Ceny paliw ruszą po majówce? Hurt już pokazuje kierunek

5 godzin temu

Rynek paliw znowu wchodzi w okres podwyższonego napięcia. Choć krótkoterminowe prognozy są dziś obarczone dużą niepewnością, jedno jest coraz bardziej prawdopodobne: po majówce ceny benzyny i oleju napędowego mogą pójść w górę choćby o kilkanaście groszy na litrze. Dla kierowców oznacza to droższe tankowanie, a dla gospodarstw rolnych – kolejny czynnik podbijający koszty pracy w polu, transportu i obsługi maszyn.

Ceny paliw ruszą po majówce? Hurt już pokazuje kierunek

Sytuacja nie jest przypadkowa. Na ceny paliw nakładają się jednocześnie wzrosty w hurcie, nerwowa atmosfera na rynku ropy, konflikt na Bliskim Wschodzie, ograniczenia w rejonie cieśniny Ormuz oraz napięcia wewnątrz OPEC. To mieszanka, która zwykle bardzo gwałtownie odbija się na pylonach stacji paliw.

Hurt już drożeje. To sygnał dla stacji paliw

Najważniejszy sygnał płynie z rynku hurtowego. W ostatnich dniach wszystkie analizowane paliwa odnotowały wyraźne wzrosty cen. Najmocniej podrożała benzyna Pb95, której cena wzrosła z 5448 zł/m sześc. do 5681 zł/m sześc. To oznacza podwyżkę o 233 zł/m sześc.

Niewiele mniejszy ruch widać przy benzynie Pb98. Jej cena wzrosła z 5922 zł/m sześc. do 6143 zł/m sześc., czyli o 223 zł/m sześc. W przypadku oleju napędowego wzrost wyniósł 174 zł/m sześc. – z 6296 zł/m sześc. do 6470 zł/m sześc. Olej opałowy podrożał natomiast z 5264 zł/m sześc. do 5470 zł/m sześc., czyli o 206 zł/m sześc.

To nie są kosmetyczne korekty. Takie zmiany w hurcie zwykle z opóźnieniem przechodzą na rynek detaliczny, dlatego wyższe ceny przy dystrybutorach mogą być szczególnie widoczne po długim weekendzie majowym.

Po majówce benzyna i diesel z wyraźną presją na wzrost

Prognozy na okres od 4 do 10 maja 2026 r. wskazują, iż kierowcy powinni przygotować się na droższe tankowanie. Benzyna Pb98 może kosztować od 6,92 do 7,09 zł/l, natomiast Pb95 od 6,44 do 6,59 zł/l.

Jeszcze wyższe poziomy przewidywane są dla oleju napędowego. Diesel może kosztować od 7,29 do 7,45 zł/l, co będzie szczególnie odczuwalne dla rolników, firm transportowych i przedsiębiorców, dla których paliwo jest jednym z podstawowych kosztów działalności.

Na tle paliw tradycyjnych najtańszy pozostaje autogaz. Prognozowany przedział dla LPG wynosi 3,69–3,78 zł/l. W tym przypadku perspektywa jest choćby lekko spadkowa, mimo iż paliwo to nie zostało uwzględnione w pakiecie CPN.

Ropa drożeje przez napięcia na Bliskim Wschodzie

Końcówka kwietnia na rynku naftowym była wyjątkowo nerwowa. Impas w rozmowach dotyczących zakończenia konfliktu na Bliskim Wschodzie oraz doniesienia o możliwym wznowieniu przez USA ataków na cele w Teheranie mocno podbiły emocje inwestorów.

Baryłka ropy Brent, która jeszcze pod koniec poprzedniego tygodnia kosztowała 105,33 USD, w czwartek rano na giełdzie w Londynie była wyceniana choćby na 126,35 USD. Później cena spadła o około 10 dolarów, ale sama skala wahań pokazuje, jak nerwowo rynek reaguje na każdą nową informację.

Największym problemem pozostaje blokada cieśniny Ormuz, która ogranicza dostępność ropy z rejonu Zatoki Perskiej. To jeden z kluczowych szlaków transportu surowca na świecie. o ile jego przepustowość jest zagrożona, rynek natychmiast wycenia ryzyko niedoborów.

Zapasy w USA spadają, a inwestorzy reagują nerwowo

Na wzrost notowań ropy wpływają nie tylko wydarzenia geopolityczne. Dodatkowym impulsem były dane ze Stanów Zjednoczonych, które pokazały mocny spadek rezerw ropy i paliw gotowych. Dla rynku to jasny sygnał, iż przy ograniczonej podaży napięcie cenowe może się utrzymywać.

Inwestorzy reagują też na komunikaty polityczne, medialne przecieki i wypowiedzi Donalda Trumpa publikowane w mediach społecznościowych. W takiej atmosferze wystarczy jeden komunikat, by notowania surowca gwałtownie wzrosły albo równie gwałtownie spadły.

ZEA wychodzą z OPEC. To istotny sygnał na przyszłość

Osobnym wydarzeniem była decyzja Zjednoczonych Emiratów Arabskich o opuszczeniu OPEC i OPEC+. W krótkim terminie nie powinna ona istotnie obniżyć cen ropy, bo dostępność surowca z tego kraju przez cały czas ograniczają problemy logistyczne związane z konfliktem na Bliskim Wschodzie.

W dłuższej perspektywie może to jednak zmienić układ sił na rynku. ZEA planowały zwiększyć potencjał wydobywczy do 5 mln baryłek dziennie w 2027 r. Przed wybuchem konfliktu USA i Izraela z Iranem dzienna produkcja w Emiratach była szacowana na około 3,6 mln baryłek.

Jeżeli Emiraty rzeczywiście będą zwiększać podaż, może to osłabić spójność OPEC i wpłynąć na współpracę państw zrzeszonych z producentami spoza kartelu. Na razie jednak rynek żyje przede wszystkim tym, co dzieje się wokół cieśniny Ormuz i cen bieżących dostaw.

Rolnicy powinni uważnie śledzić ceny paliw

Dla gospodarstw rolnych maj to okres intensywnych prac polowych. Każdy wzrost cen oleju napędowego gwałtownie przekłada się na koszty uprawy, ochrony roślin, nawożenia, transportu i usług. Jeżeli diesel rzeczywiście zbliży się do poziomu 7,45 zł/l, presja kosztowa w rolnictwie jeszcze wzrośnie.

Na razie trudno mówić o stabilizacji. Rynek ropy pozostaje pod silnym wpływem polityki, konfliktów i decyzji największych producentów. Dlatego najbliższe dni mogą przynieść szybkie zmiany. Jedno jest jednak jasne: po majówce tankowanie może być droższe, a wzrost cen paliw tradycyjnych jest dziś scenariuszem bardzo realnym.

Co z dopłatami do odbioru folii rolniczych? Fundusz stawia sprawę jasno
Idź do oryginalnego materiału