Zbiory rzepaku 2026 w Polsce stoją przed widmem głębokiego regresu – najnowsze dane Komisji Europejskiej (zaktualizowane 25 czerwca 2026 r.) przynoszą gwałtowną rewizję prognoz dla całego krajowego sektora nasion oleistych. Bruksela obniżyła szacunki plonów rzepaku. Co kluczowe, prognozy te opierają się na modelach sprzed fali afrykańskich upałów, jaka przetacza się przez Polskę – rzeczywisty obraz strat rynkowych będzie więc jeszcze głębszy.
1. Zbiory rzepaku 2026 i produkcja oleistych: Głęboki regres
Zgodnie z najnowszą prognozą Komisji Europejskiej, łączna produkcja nasion oleistych w Polsce w 2026 roku wyniesie 3 436 tys. ton. Oznacza to załamanie dotychczasowych szacunków – prognozę łącznych zbiorów obniżono w ciągu zaledwie miesiąca aż o -382 tys. ton. W ujęciu rocznym spadek wynosi -361 tys. ton względem bilansu z poprzedniego roku.
- Rzepak (główny gatunek): Przewidywane krajowe zbiory rzepaku 2026 oszacowano na 3 281 tys. ton. To spadek aż o -376 tys. ton w porównaniu z prognozą z maja oraz o -352 tys. ton w stosunku do ubiegłego roku. Wolumen ten plasuje się o 6,7% poniżej 5-letniej średniej obciętej (która wynosi 3 516 tys. ton).
- Słonecznik: Przewidywane zbiory to 71 tys. ton (nieznaczna korekta m/m o -5 tys. ton, ale wzrost o 8 tys. ton r/r). Produkcja słonecznika pozostaje o 27,5% wyższa od średniej 5-letniej.
- Soja: Zbiory prognozowane są na poziom 83 tys. ton (spadek o -14 tys. ton r/r), co wciąż stanowi wynik o 47% wyższy od średniej wieloletniej.
2. Areał: Rekordowe zasiewy nie uratowały bilansu
Kontrastem dla spadających prognoz produkcji jest postawa polskich rolników, którzy jesienią postawili na nasiona oleiste. Łączny areał tych upraw w Polsce pod tegoroczne zbiory prognozowany jest na rekordowym poziomie 1 167 tys. hektarów (wzrost o 5 tys. ha r/r i o 4,5% powyżej średniej 5-letniej).
- Rzepak: Powierzchnia uprawy wzrosła do 1 105 tys. hektarów (+7 tys. ha r/r), co stanowi wynik o 4,0% wyższy od średniej 5-letniej.
- Słonecznik: Areał wzrósł do 29 tys. hektarów (+5 tys. ha r/r).
- Soja: Nastąpiła lekka korekta do 33 tys. hektarów (-5 tys. ha r/r, ale wciąż aż o 44,1% powyżej średniej wieloletniej).
3. Plony: Gwałtowne załamanie wydajności rzepaku
Zestawienie wzrostu powierzchni upraw z jednoczesnym głębokim spadkiem produkcji jednoznacznie wskazuje na drastyczne obniżenie oczekiwanej wydajności z hektara. Średni plon wszystkich upraw oleistych w Polsce spadł m/m o 0,33 t/ha i wynosi w tej chwili 2,94 t/ha.
- Rzepak: Komisja Europejska obniżyła prognozę plonów rzepaku w Polsce do zaledwie 2,97 t/ha. To drastyczne cięcie o -0,34 t/ha w porównaniu zarówno do założeń z maja, jak i do ubiegłorocznej średniej. Przewidywana wydajność jest o 10,3% niższa od średniej 5-letniej (3,31 t/ha) – tak słabych wyników w kraju nie notowano od 2019 roku.
- Słonecznik: Plon prognozowany na 2,45 t/ha (spadek o 0,17 t/ha m/m oraz r/r).
- Soja: Stabilne plonowanie na poziomie 2,56 t/ha (minimalny spadek o 0,03 t/ha m/m).
Czytaj również:
ALERT ANALITYCZNY: Dane KE nie uwzględniają afrykańskich upałów
Kluczowym elementem oceny bieżącej sytuacji rynkowej jest fakt, iż opublikowany przez Komisję Europejską raport bazuje na uwarunkowaniach i modelach agrometeorologicznych sprzed fali afrykańskich upałów, która uderzyła w Polskę pod koniec czerwca.
Oznacza to, iż czerwcowe szacunki Brukseli wskazujące na zbiory rzepaku 2026 na poziomie 3,28 mln ton należy traktować jako wariant optymistyczny, który rzeczywistość polowa zweryfikuje in minus:
- Gwałtowny spadek masy nasion: Ekstremalne temperatury i brak opadów w drugiej połowie czerwca doprowadziły do przedwczesnego zasychania roślin i tzw. „wymuszonego dojrzewania”. Nasiona rzepaku w łuszczynach będą drobniejsze, co przełoży się na niższą masę tysiąca nasion (MTN).
- Spodziewane dalsze cięcia w lipcu: W kolejnej, lipcowej aktualizacji danych KE realne jest dalsze obniżenie średniego plonu rzepaku. To zepchnie ostateczne zbiory rzepaku 2026 choćby poniżej 3,0 mln ton.
- Zagrożenie dla słonecznika i soi: Upały uderzyły również w uprawy jare będące w pełnej wegetacji. Przedłużająca się susza glebowa zablokuje ich potencjał plonotwórczy, co zrewiduje obecne prognozy KE.
Dynamika cenowa w Polsce: Rynek fizyczny odzwierciedla presję MATIF i ropy
Bieżące ceny rzepaku na polskim rynku fizycznym (zarówno na północy, jak i na południu kraju, gdzie średnie stawki kształtują się na zbliżonym poziomie) doskonale obrazują techniczną słabość i rynkową korektę, która nastąpiła w czerwcu.
Analiza rzeczywistych stawek skupu pokazuje wyraźną sinusoidę:
- Majowe maksima i stabilizacja: Przez niemal cały maj ceny utrzymywały solidny poziom, oscylując wokół 2310–2340 PLN/t.
- Czerwcowy szczyt: Na początku czerwca (4-8 czerwca) notowano najwyższe stawki raportowanego okresu, sięgające stabilnych 2340 PLN/t.
- Gwałtowna korekta (połowa czerwca): W połowie miesiąca rynek gwałtownie zanurkował. Między 12 a 22 czerwca ceny spadły z poziomu 2310 PLN/t do lokalnego dołka na poziomie 2190 PLN/t (utrata 120 zł na tonie w zaledwie 10 dni). Ta techniczna słabość idealnie zbiegła się z realizacją zysków na paryskiej giełdzie oraz tąpnięciem na rynku ropy naftowej.
- Podbicie pod koniec czerwca: W ostatnich dniach miesiąca (25-29 czerwca) nastąpiło lekkie odbicie i próba stabilizacji stawek w rejonie 2250 PLN/t.
MATIF w kleszczach globalnej podaży i taniejącej ropy
Opisana wyżej krajowa trajektoria cenowa to bezpośredni skutek wydarzeń na giełdzie Euronext (MATIF) w Paryżu (gdzie kontrakt sierpniowy XRQ26 pod koniec czerwca skonsolidował się na poziomie 508,75 EUR/t). Na rynek oddziałują sprzeczne siły:
- Czynniki hamujące wzrosty (Globalne): Choć w Europie i Polsce prognozowane zbiory rzepaku 2026 mocno kurczą się w oczach, to potencjał do mocniejszego rajdu cenowego jest blokowany przez głębokie spadki na rynku ropy naftowej (taniejące paliwa obniżają rentowność biodiesla i wywierają presję na ceny olejów roślinnych) oraz komfortowy bilans globalny (rekordowe prognozy produkcji soi w obu Amerykach).
- Kurs złotego jako bufor cenowy (EUR/PLN): Waluta działa jak mnożnik. Przy obecnej wycenie MATIF (ok. 508,75 EUR/t – w ciągu dnia wtorkowej sesji), kurs euro w granicach 4,29–4,30 zł pozwala utrzymać i ustabilizować ceny rzepaku w kraju na raportowanym poziomie 2250 PLN/t.
Podsumowanie i Wnioski
Krajowy rynek znalazł się w kleszczach – lokalne, dramatyczne czynniki pogodowe (w tym ostre obniżki plonów w danych KE oraz czerwcowe afrykańskie upały) będą pchały ceny w górę i zmuszały krajowe tłocznie do twardej walki o surowiec. Z drugiej strony, presja ze strony makroekonomii, taniejącej ropy i globalnego rynku oleistych skutecznie te zapędy tłumi.
W lipcu bardziej prawdopodobna jest podwyższona zmienność i twarda walka o utrzymanie psychologicznej granicy 500–510 EUR/t na MATIF, co w warunkach krajowych przełoży się na obronę obecnych stawek w rejonie 2200–2300 PLN/t. Każdy kolejny raport (szczególnie lipcowy, uwzględniający falę upałów) może jednak dać impuls, sprawiając, iż fatalne ostateczne zbiory rzepaku 2026 zepchną ceny w kierunku ponownego testowania majowych maksimów (2340 PLN/t).
Źródło danych: KE, Euronext-Paryż, dane rynkowe z krajowych podmiotów
Żółte naczynie na szkodniki rzepaku
Rzepak – uprawa, odmiany, nawożenie, ochrona, zbiór
Program Ochrony Roślin Rolniczych 2026

2 godzin temu














