Przyszłość dopłat waży się w Brukseli. Polska przedstawiła swoje warunki

2 godzin temu

Rosnące koszty produkcji, spadające ceny skupu, problemy po suszy i obawy o kolejne podwyżki cen nawozów. W takich warunkach ministrowie rolnictwa państw UE dyskutują w Brukseli o przyszłości europejskiego rolnictwa. Podczas pierwszego dnia posiedzenia Rady AGRIFISH Polska opowiedziała się za większą swobodą państw w kształtowaniu Wspólnej Polityki Rolnej po 2027 r. oraz szerszymi możliwościami uruchamiania pomocy dla gospodarstw dotkniętych kryzysami.

Przyszłość dopłat waży się w Brukseli. Polska przedstawiła swoje warunki. Fot. MRiRW

Polskę podczas posiedzenia Rady UE ds. Rolnictwa i Rybołówstwa reprezentował sekretarz stanu w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi Jacek Czerniak. Jednym z kluczowych tematów była przyszłość WPR i zasady, na jakich unijne pieniądze mają trafiać do rolników w kolejnych latach.

– Dyskusja o przyszłej Wspólnej Polityce Rolnej dotyczy tego, w jakich warunkach europejscy rolnicy będą funkcjonować przez kolejne lata. Dlatego ważne jest, aby wypracowane rozwiązania uwzględniały zróżnicowanie rolnictwa w poszczególnych państwach członkowskich – podkreślił Jacek Czerniak.

WPR po 2027 roku. Polska chce większej swobody

Stanowisko przedstawione przez Polskę zakłada, iż przyszła WPR powinna pozostawić państwom członkowskim większe możliwości dostosowania instrumentów pomocowych do struktury i potrzeb krajowego rolnictwa.

To istotne, ponieważ problemy gospodarstw w poszczególnych państwach UE znacząco się różnią – zarówno pod względem struktury produkcji, wielkości gospodarstw, jak i ich odporności na kryzysy rynkowe czy klimatyczne.

Jednym z konkretnych polskich postulatów jest podniesienie maksymalnej kwoty wsparcia dla grup i organizacji producentów ze 100 tys. do 300 tys. euro. Warszawa chce również, aby część instrumentów przyszłej polityki rolnej była dobrowolna, dzięki czemu poszczególne państwa mogłyby decydować, które rozwiązania najlepiej odpowiadają ich potrzebom.

Jednocześnie Polska opowiada się za utrzymaniem obowiązku stosowania definicji rolnika aktywnego zawodowo. Chodzi o to, aby pieniądze przeznaczone na rolnictwo trafiały przede wszystkim do podmiotów rzeczywiście prowadzących działalność rolniczą.

Budżet WPR ma zostać dla rolnictwa

Polska zwróciła także uwagę na sposób wykorzystania przyszłego budżetu rolnego. Zdaniem strony polskiej środki WPR powinny być chronione przed przeznaczaniem ich na finansowanie dużego przetwórstwa.

To szczególnie istotne w kontekście dyskusji o kształcie unijnego finansowania po 2027 r. Przy ograniczonych środkach każde rozszerzenie katalogu potencjalnych beneficjentów oznacza bowiem większą konkurencję o pieniądze, które w tej chwili służą finansowaniu gospodarstw i rozwoju obszarów wiejskich.

Polska poparła również kontynuowanie przejściowej pomocy krajowej po 2027 r. Mechanizm ten pozwala państwom członkowskim kierować dodatkowe wsparcie do sektorów szczególnie wrażliwych lub mających duże znaczenie dla konkretnych regionów.

Koszty rosną, ceny skupu spadają

Drugim ważnym blokiem rozmów była aktualna sytuacja na rynkach rolnych. Polska zwróciła uwagę na pogarszającą się relację pomiędzy kosztami ponoszonymi przez gospodarstwa a cenami uzyskiwanymi za produkty rolne.

W ostatnim półroczu ceny środków produkcji rolnej na krajowym rynku rosły przeciętnie o ponad 1 proc. miesięcznie. Jednocześnie ceny skupu produktów rolnych spadały.

Oznacza to coraz silniejszą presję na marże gospodarstw. choćby tam, gdzie produkcja pozostaje na wysokim poziomie, jej opłacalność może się pogarszać ze względu na rosnące koszty nawozów, energii, paliwa, pasz czy innych środków produkcji.

Według informacji przedstawionych podczas Rady szczególnie trudna sytuacja występuje w tej chwili na rynku cukru, wieprzowiny, wołowiny i mleka.

Cena skupu bydła była około 16 proc. niższa niż przed rokiem, natomiast cena skupu mleka w lipcu była o 23 proc. niższa rok do roku.

Susza uderza również w hodowców

Problemy gospodarstw nie ograniczają się jednak do sytuacji cenowej. Kolejnym obciążeniem są skutki suszy, które dotknęły wiele państw członkowskich.

W przypadku gospodarstw utrzymujących zwierzęta konsekwencją są m.in. niższe plony roślin paszowych oraz ograniczone możliwości wypasu. Może to oznaczać wzrost kosztów żywienia zwierząt i konieczność wcześniejszego wykorzystania zgromadzonych zapasów.

Dlatego Polska poparła zwiększenie rezerwy rolnej UE, z której finansowane jest nadzwyczajne wsparcie dla producentów dotkniętych poważnymi zakłóceniami.

Warszawa chce również większej elastyczności w korzystaniu z instrumentów WPR oraz pomocy państwa. W praktyce chodzi o możliwość szybszego reagowania, gdy sytuacja na rynku lub warunki pogodowe powodują gwałtowne pogorszenie sytuacji ekonomicznej gospodarstw.

Nawozy jako element bezpieczeństwa państwa

Osobnym tematem rozmów ministrów była przyszłość europejskiego rynku nawozowego. Dyskusja odbyła się podczas roboczego lunchu i dotyczyła przede wszystkim zabezpieczenia dostaw w dłuższej perspektywie.

Polska wskazała, iż UE powinna wspierać konkurencyjność własnych producentów nawozów oraz zapewnić stabilny dostęp do surowców niezbędnych do ich produkcji. Jednocześnie konieczne ma być ograniczanie zależności od importu z regionów szczególnie narażonych na konflikty i napięcia geopolityczne.

– Dostępność nawozów powinna być traktowana jako element bezpieczeństwa państwa, podobnie jak energia czy żywność – podkreślił Jacek Czerniak.

To stanowisko ma szczególne znaczenie wobec wzrostu cen nawozów mineralnych oraz prognozowanych dalszych podwyżek wiosną 2027 r.

Polska wskazała w związku z tym na potrzebę zwiększenia środków przeznaczonych na pomoc dla rolników oraz wydłużenia okresu, w którym takie wsparcie mogłoby być udzielane.

RENURE ma zmniejszyć zapotrzebowanie na nawozy mineralne

Jednym ze sposobów ograniczenia zależności od nawozów mineralnych ma być szersze wykorzystanie nawozów naturalnych po odpowiednim przetworzeniu.

Polska poparła rozwój stosowania RENURE, czyli nawozów wytwarzanych z przetworzonego obornika i gnojowicy. Produkty te mogą zastępować część nawozów mineralnych, a jednocześnie pozwalają lepiej wykorzystać składniki pokarmowe dostępne już w gospodarstwach i sektorze hodowlanym.

Z punktu widzenia rolników najważniejsze będą jednak ostateczne regulacje dotyczące możliwości i warunków ich stosowania.

Drony i satelity mają pomóc ograniczać zużycie nawozów

Kolejnym kierunkiem wskazanym podczas rozmów jest rolnictwo precyzyjne. Polska opowiedziała się za inwestycjami w cyfryzację gospodarstw, technologie satelitarne, drony oraz rozwiązania pozwalające precyzyjnie dawkować nawozy.

Takie technologie umożliwiają dostosowanie nawożenia do rzeczywistych potrzeb roślin w poszczególnych częściach pola. W efekcie mogą ograniczyć zużycie nawozów tam, gdzie ich stosowanie nie przynosi odpowiedniego efektu produkcyjnego, a jednocześnie zmniejszyć koszty gospodarstwa.

Zmiany w dopłatach do nawozów i paliwa: koniec zasady „kto pierwszy, ten lepszy”

Najważniejsze decyzje dopiero przed rolnikami

Dyskusja w Brukseli pokazuje, iż przyszła WPR będzie kształtowana nie tylko przez kwestie środowiskowe, ale coraz mocniej również przez bezpieczeństwo żywnościowe, odporność gospodarstw na kryzysy oraz dostęp do podstawowych środków produkcji.

Dla polskich rolników szczególne znaczenie mogą mieć trzy elementy: większa swoboda państw w projektowaniu wsparcia, możliwość uruchamiania większej pomocy w sytuacjach kryzysowych oraz zabezpieczenie dostępu do nawozów.

Na razie są to jednak przede wszystkim stanowiska i postulaty negocjacyjne. Ostateczny kształt WPR po 2027 r. będzie zależał od dalszych negocjacji pomiędzy państwami członkowskimi i instytucjami UE. To właśnie ich wynik zdecyduje, ile z obecnych propozycji przełoży się na konkretne rozwiązania dostępne dla gospodarstw.

Idź do oryginalnego materiału