
- Komisja Europejska zakazuje importu brazylijskiego mięsa od 3 września. Słuszna decyzja, ponieważ brazylijskie produkty zawierają substancje zakazane w UE. Ale jest jeden problem. Brazylia ma 3 miesiące, żeby zalać nasz rynek tym samym mięsem, które za chwilę będzie nielegalne. To nie okres przejściowy czy też próżnia. To luka, przez którą może do UE trafić tysiące ton mięsa z hormonami wzrostu i niedozwolonymi antybiotykami – przestrzega Jacek Zarzecki z Polskiej Platformy Zrównoważonej Wołowiny.
















