Czerwiec przyniósł rolnikom wyjątkowo niekorzystne zestawienie danych. Z jednej strony ceny żywności w sklepach spadają, z drugiej – drożeją paliwa, nawozy i inne nakłady potrzebne do prowadzenia gospodarstwa. To klasyczny mechanizm nożyc cenowych, który bezpośrednio uderza w opłacalność produkcji rolnej.
Żywność tanieje – i to nie jest dobra wiadomość dla rolnika
Według szybkiego szacunku GUS, inflacja w gospodarce narodowej w czerwcu 2026 r. wyniosła w ujęciu rocznym 2,5%, trafiając prosto w cel inflacyjny NBP. Na pierwszy rzut oka to dobra wiadomość dla konsumentów. Problem w tym, iż ceny żywności i napojów bezalkoholowych spadły o 0,3% – czyli żywność tanieje, podczas gdy inne towary i usługi drożeją.
Dla producentów rolno-spożywczych to sygnał ostrzegawczy. Spadek cen żywności przy jednoczesnym wzroście cen pozostałych towarów i usług może negatywnie wpływać na opłacalność całej produkcji rolno-spożywczej.
Koniunktura w rolnictwie wciąż na minusie
Sytuację potwierdza syntetyczny wskaźnik koniunktury w rolnictwie (SWKR), obliczany przez Instytut Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej. W czerwcu 2026 r. nieznacznie się poprawił, ale przez cały czas pozostaje na ujemnym poziomie – wyniósł 98,8 punktu, czyli poniżej progu 100, oznaczającego stabilizację.
Co istotne, otoczenie rynkowe dla produkcji rolnej w Polsce od pół roku pozostaje trudne, a najważniejsze wskaźniki uległy odczuwalnemu pogorszeniu w porównaniu do stabilniejszych poziomów notowanych w ostatnich latach.
Paliwa i nawozy drożeją w najgorszym momencie
Podczas gdy przychody rolników są pod presją, koszty prowadzenia gospodarstwa rosną z kilku kierunków jednocześnie:
Koniec pakietu CPN. Od 1 lipca 2026 r. przestały obowiązywać obniżone stawki VAT i akcyzy na paliwa – VAT wrócił do poziomu 23%, a akcyza do stawki sprzed obniżki. Zniknął też mechanizm ceny maksymalnej. Efekt jest natychmiastowy: podwyżki cen paliw na stacjach benzynowych, a w ślad za tym wyższy odczyt inflacji w lipcu.
Drożejąca ropa. Napięcia wokół cieśniny Ormuz i zapowiedź 20-procentowej opłaty od ładunków przepływających przez ten strategiczny szlak podbiły ceny ropy WTI z 70 do 80 dolarów za baryłkę w ciągu jednego miesiąca.
Wysokie ceny nawozów azotowych. Jak zauważają analitycy, obserwowane w tej chwili wysokie ceny nawozów azotowych i paliw ropopochodnych – skutek wcześniejszego ataku USA i Izraela na Iran – mogą dalej pogarszać koniunkturę, utrzymując produkcję rolną pod silną presją cen i opłacalności.
Co pokazują prognozy NBP?
Narodowy Bank Polski w projekcji inflacji i PKB z początku lipca 2026 r. przewiduje, iż średnioroczna inflacja w 2026 roku wyniesie 2,9%, a w 2027 r. spadnie do 2,7%. W przypadku samej żywności bank centralny spodziewa się wzrostu cen o 0,8% w 2026 roku, a w kolejnym roku – za sprawą opóźnionego wpływu rosnących kosztów produkcji – inflacja żywności ma przyspieszyć do 2,3%.
Brzmi to jak dobra wiadomość na przyszłość, ale NBP wprost wskazuje na mechanizm, który najbardziej dotyka producentów: utrzymanie wyższego tempa inflacji ogółem niż inflacji żywności może być niekorzystne dla producentów produktów rolno-spożywczych, ponieważ podnosi koszty produkcji przy jednoczesnym ograniczeniu możliwości wzrostu cen skupu surowców rolnych. Do tego rosnąca presja inflacyjna może dodatkowo skutkować spadkiem popytu konsumenckiego na żywność.
Rok wcześniej było inaczej
Warto spojrzeć na to w szerszej perspektywie. W całym 2025 roku inflacja ogółem wyniosła 3,6%, a samej żywności i napojów bezalkoholowych aż 4,7% – czyli żywność drożała wyraźnie szybciej niż pozostałe towary. Obecna sytuacja to więc odwrócenie trendu, i to odwrócenie niekorzystne dla portfeli rolników.
Mechanizm nożyc cenowych jest prosty, ale bolesny: gospodarstwo płaci więcej za paliwo do maszyn, więcej za nawozy azotowe, a jednocześnie nie może liczyć na wyższe ceny skupu swoich produktów, bo te na rynku detalicznym tanieją. W efekcie marża, która i tak w wielu gospodarstwach jest napięta, może się dodatkowo skurczyć jeszcze przed jesiennymi rozliczeniami sezonu.
Kluczowe pytanie na najbliższe miesiące brzmi, czy zapowiadane przez NBP przyspieszenie inflacji żywności w 2027 roku rzeczywiście pozwoli odrobić część strat, czy presja kosztowa wyprzedzi tempo wzrostu cen skupu.
źródło: IERGŻ

2 godzin temu















