W Wielkopolsce zaobserwowano nietypowe uszkodzenia żyta – białe, puste kłosy wyraźnie odcinające się od zielonego łanu. Jak ustalili naukowcy z IOR-PIB, za zniszczeniami stoi rzadko opisywany w Polsce motyl. Czy rolnicy powinni się niepokoić?
9 czerwca w okolicach Kórnika rolnicy zauważyli coś nietypowego: kilkadziesiąt białych, pozbawionych ziarna kłosów żyta, ciągnących się wzdłuż brzegu plantacji założonej na słabej, piaszczystej glebie. Rośliny dało się łatwo wyrwać z ziemi – ich łodygi łamały się tuż przy gruncie lub tuż pod jego powierzchnią.
Sprawca ukryty w źdźble
Bliższe oględziny uszkodzonych roślin ujawniły ślady żerowania – wygryzione fragmenty pędu, a w kilku przypadkach także same sprawczynie: gąsienice wypełniające niemal cały przekrój źdźbła tuż przy powierzchni gleby. To właśnie ich żerowanie, niszczące wiązki przewodzące w dolnej części łodygi, doprowadziło do charakterystycznego bielenia kłosów.
Naukowcy z Instytutu Ochrony Roślin – Państwowego Instytutu Badawczego zebrali larwy i podjęli próbę ich wyhodowania. Po ponad dwóch tygodniach, 28 czerwca, uzyskano poczwarki, a 7 lipca – dorosłe motyle. Analiza, potwierdzona badaniem mikroskopowym budowy genitaliów, wskazała na gatunek Anerastia lotella.




Co to za szkodnik?
Anerastia lotella to motyl z rodziny omacnicowatych (Pyralidae) – tej samej, do której należą groźne szkodniki magazynowe, takie jak mklik czy omacnica spichrzanka, a także barciaki atakujące pszczele plastry. W Polsce z tej rodziny opisano blisko sto gatunków.
Sam gatunek nie jest rzadkością – występuje pospolicie na terenie całego kraju. Dorosłe osobniki to niewielkie motyle o rozpiętości skrzydeł 20-25 mm, których ubarwienie skutecznie kamufluje je wśród roślinności. Żółtawe gąsienice żerują pod powierzchnią gleby, ukryte w twardej rurce zbudowanej z jedwabiu i piasku, przytwierdzonej do rośliny żywicielskiej.
Trawy, a czasem żyto
Biologia gatunku wciąż nie jest w pełni poznana. Wiadomo, iż gąsienice żerują na korzeniach i podziemnych fragmentach łodyg różnych traw – piaskownicy zwyczajnej, szczotlichy siwej czy kostrzewy owczej. Ze zbóż literatura wymienia właśnie żyto zwyczajne.
Przypadki uszkodzeń upraw żyta przez ten gatunek notowano już w przeszłości – najstarszy odnotowany epizod pochodzi z 1869 roku, kiedy gąsienice niemal całkowicie zniszczyły kilka piaszczystych pól żyta w okolicach Herzbergu w Niemczech. Jak podkreślają jednak specjaliści, mimo regularnych stwierdzeń gatunku w uprawach żyta, zwykle nie wyrządza on poważnych strat gospodarczych.
Ciekawostka czy sygnał ostrzegawczy?
Zdaniem IOR-PIB pojedyncza obserwacja z Kórnika to na razie raczej naukowa ciekawostka niż zapowiedź nowego, groźnego zagrożenia dla upraw. najważniejsze będzie jednak to, czy podobne sygnały napłyną z innych regionów kraju – dopiero wtedy będzie można mówić o gatunku istotnym gospodarczo.
Instytut zwraca uwagę, iż w ostatnich dekadach obserwuje się wyraźne zmiany w populacjach szkodników roślin uprawnych. Pojawiają się gatunki wcześniej w Polsce nienotowane, a inne – dotąd rzadkie – zyskują na znaczeniu, poszerzając zakres atakowanych roślin o gatunki uprawne. W tym kontekście przypadek z Kórnika warto mieć na uwadze, tym bardziej iż żerowiska tego szkodnika są trudne do wykrycia, a sam gatunek ma już w historii udokumentowane przypadki wyrządzania szkód.
Rolnicy uprawiający żyto na słabszych, piaszczystych glebach powinni zwracać uwagę na nietypowe, białe kłosy pojawiające się w łanie – zwłaszcza przy brzegach plantacji. W razie podobnych obserwacji warto zgłosić je do lokalnego ośrodka doradztwa rolniczego lub bezpośrednio do IOR-PIB.
źródło: IOR-PIB

2 godzin temu














