Rosjanie mieli kupować mleko od zakażonych krów. Moskwa zrywa kontrakt

9 godzin temu

Rosja ograniczy import nabiału z Armenii. Oficjalnie powód jest sanitarny - rosyjski sanepid twierdzi, iż mleko wykorzystywane do produkcji sprowadzonych wyrobów pochodziło od chorych krów. Jednak niezależni rosyjscy dziennikarze wskazują, iż decyzja może mieć podłoże polityczne. Ich zdaniem to kolejny element presji na Erywań, który po zwrocie ku Zachodowi stał się celem działań Kremla.

PAP/EPA/ALEXANDER KAZAKOV/SPUTNIK/KREMLIN / POOL; Unsplash/Daniel Quiceno M
Zdj. ilustracyjne. Rosja ogranicza import nabiału z Armenii z powodu rzekomych problemów sanitarnych

Federalna Służba Nadzoru Weterynaryjnego i Fitosanitarnego w Rosji poinformowała, że od 27 lipca będzie obowiązywało ograniczenie importu armeńskich produktów mlecznych.

Urząd uzasadnił decyzję wynikiem kontroli przeprowadzonej w dniach 14-21 lipca, która wykazała, iż mleko używane do produkcji pochodziło od zakażonego stada bydła - podał rosyjski niezależny portal informacyjny Meduza. Choć to oficjalny komunikat, za kolejnym obostrzeniem wobec handlu z Armenią może stać osobisty uraz Kremla.

Rosja ogranicza handel z Armenią

Pod koniec maja Rosja zaczęła wprowadzać coraz ostrzejsze ograniczenia na handel z Armenią. Zakazano importu części produktów, w tym kwiatów, wody mineralnej, warzyw i owoców. Za każdym razem strona rosyjska wskazywała na wykryte nieprawidłowości.

Dziennikarze Meduzy zauważają, iż zakazy wprowadzono na tle przygotowań do wyborów parlamentarnych w Armenii. 7 czerwca Umowa Społeczna premiera Nikola Pasziniana odniosła zwycięstwo, dzięki czemu możliwe było utrzymanie prozachodniego kierunku kraju.

ZOBACZ: 21. pakiet sankcji wobec Rosji. Ambasadorowie państw UE jednomyślni

Od kilku lat Erywań prowadzi politykę stopniowego zbliżenia do Unii Europejskiej. W maju odbył się pierwszy szczyt UE-Armenia. Przewodniczący Rady Europejskiej Antonio Costa stwierdził wówczas, iż wydarzenie dało "jasny sygnał, iż UE jest zdecydowana pogłębiać stosunki z Armenią oraz zacieśniać współpracę w wielu nowych dziedzinach".

Napięte relacje Armenii z Rosją. Grozi eskalacją

Przed czerwcowymi wyborami parlamentarnymi w Armenii pojawiły się doniesienia, iż Rosja, wspierająca obecną opozycję, zamierza ingerować w wyniki. Media informowały m.in. o propagandowych stronach internetowych tworzonych rzekomo z inspiracji Kremla.

ZOBACZ: Wybory w Armenii. Prorosyjska siła chce unieważnienia wyników głosowania

Ośrodek Studiów Wschodnich w komentarzu po wyborach ocenił: "Rosja będzie kontynuowała naciski na rząd Pasziniana, aby spowolnić reorientację Armenii na Zachód, wykorzystując do tego presję gospodarczą, polityczną i informacyjną. Wzmocnienie w parlamencie prorosyjskiej opozycji stwarza dla Moskwy dodatkowe pole do oddziaływania na Erywań".

Podobną opinią podzielili się analitycy brytyjskiego BBC, zwracając uwagę, iż przywódca Rosji Władimir Putin wymienił Armenię jako kraj, który "może stracić" na partnerstwie z Unią Europejską. "Rosja jest wiodącym partnerem handlowym Armenii i dotychczas odpowiadała za 36 proc. jej handlu zagranicznego w 2025 roku" - podaje BBC.

WIDEO: Auta z Chin. "Szczerze o pieniądzach" - odc. 335
Idź do oryginalnego materiału