i tak odczują skutki wzrostu cen.

Nawozowa panika na świecie! Ceny uderzą w każdego

Wniosek: ropa znów rozdaje karty

Obecna sytuacja pokazuje jedno – rolnictwo jest dziś silniej niż kiedykolwiek powiązane z rynkiem energii.

Nie wystarczy śledzić pogody czy notowań zbóż. Coraz częściej to wydarzenia geopolityczne decydują o tym, ile rolnik zapłaci za produkcję i ile zarobi na plonie.

Jeśli napięcia na Bliskim Wschodzie nie opadną, najbliższe miesiące mogą przynieść kolejny kosztowy wstrząs dla całego sektora rolnego.

Idź do oryginalnego materiału