USA zawiesza Jones Act: Nadzwyczajny ruch Trumpa, by ratować siewy 2026

4 godzin temu
Zdjęcie: Amerykański PORT


W obliczu paraliżu Cieśniny Ormuz i drastycznego skoku cen energii, administracja USA zdecydowała się na krok, który jeszcze rok temu wydawałby się niemożliwy. Zawieszenie stuletniego prawa Jones Act to jasny sygnał: dla Białego Domu tanie paliwo i nawozy dla farmerów są ważniejsze niż ochrona własnej floty handlowej.

Koniec nietykalności Jones Act

Ustawa Jones Act z 1920 roku przez dekady była fundamentem amerykańskiego protekcjonizmu. Nakładała ona obowiązek, by transport morski między portami USA odbywał się wyłącznie na statkach zbudowanych w Ameryce i z amerykańską załogą. W marcu 2026 r., gdy ceny diesla na Środkowym Zachodzie zaczęły zagrażać ciągłości siewów, Donald Trump podpisał 60-dniowe uchylenie tych przepisów.

Co to zmienia w praktyce?

  • Logistyczny „bypass”: Zagraniczne tankowce i masowce mogą teraz bez przeszkód dostarczać paliwo i nawozy z terminali w Zatoce Meksykańskiej bezpośrednio do portów na Wschodnim Wybrzeżu i Wielkich Jeziorach.
  • Obniżka kosztów frachtu: Dopuszczenie globalnej konkurencji na wewnętrzne trasy USA ma obniżyć koszty transportu surowców o ok. 20-30%.
  • Szybsze dostawy mocznika: Dzięki operacji „Epic Fury”, priorytet w rozładunku otrzymały statki z komponentami do produkcji nawozów azotowych.

Diesel i nawozy: Walka o każdą centymetr słupka

Amerykańscy farmerzy, zrzeszeni w potężnej federacji Farm Bureau, postawili sprawę jasno: bez interwencji państwa siewy kukurydzy i soi w 2026 r. będą nieopłacalne.

Oczekiwania amerykańskich producentów są konkretne:

  1. Diesel poniżej 4,50 USD/galon: To „granica bólu”, powyżej której koszty uprawy stają się destrukcyjne dla mniejszych gospodarstw.
  2. Uwolnienie rezerw strategicznych: Administracja już zapowiedziała rekordowe uwolnienie ropy z SPR (Strategic Petroleum Reserve), aby nasycić rynek i zatrzymać rajd cenowy na stacjach.
  3. Priorytet dla agro: Wprowadzenie „zielonych korytarzy” dla transportów rolniczych, które mają pierwszeństwo przed innymi towarami handlowymi.

Polska: Ciche echo globalnego wstrząsu

Podczas gdy USA reaguje z rozmachem mocarstwa, polski rolnik znajduje się w znacznie trudniejszym położeniu. Blokada szlaków na Bliskim Wschodzie wywołała w Polsce wzrosty cen mocznika do poziomów nienotowanych od lat.

W kraju nad Wisłą oczekiwania są zbieżne, choć rząd ciągle zwleka działaniami licząc na szybkie zakończenie konfliktu?

Wnioski dla rynku

Amerykańska decyzja o zawieszeniu Jones Act to dowód na to, iż w 2026 roku bezpieczeństwo żywnościowe staje się elementem strategii obronnej. Trump pokazuje, iż w sytuacjach nadzwyczajnych wolny handel i elastyczność logistyczna są najlepszymi narzędziami walki z inflacją kosztową w rolnictwie. Polska i Europa, uzależnione od importu surowców, muszą z uwagą obserwować te ruchy – bo to, co dzieje się w portach Houston czy Nowego Orleanu, z kilkutygodniowym opóźnieniem zawsze uderza w ceny w Wielkopolsce czy na Lubelszczyźnie.

Idź do oryginalnego materiału