Magazyny pełne, a sezon nie czeka
Sytuacja na rynku ziemniaków gwałtownie się pogarsza. Nadwyżka surowca wciąż jest duża, magazyny są pełne, a producenci mają coraz większy problem ze sprzedażą i dalszym przechowywaniem zapasów. Im bliżej nowego sezonu, tym większe ryzyko dalszego spadku opłacalności i realnych strat w gospodarstwach.
Jednym z najważniejszych problemów jest dziś to, iż ziemniaki przez cały czas zalegają w magazynach i coraz trudniej je upłynnić. Możliwości sprzedaży maleją wraz z końcem sezonu przechowalniczego, a czasu w znalezienie odbiorców jest coraz mniej.
Sytuację dodatkowo komplikuje zbliżający się sezon młodych ziemniaków. To oznacza kolejną presję na rynek i ryzyko dalszego spadku cen, zanim jeszcze uda się rozładować obecną nadwyżkę.
Biogazownie jako plan awaryjny
Jednym z rozważanych scenariuszy jest skierowanie części nadwyżek do biogazowni. Z deklaracji strony rządowej wynika, iż właściciele takich instalacji są gotowi włączyć się w rozwiązanie problemu.
To jednak nie jest rozwiązanie, które zamknie cały temat. przez cały czas nie wiadomo, jaką część zalegających ziemniaków da się w ten sposób realnie zagospodarować i czy taki kierunek wystarczy, by zmniejszyć skalę problemu.
Problem to już nie tylko ceny, ale też ryzyko
Nadwyżka ziemniaków w magazynach coraz wyraźniej staje się nie tylko problemem rynkowym, ale także sanitarnym. Długie przechowywanie zwiększa ryzyko chorób, w tym bakteriozy, a w materiale mowa już o pierwszych sankcjach dla producentów.
Rolnicy mierzą się więc nie tylko z brakiem rynku zbytu, ale też z dodatkowymi kosztami i ryzykiem związanym z przechowywaniem oraz ewentualnym zagospodarowaniem nadwyżek. Im dłużej ten stan będzie się utrzymywał, tym większa będzie presja na szybką reakcję administracji.
Rząd zapowiada działania, ale konkretów wciąż brakuje
Minister rolnictwa przyznał, iż rozwiązanie problemu nie jest łatwe, a możliwości eksportowe maleją wraz z końcem sezonu przechowalniczego. realizowane są rozmowy z branżą i poszukiwanie alternatywnych kierunków zagospodarowania nadwyżek, ale na razie nie zapadły jeszcze konkretne decyzje.
To sprawia, iż producenci zostają dziś przede wszystkim z pełnymi magazynami i rosnącą niepewnością. Problem jest już realny, a zegar tyka zarówno dla rolników, jak i dla administracji, która wciąż szuka skutecznego wyjścia z kryzysu.
Największy problem jest tu i teraz
Choć podczas konferencji padły też wątki dotyczące rynku unijnego i szerszego otoczenia rolnictwa, to właśnie ziemniaki pozostają dziś najbardziej palącym problemem. Nadwyżka surowca, pełne magazyny i ryzyko kolejnych strat tworzą sytuację, której nie da się już odłożyć na później.
Bez szybkich i skutecznych działań obecny kryzys może przełożyć się na realne straty finansowe gospodarstw. Rozwiązania wciąż są dopiero analizowane, a czasu w ich wdrożenie jest coraz mniej.
Źródło: Topagrar.pl

22 godzin temu















