Jeszcze na początku stycznia rynek wyglądał spokojnie. Dziś sytuacja zmieniła się diametralnie. Ceny gazu w Europie wystrzeliły w górę, a analitycy ostrzegają, iż to może nie być koniec podwyżek. Mroźna zima, rosnące zużycie surowca oraz napięcia na rynku dostaw sprawiają, iż presja cenowa narasta z tygodnia na tydzień. O skali problemu informuje m.in. Rzeczpospolita, wskazując na gwałtowne ruchy notowań na europejskich giełdach.
Zima podkręca rachunki. Gaz znów drożeje szybciej, niż przewidywanoOd spokojnych 28 euro do niemal 40 euro za MWh
Jeszcze na początku roku na głównym europejskim rynku gazu ceny:
• nie przekraczały 28 euro za 1 MWh
Tymczasem w ostatnich dniach:
• kontrakty lutowe chwilami przekraczały 40 euro za 1 MWh
• w tej chwili oscylują w okolicach 39 euro
To poziomy nienotowane od wielu miesięcy, porównywalne z okresami największych napięć na rynku energii w ubiegłym roku.
Drogo zrobiło się również w Polsce – wzrosty wyraźnie widać na krajowej giełdzie energii.
Mróz wysysa zapasy gazu z magazynów
Najważniejszym czynnikiem stojącym za podwyżkami jest pogoda.
Surowa i długotrwała zima oznacza:
• gwałtowny wzrost zużycia gazu na ogrzewanie
• większe zapotrzebowanie energetyki na paliwo do produkcji prądu
• szybsze opróżnianie magazynów gazu
Im szybciej topnieją zapasy, tym większy niepokój na rynku i presja na wzrost cen.
Eksperci: wysokie ceny mogą utrzymać się do wiosny
Jak ocenia Andrzej Dawidowski, wiceprezes Grupa Azoty, najbardziej realny scenariusz na pierwsze miesiące 2026 roku to:
• utrzymanie średnich cen w przedziale 35–45 euro za MWh
• możliwość krótkotrwałych, gwałtownych skoków w czasie silnych mrozów
• dodatkowe ryzyko przy ewentualnych problemach z dostawami
Innymi słowy – rynek pozostaje bardzo nerwowy.
Spadki możliwe, ale nieprędko
Nieco bardziej ostrożny optymizm pojawia się w prognozach firmy Unimot.
Eksperci spółki wskazują, że:
• ceny mogą zacząć spadać dopiero pod koniec pierwszego kwartału 2026 r.
• najważniejsze będzie wyhamowanie sezonu grzewczego
Jednocześnie podkreślają, że:
• luty może przynieść dalsze wysokie notowania
• szczyt zapotrzebowania występuje jednocześnie w Europie, USA i Azji
To oznacza globalną walkę o dostępny surowiec.
Co dalej z rynkiem gazu?
Na najbliższe tygodnie wpływ będą miały głównie:
• długość i intensywność zimy
• poziom zapasów w europejskich magazynach
• dostępność dostaw LNG
• sytuacja geopolityczna
Jeśli mrozy utrzymają się dłużej, kolejna fala wzrostów jest bardzo realna.
Rosnące ceny uderzą w przemysł i gospodarstwa
Drogi gaz to nie tylko problem firm energetycznych. Wyższe koszty oznaczają:
• presję na ceny nawozów i produkcji chemicznej
• droższą energię elektryczną
• potencjalnie wyższe rachunki dla odbiorców końcowych
Szczególnie odczuwalne może to być dla przemysłu energochłonnego oraz rolnictwa.

3 godzin temu















