Polska żąda od Brukseli twardych danych o wpływie umów handlowych na unijne rolnictwo i prezentuje własne

1 godzina temu
Zdjęcie: Polska żąda od Brukseli twardych danych o wpływie umów handlowych na unijne rolnictwo i prezentuje własne


Czy unijny rynek rolny utonie w zalewie tańszego towaru z państw trzecich? Polska nie zamierza bezczynnie czekać. Minister Stefan Krajewski skierował oficjalne pismo do nowego komisarza UE ds. rolnictwa i żywności, Christopha Hansena, z kategorycznym żądaniem: Bruksela musi czarno na białym pokazać skumulowane skutki wszystkich umów handlowych. „Dość przymykania oczu na nierówną konkurencję” – brzmi jasny komunikat z Warszawy.

Skażona wołowina z Mercosur to nie wszystko. Na granicy zatrzymano 63 tony zarobaczonej kawy z Brazylii

Kolejny polski wniosek na Radzie AGRIFISH

To nie jest nowy postulat, ale sprawa staje się coraz bardziej paląca. Podobny wniosek Polska zgłaszała już w kwietniu 2025 roku (za kadencji ministra Czesława Siekierskiego). Temat wrócił z pełną mocą podczas posiedzenia Rady AGRIFISH, które odbyło się 26 maja w Brukseli.

Dlaczego Warszawa ponawia ten apel właśnie teraz? Od czasu pierwszych unijnych analiz przybyło nowych porozumień i kolejnych ulg dla państw spoza UE.

Stefan Krajewski, Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi: „Tym bardziej potrzebujemy dziś pełnej oceny ich łącznego wpływu na europejskie rolnictwo. Wstępem do tej oceny powinno być szczegółowe zestawienie wszystkich już udzielonych i planowanych preferencji w dostępie do rynku UE. Takiego łącznego zestawienia dla poszczególnych sektorów rynku Komisja jak dotychczas nie sporządzała, co było pewnym mankamentem prezentowanych w poprzednich latach opracowań.”

Resort policzył to sam. Liczby porażają!

Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi nie czekało na opieszale działającą Komisję Europejską i już w 2025 roku ruszyło z własnymi, szczegółowymi analizami. Wyniki? Są co najmniej niepokojące dla rodzimych producentów.

Oto jak wygląda szacunkowa skala preferencji taryfowych (ustępstw), które UE już dała lub zamierza dać krajom trzecim w kluczowych sektorach rynku:

SektorSkala preferencji wobec produkcji UEOdniesienie do rynku polskiego
Cukier białyok. 16% produkcji UEWięcej niż wynosi cała roczna produkcja Polski (ponad 19% unijnej konsumpcji)
Wołowinaok. 10% produkcji UENiemal tyle, ile produkuje cała Polska (ok. 9% unijnej konsumpcji)
Dróbok. 8% produkcji UE38% polskiej produkcji (wolumen porównywalny z całkowitą konsumpcją drobiu w Polsce)

Koniec z taryfą ulgową. Podwójne standardy wykończą rolników?

Największy ból zęba europejskich producentów to fakt, iż importerzy z państw trzecich bardzo często nie muszą spełniać rygorystycznych i kosztownych wymogów środowiskowych, dobrostanowych czy sanitarnych, które Bruksela narzuca rolnikom i przetwórcom wewnątrz Wspólnoty. W ocenie MRiRW stwarza to gigantyczne ryzyko dla konkurencyjności naszego rolnictwa.

Stanowisko Polski jest twarde i bezkompromisowe: stop dalszej liberalizacji dostępu do unijnego rynku, dopóki kraje trzecie nie będą musiały grać na tych samych, czystych zasadach. Napływ towarów musi być uwarunkowany zapewnieniem równoważnych wymagań produkcyjnych dla importerów.

Co sądzicie o stanowisku ministerstwa? Czy Komisja Europejska w końcu ugnie się pod naciskiem Warszawy i rzetelnie policzy koszty uderzające w unijne gospodarstwa? Zapraszamy do dyskusji w komentarzach!

Opracowanie Agro Profil na podstawie komunikatu MRiRW

Idź do oryginalnego materiału