Paradoks w rolnictwie: gorsza koniunktura, a inwestycje w maszyny wystrzeliły

14 godzin temu

Polscy rolnicy inwestują w maszyny mimo coraz trudniejszej sytuacji finansowej. Najnowsze dane pokazują, iż to właśnie sprzęt i budynki pochłaniają dziś największą część nakładów inwestycyjnych w gospodarstwach, a skala zakupów nowych ciągników i modernizacji parku maszynowego rośnie choćby w czasie pogarszającej się koniunktury. To sygnał głębokiej profesjonalizacji rolnictwa – i jednocześnie próba obrony opłacalności produkcji.

ARiMR: ponad połowa rolników planuje zakup nowego sprzętu

Plany inwestycyjne rolników na lata 2024–2029, zidentyfikowane w badaniu ARiMR przeprowadzonym w 2024 r., jednoznacznie pokazują skalę potrzeb modernizacyjnych. Aż 56,8% respondentów uznało zakup nowych maszyn za niezbędny element rozwoju gospodarstwa, a 49,1% wskazało na konieczność remontów i odnowy już posiadanego sprzętu.

To najwyższe wyniki spośród wszystkich analizowanych kierunków inwestycji.
Dane GUS potwierdzają, iż te deklaracje przekładają się na realne działania. W 2023 r. ciągniki posiadało 869,5 tys. gospodarstw, czyli około 71% wszystkich gospodarstw rolnych w Polsce. To wyraźny wzrost w porównaniu z 2020 r., gdy odsetek ten wynosił około 67%. Łącznie w użytkowaniu było 1,464 mln ciągników, z czego niemal 99% znajdowało się w gospodarstwach indywidualnych.

Więcej mocy, mniej najmniejszych maszyn

Jeszcze bardziej wymowna jest zmiana struktury mocy.W porównaniu z 2010 r. liczba ciągników o mocy co najmniej 100 kW wzrosła o około 72%, a w segmencie 60–100 kW – o 33%. Jednocześnie liczba maszyn najmniejszych systematycznie maleje. Udział ciągników o mocy powyżej 100 kW zwiększył się z 2,3% w 2010 r. do 10,4% w 2023 r., co jasno pokazuje kierunek profesjonalizacji polskich gospodarstw.

Na jedno gospodarstwo wyposażone w ciągniki przypadało średnio 1,7 maszyny, przy czym różnice między gospodarstwami są ogromne – od 1,2 ciągnika w gospodarstwach poniżej 5 ha do aż 4,0 w gospodarstwach powyżej 100 ha. Skala produkcji wprost przekłada się więc na skalę inwestycji.

Słaba koniunktura, rosnące zakupy sprzętu

Paradoks polega na tym, iż wzrost inwestycji dokonuje się w czasie pogarszającej się koniunktury. W IV kwartale 2025 r. wskaźnik IRGAGR spadł o 4,3 punktu, sygnalizując narastającą presję finansową w gospodarstwach: niższe przychody, mniejsze oszczędności i większe zadłużenie. Pesymizm szczególnie widoczny jest wśród mniejszych producentów.

Mimo to statystyki rejestracyjne maszyn pokazują wyraźne ożywienie. Według danych Polskiej Izby Gospodarczej Maszyn i Urządzeń Rolniczych liczba nowych ciągników zarejestrowanych w 2025 r. była o ponad 34% wyższa niż rok wcześniej, a rejestracje przyczep wzrosły o 25%. To jeden z najsilniejszych impulsów inwestycyjnych ostatnich lat.

– Oznacza to, iż słabsza koniunktura nie wygasiła inwestycji, a wręcz je wzmocniła. Gospodarstwa planują ograniczać zakupy operacyjne, ale jednocześnie inwestują w technologie, które mają obniżyć koszty, zwiększyć automatyzację i poprawić efektywność produkcji – tłumaczy Krzysztof Podhajski, Prezes Zarządu Fundacji Europejski Fundusz Rozwoju Wsi Polskiej.

Idź do oryginalnego materiału