8 zł za diesla to dopiero początek. Rynek wysyła niepokojące sygnały

1 godzina temu

Kierowcy znów patrzą na pylony stacji z niedowierzaniem. Na części obiektów litr oleju napędowego kosztuje już ponad 8 zł, a benzyna 95 zbliża się do 7,70 zł. Jeszcze droższe są paliwa premium – w skrajnych przypadkach ich ceny przekraczają 9 zł za litr.

Diesel przebił 8 zł. Benzyna coraz bliżej kolejnej psychologicznej granicy

Nie oznacza to, iż takie stawki obowiązują w całej Polsce. Dane rynkowe pokazują niższe ceny średnie, ale poranny przegląd ofert największych sieci potwierdza, iż różnice między stacjami gwałtownie rosną. Lokalizacja oraz wybór sprzedawcy mogą dziś zmienić koszt tankowania pełnego baku choćby o kilkadziesiąt złotych.

Diesel powyżej 8 zł. Benzyna 95 dochodzi do 7,69 zł

Z porannego zestawienia cen na stacjach Orlen, BP, Shell, Circle K, MOL, Amic, Moya, Auchan i Carrefour wynika, iż najwyższą cenę zwykłego oleju napędowego odnotowano w sieci Circle K – 8,09 zł/l.

Na części stacji Orlen, Shell, MOL i Amic diesel kosztował 7,99 zł/l. W sieci Moya było to 7,89 zł/l, podobnie jak w Carrefourze. Auchan oferował olej napędowy po 7,88 zł/l.

Duże rozpiętości występują również w przypadku benzyny 95:

  • BP – do 7,69 zł/l,
  • Circle K – do 7,64 zł/l,
  • Orlen, Shell, MOL i Amic – około 7,59 zł/l,
  • Moya – około 7,44 zł/l,
  • Carrefour – około 7,29 zł/l,
  • Auchan – około 7,27 zł/l.

Różnica pomiędzy najtańszą a najdroższą ofertą benzyny 95 wyniosła więc 42 gr na litrze. Przy tankowaniu 50 litrów oznacza to 21 zł różnicy.

Podane wartości są cenami zaobserwowanymi na konkretnych stacjach, a nie średnimi dla całych sieci. Stawki mogą się różnić zależnie od miasta, lokalnej konkurencji i momentu dostawy paliwa.

Średnia cena diesla jeszcze poniżej granicy

Dane z końca lipca wskazują, iż średnia krajowa cena oleju napędowego wynosiła około 7,99 zł/l. W ciągu tygodnia diesel podrożał aż o 35 gr.

Benzyna 95 kosztowała przeciętnie około 7,44 zł/l, po wzroście o 15 gr. Średnia cena autogazu pozostawała niższa, choć sytuacja na rynku hurtowym może doprowadzić do odwrócenia dotychczasowego trendu już na początku sierpnia.

Oznacza to, iż prognozy nie tyle całkowicie rozminęły się z rynkiem, ile przedstawiają średnią dla całego kraju. Na najdroższych stacjach granica 8 zł została już przekroczona, podczas gdy na wielu innych cena diesla przez cały czas pozostaje poniżej tego poziomu.

Paliwa premium przekraczają kolejne granice

Jeszcze większe kwoty widnieją przy paliwach uszlachetnionych. Z przedstawionego zestawienia wynika, iż benzyna Shell V-Power Racing osiągnęła cenę 9,07 zł/l, a olej napędowy V-Power kosztował co najmniej 8,64 zł/l.

Na stacjach BP benzyna 98 Ultimate dochodziła do 8,49 zł/l. Taką samą cenę odnotowano w przypadku diesla miles+ w sieci Circle K.

Dla kierowcy tankującego 50-litrowy bak benzyny po 9,07 zł oznacza to rachunek wynoszący 453,50 zł. Przy benzynie 95 po 7,27 zł koszt podobnego tankowania to 363,50 zł. Różnica sięga więc 90 zł.

Nawet LPG zaczyna drożeć

Autogaz pozostaje wyraźnie tańszy od benzyny i oleju napędowego, ale także w tym segmencie pojawiają się pierwsze podwyżki. W porannym zestawieniu ceny LPG wynosiły od 3,17 zł/l na stacjach Amic do 3,25 zł/l na BP i Orlenie.

To więcej niż średnia notowana jeszcze kilka dni wcześniej. Również w tym przypadku zestawiane są jednak dwa różne rodzaje danych: średnia ogólnopolska oraz ceny na wybranych, konkretnych stacjach.

Sygnały z rynku hurtowego wskazują, iż dotychczasowy spadek cen LPG może się zakończyć. Początek sierpnia może przynieść podwyżki również kierowcom korzystającym z instalacji gazowych.

Mapa Polski coraz bardziej zróżnicowana

Najtaniej benzynę 95 tankowano średnio w województwie łódzkim, gdzie jej cena wynosiła około 7,35 zł/l. Najdrożej było na Mazowszu – około 7,49 zł/l.

W przypadku oleju napędowego najniższą średnią, wynoszącą około 7,92 zł/l, odnotowano w województwach lubelskim, lubuskim, opolskim, podlaskim i warmińsko-mazurskim. Najdroższy diesel był na Podkarpaciu, gdzie średnia cena dochodziła do 7,99 zł/l.

Dane te zostały zebrane jeszcze przed częścią najnowszych zmian na stacjach. W warunkach dynamicznego wzrostu cen różnice regionalne mogą gwałtownie się pogłębiać.

Dlaczego gotowe paliwa drożeją tak szybko?

Źródłem podwyżek nie jest wyłącznie cena ropy naftowej. Coraz większe znaczenie ma marża rafineryjna, czyli różnica między kosztem zakupu surowca a wartością wytworzonych z niego paliw.

Napięcia na Bliskim Wschodzie, zakłócenia transportu morskiego oraz ograniczenia w pracy rafinerii doprowadziły do gwałtownego wzrostu kosztów przerobu. W efekcie gotowe paliwa mogą drożeć znacznie szybciej niż sama ropa.

Cena ropy jest więc tylko jednym z elementów rachunku. Kierowca płaci również za przerób, transport, logistykę, podatki oraz marże na kolejnych etapach sprzedaży.

Rząd zapowiada rozwiązania osłonowe

W związku z ponownym przyspieszeniem podwyżek wróciły zapowiedzi uruchomienia mechanizmów ograniczających ceny paliw pod koniec wakacji.

Dla kierowców najważniejsze będą jednak konkretne terminy wejścia regulacji w życie oraz poziom ewentualnej maksymalnej ceny, a nie same deklaracje polityczne.

ARiMR uruchamia dodatkowe 11 mln zł. Młodzi rolnicy mogą dostać kredyt na ziemię

Pełny bak diesla jest droższy o kilkadziesiąt złotych

Wzrost ceny oleju napędowego o 35 gr w ciągu tygodnia oznacza, iż zatankowanie 60-litrowego zbiornika kosztuje o 21 zł więcej. Przy cenie 8,09 zł/l za pełny bak trzeba zapłacić 485,40 zł.

Dla gospodarstw rolnych, firm transportowych i przedsiębiorstw wykorzystujących maszyny ciężkie skutki są znacznie większe. W ich przypadku zużycie paliwa liczone jest nie w dziesiątkach, ale w setkach lub tysiącach litrów.

Jeżeli wzrosty hurtowe będą przez cały czas przenoszone na dystrybutory, przekroczenie 8 zł przez diesel może przestać być wyjątkiem i stać się standardem na coraz większej liczbie stacji. Benzyna 95 również zbliża się do tej granicy, choć na razie różnice między sieciami i regionami pozostają bardzo duże.

Idź do oryginalnego materiału