Eksport polskiej żywności coraz wyraźniej wychodzi poza Unię Europejską. Jednym z kierunków, który zyskuje na znaczeniu, jest Maroko. To rynek stabilny, rozwijający się i coraz bardziej otwarty na współpracę z zagranicznymi partnerami.
Pamiątkowe zdjęcie z pracownikami Jibal. Fot.: MRiRWPodczas wizyty w tym kraju minister Stefan Krajewski podkreślił, iż działania administracji skupiają się dziś na ograniczaniu barier i ułatwianiu eksportu dla polskich firm.
– Otwieramy się na Maroko, wzmacniamy współpracę i znosimy bariery administracyjne po to, by polscy rolnicy i przetwórcy mogli eksportować swoje towary – zaznaczył minister.
Nie tylko eksport, ale i produkcja na miejscu
Kluczowym przykładem obecności polskiego kapitału w Maroku jest spółka Jibal, należąca do Polmlek. Firma powstała na bazie przejętej w 2022 r. marokańskiej spółki Safilait i dziś należy do czołówki producentów mleka w kraju.
Jibal to nie tylko importer czy dystrybutor, ale pełnoprawny producent działający lokalnie. Firma zatrudnia około 1500 osób i opiera działalność na własnym zapleczu oraz współpracy z lokalnymi dostawcami mleka.
W ofercie znajdują się m.in. mleko świeże, UHT, jogurty oraz produkty odpowiadające na rosnące zapotrzebowanie rynku na żywność wygodną i przetworzoną.
Model, który daje przewagę
Siłą tej inwestycji jest połączenie dwóch elementów: lokalnej obecności i polskiego zaplecza technologicznego. Jibal korzysta z doświadczenia i kapitału grupy Polmlek, jednocześnie rozwijając działalność w oparciu o lokalny surowiec.
Kluczowe znaczenie ma tu dostęp do mleka. Spółka współpracuje ze spółdzielniami dostawców oraz rozwija własne zaplecze produkcyjne, w tym farmę Tarmast, gdzie utrzymywane jest stado bydła mlecznego.
Taki model obejmuje cały łańcuch produkcji – od surowca, przez przetwórstwo, po sprzedaż. Dzięki temu firma może stabilnie rozwijać działalność i zwiększać skalę produkcji.
Korzyści dla eksportu z Polski
Obecność w Maroku nie oznacza ograniczenia eksportu z kraju – wręcz przeciwnie. Do zakładów Jibal trafiają produkty wytwarzane w Polsce, takie jak:
- sery żółte,
- mleko w proszku,
- gotowe desery i musy.
To pokazuje, iż inwestycje zagraniczne mogą wspierać sprzedaż produktów z polskich zakładów, a nie ją zastępować.
Jednocześnie produkcja w Maroku umożliwia sprzedaż na rynkach, które byłyby trudniej dostępne bez lokalnej obecności.
Maroko jako baza na Afrykę
Znaczenie tego kierunku wykracza poza jeden kraj. Maroko pełni funkcję regionalnego hubu, z którego produkty trafiają dalej – m.in. do państw Afryki Zachodniej i Północnej oraz na Bliski Wschód.
Dzięki temu polskie firmy zyskują dostęp do rynków takich jak Senegal, Mauretania czy Wybrzeże Kości Słoniowej, bez konieczności budowania od podstaw obecności w każdym z nich.
Dlaczego to ważne dla rolników
Dla polskiego rolnictwa rozwój takich kierunków ma konkretne znaczenie. Produkcja mleka w kraju przekracza potrzeby rynku wewnętrznego, co oznacza konieczność szukania odbiorców za granicą.
Rosnąca konkurencja w Unii Europejskiej i zmienność rynku sprawiają, iż nowe rynki zbytu stają się najważniejsze dla utrzymania opłacalności produkcji.
Wnioski: eksport zależy od obecności na miejscu
Przykład działalności w Maroku pokazuje, iż skuteczny eksport coraz częściej wymaga fizycznej obecności na danym rynku – inwestycji, partnerstw i budowy lokalnych struktur.

4 godzin temu

















