Promocja Polskiej Żywności: Pierwsze dni z flagami na półkach. Resort rolnictwa rozmawia z sieciami handlowymi

6 godzin temu
Zdjęcie: flaga kraju pochodzenia obowiązkowa od 17 lutego


Promocja Polskiej Żywności: Mamy 18 lutego 2026 r. – to drugi dzień obowiązywania nowych przepisów o znakowaniu owoców i warzyw flagami państw pochodzenia. W cieniu tych zmian minister Stefan Krajewski odbył twarde rozmowy z gigantami handlu. Czy „lokalna półka” wreszcie stanie się faktem, a rolnicy przestaną płacić za niesprzedany towar?

Przeczytaj również – Flaga kraju pochodzenia obowiązkowa! Rewolucja w znakowaniu warzyw i owoców od 17 lutego

Wczorajszy debiut flag. Sieci narzekają, ministerstwo sprawdza

Od wczoraj przy każdym bananie czy jabłku sprzedawanym luzem musisz widzieć flagę kraju, z którego pochodzi. To już nie tylko wymóg unijny (napis), ale polskie rozporządzenie.

Podczas wczorajszego spotkania z ministrem przedstawiciele sieci handlowych nie kryli sceptycyzmu. Ich główne argumenty to:

  • Koszty operacyjne: „Kto to wydrukuje?” – mniejsze placówki mają problem z brakiem kolorowych drukarek.
  • Biurokracja: Konieczność częstej zmiany oznaczeń przy rotacji towaru.
  • Efektywność: Sieci twierdzą, iż lepiej promować logo „Produkt Polski” niż flagować zagraniczną konkurencję.

Koniec z dyktatem sieci? Oto co leży na stole

Minister Krajewski nie ograniczył się tylko do flag. Wczorajsze rozmowy dotyczyły fundamentów współpracy na linii rolnik–handel. Resort chce realnie ukrócić praktyki, które uderzają w polskiego producenta:

  1. Pisemne umowy z gwarancją ceny: Koniec z „dogadamy się przy odbiorze”.
  2. Stop zwrotom: Sklepy mają zakaz oddawania niesprzedanych produktów łatwo psujących się (ryzyko handlowe przechodzi na sieć).
  3. Siła wyższa pod ochroną: Rolnik nie może być karany za niedostarczenie towaru, jeżeli jego uprawy zniszczył grad czy przymrozek.
  4. Szybsza kasa: Skrócenie terminów płatności, aby poprawić płynność finansową gospodarstw.

Pułapka marż i marek własnych

Podczas rozmów mocno wybrzmiał temat marek własnych, które zajmują już ok. 30% rynku. Sieci widzą w nich stabilizację, ale rolnicy często czują się zakładnikami jednego odbiorcy.

Co to oznacza dla Rolnika?

Jeśli dostarczasz towar do sieci, przygotuj się na presję na zrzeszanie się. Ministerstwo jasno zakomunikowało: indywidualny rolnik z małą partią towaru jest dla sieci nieefektywny. Przyszłość to grupy producenckie, które mają silniejszą kartę przetargową w rozmowach o cenie.

Będziemy śledzić dla Was pierwsze kontrole Inspekcji Handlowej w temacie flag!

Idź do oryginalnego materiału