Rolnicy ominęli pośredników i sami sprzedali zboże za granicę. 2700 ton wypłynęło z Polski!

2 godzin temu

Nie czekali na oferty krajowych skupów ani na decyzje dużych firm handlowych. Około 60 polskich rolników połączyło siły, znalazło zagranicznego odbiorcę i samodzielnie zorganizowało eksport 2700 ton owsa do Holandii. Ziarno wypłynęło przez port w Kołobrzegu. Pierwsza wspólna transakcja zakończyła się sukcesem, a producenci już planują kolejne dostawy. To przykład, jak kooperacja gospodarstw może otworzyć drogę do bezpośredniej sprzedaży zbóż na zagranicznych rynkach.

Rolnicy ominęli pośredników i sami sprzedali zboże za granicę. 2700 ton wypłynęło z Polski!

2700 ton owsa sprzedane bez pośredników. Rolnicy znaleźli własnego kupca

W sytuacji, gdy opłacalność produkcji zbóż pozostaje jednym z najważniejszych problemów polskiego rolnictwa, grupa producentów z północnej i północno-zachodniej Polski postanowiła wykorzystać inną drogę sprzedaży.

Zamiast oferować ziarno indywidualnie, rolnicy zgromadzili większą partię towaru i wspólnie zorganizowali transakcję eksportową.

W przedsięwzięciu uczestniczyło około 60 gospodarstw, które przygotowały łącznie 2700 ton owsa przeznaczonego dla kontrahenta z Holandii.

Za organizację odpowiadały dwie organizacje:

  • Zrzeszenie Producentów Zbóż i Rzepaku ROLA w Człuchowie,
  • Stowarzyszenie Rolników Produkcyjnych Wspólna Rola.

Obie organizacje skupiają łącznie około 450 rolników.

Najważniejszym elementem przedsięwzięcia było przejęcie przez producentów organizacji sprzedaży i eksportu, bez korzystania z tradycyjnego łańcucha pośredników handlowych.

Od elewatora do statku. Jak rolnicy zorganizowali eksport?

Przygotowanie tak dużej dostawy wymagało nie tylko znalezienia kupca, ale także zgromadzenia odpowiedniej ilości ziarna i zorganizowania transportu.

Owies pochodzący z gospodarstw trafił najpierw do elewatora ROLI Człuchów, gdzie utworzono partię eksportową.

Następnie ziarno przewieziono samochodami ciężarowymi do portu w Kołobrzegu. Organizację transportu ułatwiło zaplecze logistyczne, którym dysponuje zrzeszenie.

W porcie przeładunkiem zajęła się spółka Bau-Komplex Porty, operator Portu Handlowego w Kołobrzegu. Stamtąd statek z polskim owsem wyruszył do Holandii.

Na wybór Kołobrzegu wpłynęły przede wszystkim dogodna odległość, dostępność infrastruktury oraz możliwość sprawnej organizacji załadunku.

Rolnicy chcą więcej. Zagraniczny odbiorca zainteresowany kolejnymi dostawami

Pierwsza operacja nie ma być jednorazowym przedsięwzięciem.

Jakub Farulewski, prezes ROLI Człuchów, poinformował, iż organizacja od dłuższego czasu rozważała możliwość wspólnej sprzedaży zbóż bezpośrednio na rynki zagraniczne.

Zrealizowana dostawa potwierdziła, iż taki model może funkcjonować również w praktyce.

Co istotne, holenderski kontrahent wyraził zainteresowanie zakupem kolejnych, większych ilości polskich zbóż paszowych.

To otwiera przed zrzeszonymi gospodarzami możliwość kontynuowania współpracy eksportowej.

Rozwój przedsięwzięcia zapowiada również Adam Reimann, prezes Stowarzyszenia Rolników Produkcyjnych Wspólna Rola.

Organizacja nawiązała już kontakty z kolejnymi stowarzyszeniami rolniczymi i planuje rozmowy dotyczące poszerzenia współpracy.

Celem jest zwiększenie liczby producentów uczestniczących we wspólnej sprzedaży.

Większa partia zboża to silniejsza pozycja w negocjacjach

Bezpośrednia sprzedaż zbóż za granicę wymaga odpowiedniej skali działalności.

Dla pojedynczego gospodarstwa zgromadzenie kilku tysięcy ton jednolitego towaru, znalezienie kontrahenta i zorganizowanie transportu morskiego byłoby znacznie trudniejsze.

Współpraca kilkudziesięciu producentów pozwala rozłożyć te zadania pomiędzy uczestników przedsięwzięcia.

Najważniejsze korzyści takiego modelu to możliwość tworzenia dużych partii handlowych, bezpośrednie negocjowanie warunków sprzedaży oraz ograniczenie udziału pośredników.

Według informacji przedstawionych przez organizatorów transakcji bezpośredni eksport przyniósł właścicielom ziarna większy zysk.

Nie podano jednak konkretnej ceny sprzedaży owsa ani wysokości dodatkowego przychodu uzyskanego przez poszczególne gospodarstwa.

Nie można więc określić, o ile więcej rolnicy zarobili na tonie w porównaniu ze sprzedażą do krajowych punktów skupu.

Sama transakcja pokazuje jednak, iż producenci mogą aktywnie uczestniczyć w organizacji eksportu, zamiast ograniczać się wyłącznie do sprzedaży surowca krajowym odbiorcom.

Port w Kołobrzegu może otworzyć nowe możliwości dla polskiego zboża

Wspólny eksport rolników zwrócił również uwagę na znaczenie mniejszych portów morskich dla handlu produktami rolnymi.

Kołobrzeg, choć nie dysponuje możliwościami największych polskich terminali, może obsługiwać transporty zbóż przygotowywane przez regionalne organizacje producenckie.

Problemem pozostają jednak ograniczenia dotyczące wielkości statków wpływających do portu.

Obecnie parametry jednostek wynoszą maksymalnie:

  • 100 metrów długości,
  • 15 metrów szerokości,
  • 5,5 metra zanurzenia.

Planowana przebudowa wejścia do portu umożliwiłaby obsługę większych statków, o długości do 130 metrów, szerokości 20 metrów i zanurzeniu 7,5 metra.

Według przedstawionych założeń jednostki te mogłyby przewozić choćby dwukrotnie większe ładunki.

Dla producentów zbóż oznaczałoby to możliwość organizowania większych transportów, również obejmujących rzepak i inne produkty rolne.

Większe statki mogą oznaczać niższe koszty eksportu

Rozbudowa infrastruktury portowej ma bezpośredni związek z opłacalnością handlu.

Większy statek może przewieźć jednorazowo więcej towaru, co pozwala obniżyć jednostkowy koszt transportu morskiego.

Przy eksporcie tysięcy ton ziarna koszty frachtu, przeładunku i transportu lądowego mają istotne znaczenie dla ostatecznego wyniku finansowego transakcji.

Dlatego przedstawiciele organizacji rolniczych wiążą dalszy rozwój wspólnego eksportu z planowaną modernizacją kołobrzeskiego portu.

Zwiększenie możliwości przeładunkowych może ułatwić organizowanie kolejnych dostaw i poprawić konkurencyjność polskiego ziarna na zagranicznych rynkach.

Czy wspólny eksport to sposób na poprawę opłacalności produkcji zbóż?

Przykład rolników z Pomorza i Pomorza Zachodniego pokazuje, iż producenci mogą szukać nowych możliwości sprzedaży poza tradycyjnym systemem skupu.

Nie oznacza to jednak, iż bezpośredni eksport zawsze będzie bardziej opłacalny. O wyniku finansowym decydują również ceny oferowane przez zagranicznych odbiorców, jakość ziarna, wielkość dostawy, kursy walut oraz koszty logistyki.

Kluczowa pozostaje odpowiednia organizacja współpracy między gospodarstwami.

W przypadku pierwszej dostawy przez Kołobrzeg rolnikom udało się połączyć trzy najważniejsze elementy: odpowiednią ilość zboża, zagranicznego kupca i sprawny transport morski.

Pierwsze 2700 ton owsa już trafiło na eksport. Teraz producenci chcą zwiększać skalę działania, pozyskiwać kolejne gospodarstwa i organizować następne transakcje.

To istotny sygnał dla krajowego rynku zbóż: rolnicy nie muszą być wyłącznie dostawcami surowca. Dzięki współpracy mogą również samodzielnie organizować jego sprzedaż na zagraniczne rynki i uczestniczyć w większej części łańcucha handlowego.

Mniej ton z hektara, ale więcej cukru. Nowe informacje z kampanii buraczanej
Idź do oryginalnego materiału