
- Piątkowa sesja była klasycznym przykładem sytuacji, w której jeden komunikat polityczny potrafi unieważnić tygodnie analiz pogodowych. Informacja o pełnym otwarciu Cieśniny Ormuz zadziałała błyskawicznie. Rynek, który przez ostatnie dni żył w strachu przed blokadą szlaków handlowych i wojną, nagle odetchnął. Efektem był gwałtowny odwrót od surowców – inwestorzy finansowi zaczęli masowo sprzedawać kontrakty na ropę i zboża, przenosząc kapitał na giełdy akcji – informuje Andrzej Bąk z Warszawskiej Giełdy Towarowej.








