
- Najważniejszym czynnikiem wzrostu pozostaje ograniczona dostępność tuczników. W okresie letnim część gospodarstw notuje wolniejsze przyrosty masy ciała zwierząt, co zmniejsza liczbę świń gotowych do sprzedaży. Dodatkowo wcześniejsze ograniczenia pogłowia loch i redukcja stad w wielu krajach UE zmniejszyły bazę produkcyjną. W efekcie rynek reaguje silniej na każdy spadek podaży, a zakłady ubojowe muszą konkurować o surowiec – komentuje aktualną sytuację rynkową prezes związku Polpig, Aleksander Dargiewicz.


![Żniwa ograniczyły sprzedaż bydła. Ile ubojnie płacą dziś za byki, jałówki i krowy? [SONDA]](https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/08/18/h_827332_1280.webp)












