Sierpień w sklepach. Dynamika cen hamuje, ale portfele przez cały czas to odczuwają [RAPORT]

2 godzin temu

Analiza łącznie 95,4 tys. cen wykazała, iż w sierpniu br. codzienne zakupy w sklepach podrożały średnio o 1,7 proc. rdr. Badany koszyk objął 17 najczęściej kupowanych przez Polaków kategorii produktów. Dla porównania, wzrosty rdr. zanotowane w lipcu i czerwcu wyniosły odpowiednio 1,9 proc. i 2,7 proc. rdr.

Tendencję spadkową utrzymały też ceny żywności i napojów bezalkoholowych, które tym razem poszły w górę średnio o 0,9 proc. rdr. Poprzednio cały ten segment zdrożał rdr. o 1,2 proc., a dwa miesiące wcześniej – o 1,9 proc. rdr. Choć dynamika wzrostu cen maleje, ceny wciąż rosną. Wprawdzie taniejące art. spożywcze i agresywne promocje obniżają ogólny wynik, ale autorzy raportu ostrzegają, iż jesienią sytuacja może się znacznie odwrócić.

Szczegóły sierpniowego raportu

Według cyklicznego raportu pt. „INDEKS CEN W SKLEPACH DETALICZNYCH”, autorstwa UCE RESEARCH i Uniwersytetów WSB Merito, w sierpniu br. codzienne zakupy zdrożały średnio o 1,7 proc. rdr. Dotyczyło to cen regularnych i promocyjnych 17 najczęściej kupowanych kategorii, w tym m.in. żywności, napojów, art. dla dzieci, karm dla zwierząt, chemii gospodarczej, środków higienicznych oraz pozostałego asortymentu. W lipcu wzrost rdr. wyniósł 1,9 proc., a w czerwcu – 2,7 proc.. Jak zauważa prof. nadzw. dr hab. Sławomir Jankiewicz z Uniwersytetu WSB Merito, spadek wskaźnika nie oznacza polepszenia sytuacji gospodarstw domowych. Jest to tylko zmniejszenie dynamiki.

Dlaczego ceny przez cały czas rosną?

Ceny dalej rosną, a więc płacimy więcej. Warto też zwrócić uwagę na to, iż badanie mierzy zmiany koszyka w sklepach detalicznych, a nie wszystkich kosztów życia, które – według GUS – w zeszłym miesiącu wzrosły o 3,4 proc. rdr. Raport nie uwzględnia czynników inflacjotwórczych, obciążających całą gospodarkę, w tym m.in. podwyżek cen paliw na stacjach oraz energii i gazu – odpowiednio o 24,2 proc. i 4,1 proc. rdr. – zaznacza ekspert z Uniwersytetu WSB Merito.

Jednocześnie analitycy z UCE RESEARCH podkreślają, iż sierpniowy wzrost cen całego badanego koszyka był niższy od lipcowego, ale przez cały czas oznaczał wyższy poziom cen niż rok wcześniej. Dr Artur Fiks z Uniwersytetu WSB Merito wyjaśnia, iż za spowolnieniem tempa podwyżek cen w sklepach detalicznych odpowiada stosunkowo wysoka baza porównawcza w przypadku produktów tłuszczowych, czyli poziom cen, z którym mieliśmy do czynienia w ubiegłym roku, jak również to, iż w tej chwili mamy sezon na wiele produktów spożywczych i ich ceny spadają lub nieznacznie rosną.

Wraz z końcem sezonu na warzywa i owoce, a także w efekcie jesienno-zimowego wzrostu kosztów produkcji żywności, tendencja spadkowa może zostać zatrzymana. W kolejnych miesiącach spodziewałbym się wręcz przyspieszenia tempa dynamiki podwyżek cen w sklepach detalicznych z powodu sytuacji na rynku paliw. jeżeli ona się nie ustabilizuje, to na pewno znajdzie odzwierciedlenie we wzroście cen w zasadzie wszystkich kategorii produktów – ostrzega dr Artur Fiks.

Żywność i napoje pod lupą

Ceny żywności i napojów bezalkoholowych poszły w górę w sierpniu br. średnio o 0,9 proc. rdr. Dla porównania, w lipcu podwyżki rdr. w całym tym segmencie wyniosły 1,2 proc., a w czerwcu – 1,9 proc. rdr. Jak przypomina prof. nadzw. dr hab. Sławomir Jankiewicz, sierpień to tradycyjnie czas wysokiej podaży rodzimych warzyw i owoców, co hamuje drożyznę w kategorii żywności. Tańsze płody rolne skutecznie ściągnęły średni wskaźnik wzrostu całego segmentu w dół.

Wynik na lekkim plusie utrzymały natomiast napoje bezalkoholowe. Były jednym z najsilniejszych motorów wzrostu z powodu rosnących kosztów wdrożenia i obsługi systemu kaucyjnego, zapowiedzi podwyżek podatku cukrowego oraz podwyższonego, sezonowego popytu na napoje i wodę w upalne dni – informuje prof. nadzw. dr hab. Sławomir Jankiewicz.

Wojna cenowa w handlu

W opinii eksperta, oprócz taniejącej żywności, mieliśmy też do czynienia z niespotykaną wcześniej wojną cenową, generowaną głównie przez największe sieci dyskontów. – Sieci handlowe wykorzystały okres wakacyjny do walki o klienta masowego, oferując wielopaki, rabaty lojalnościowe oraz obniżki cen produktów pierwszej potrzeby. To wymusiło na supermarketach i mniejszych sklepach elastyczność i obniżki marż, co zahamowało wzrost cen w skali całego handlu detalicznego – analizuje prof. nadzw. dr hab. Sławomir Jankiewicz.

Do tego analitycy z UCE RESEARCH wskazują, iż różnica między wzrostem cen żywności i napojów bezalkoholowych oraz całego analizowanego koszyka wyniosła w sierpniu 0,8 p.p. – Część kategorii spożywczych zanotowała wyraźny spadek cen rok do roku. To ograniczyło drożyznę w obrębie całej żywności i napojów bezalkoholowych. choćby widoczny wzrost cen samych napojów bezalkoholowych tylko ograniczył spadek tempa podwyżek w tym segmencie. Natomiast żadna z niespożywczych kategorii nie znalazła się na minusie, a dodatkowo niektóre z nich okazały się liderami wzrostów – analizuje dr Artur Fiks.

Ceny towarów przemysłowych rosną

Z kolei prof. nadzw. dr hab. Sławomir Jankiewicz wskazuje na tzw. rozwieranie się nożyc cenowych. – Z jednej strony mamy dynamicznie taniejące w skupach płody rolne i żywność poddaną presji promocji. Z drugiej – obserwujemy rosnące ceny towarów przemysłowych w sklepach detalicznych. Wywołują je coraz wyższe koszty pozarolnicze, obejmujące paliwo, prąd, gaz i koszty pracownicze – podsumowuje ekspert z Uniwersytetu WSB Merito.

***
Dane pochodzą z cyklicznego raportu pt. „INDEKS CEN W SKLEPACH DETALICZNYCH” (powstającego co miesiąc od ponad 9 lat), autorstwa UCE RESEARCH i Uniwersytetów WSB Merito (dawniej Wyższych Szkół Bankowych). Analiza pokazuje średnią wartość cenową (cen regularnych oraz w promocjach), notowaną miesiąc do miesiąca i rok do roku. W najnowszej odsłonie porównano wyniki z sierpnia 2026 r. i tego samego okresu z 2025 r. Dotyczyło to 17 kategorii i ponad 100 najczęściej wybieranych przez konsumentów produktów codziennego użytku. Łącznie zestawiono ze sobą 95,4 tys. cen detalicznych z 43,7 tys. sklepów należących do 64 sieci handlowych. Badaniem objęto wszystkie na rynku dyskonty, hipermarkety, supermarkety, sieci convenience oraz cash&carry docierające ze swoją ofertą do większości konsumentów w Polsce.

Idź do oryginalnego materiału