Na polskim rynku cukru dzieje się coś, co coraz mocniej niepokoi plantatorów buraka cukrowego i krajowych producentów. Ceny w Polsce spadają wielokrotnie szybciej niż średnio w Unii Europejskiej, podczas gdy za zachodnią granicą cukier drożeje. Wielkopolska Izba Rolnicza domaga się od resortu rolnictwa wyjaśnień i kontroli, czy na rynku nie dochodzi do dumpingu cenowego oraz działań naruszających zasady uczciwej konkurencji.
Cukier w Polsce tanieje na potęgę. Rolnicy podejrzewają dumpingPolski cukier tanieje, niemiecki drożeje
Skala różnic jest wyraźna. Według danych Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej średnia cena detaliczna cukru w Unii Europejskiej obniżyła się o 2,7 proc. W Polsce spadek wyniósł natomiast 17,3 proc., podczas gdy w Niemczech ceny wzrosły o 2,6 proc.
Zdaniem samorządu rolniczego tak duże rozbieżności pomiędzy sąsiadującymi rynkami nie mogą być tłumaczone wyłącznie zwykłymi zmianami podaży i popytu.
Wielkopolska Izba Rolnicza, działając na wniosek Rady Powiatowej WIR w Pile, zwróciła się do Krajowej Rady Izb Rolniczych o wystąpienie do Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Izba oczekuje oficjalnej analizy przyczyn różnic cenowych, a także sprawdzenia, czy zagraniczne koncerny handlowe i przetwórcze nie sprzedają cukru w Polsce po cenach poniżej kosztów produkcji.
Podejrzenie wypychania nadwyżek na polski rynek
Polska produkuje więcej cukru, niż wynosi krajowe zużycie. Szacowana produkcja ma sięgać 2–2,1 mln ton. Sama nadwyżka podaży może wywierać presję na ceny, jednak według izb rolniczych nie wyjaśnia ona całej skali przeceny.
Pojawia się podejrzenie, iż rynki Europy Środkowo-Wschodniej mogą być wykorzystywane do upłynniania nadwyżek cukru po bardzo niskich cenach. Taki mechanizm mógłby prowadzić do osłabienia lokalnych producentów i ograniczenia konkurencji.
Konsekwencje spadku cen cukru gwałtownie przenoszą się na gospodarstwa. Cukrownie, działając pod presją taniejącego produktu końcowego, proponują niższe ceny za buraki, zwłaszcza nadwyżkowe. Pogarszają się również warunki nowych umów kontraktacyjnych.
Ceny w kwietniu mocno w dół
W kwietniu 2026 roku cena zbytu cukru workowanego spadła w porównaniu z marcem o 1,9 proc. i wyniosła 2,59 zł za kilogram. Była jednocześnie o 9,6 proc. niższa niż rok wcześniej.
Cukier paczkowany potaniał w ujęciu miesięcznym o 2,8 proc., do 2,42 zł za kilogram. W tym przypadku cena była jednak o 0,8 proc. wyższa niż w kwietniu 2025 roku.
Wyraźne spadki widoczne były również w handlu detalicznym. Średnia cena cukru w sklepach wyniosła w kwietniu 2,73 zł za kilogram. To o 3,2 proc. mniej niż w marcu i o 14,5 proc. mniej niż przed rokiem.
Dla konsumentów oznacza to tańsze zakupy. Dla plantatorów i cukrowni jest to jednak sygnał dalszego pogorszenia rentowności.
Buraki przestają być pewną uprawą
Jeszcze w poprzednich latach burak cukrowy należał do niewielu upraw, które zapewniały rolnikom relatywnie stabilny wynik ekonomiczny. w tej chwili sytuacja gwałtownie się zmienia.
Wielkopolska Izba Rolnicza wskazuje, iż jej comiesięczne kalkulacje kosztów produkcji potwierdzają spadek opłacalności. Rosną koszty pracy, paliwa, nawozów, ochrony roślin i transportu, natomiast ceny proponowane za surowiec są coraz niższe.
Szczególnie trudna jest sytuacja producentów, którzy zwiększyli areał lub zainwestowali w specjalistyczny sprzęt do zbioru i transportu buraków. Przy spadającej cenie surowca okres zwrotu z takich inwestycji znacząco się wydłuża.
Import z Ukrainy nie tłumaczy wszystkiego
W debacie o sytuacji na rynku cukru często wskazuje się na import z Ukrainy. Dane pokazują jednak, iż w ostatnim sezonie jego znaczenie wyraźnie zmalało.
Po liberalizacji handlu w 2022 roku Unia Europejska sprowadziła z Ukrainy około 148 tys. ton cukru. W 2023 roku import wzrósł do niemal 490 tys. ton. Późniejsze ograniczenia administracyjne doprowadziły jednak do silnego spadku przywozu.
W okresie od września 2024 do lipca 2025 roku import cukru z Ukrainy wyniósł około 112 tys. ton, czyli o 79 proc. mniej niż rok wcześniej.
Oznacza to, iż ukraiński cukier nie był głównym czynnikiem odpowiadającym za ostatnie spadki cen w Polsce i w całej Unii Europejskiej.
Świat produkuje więcej cukru
Najważniejszym źródłem presji cenowej jest w tej chwili sytuacja globalna. Według danych USDA światowa produkcja cukru w okresie 2024/2025 wzrosła o 2,9 proc. w porównaniu z poprzednim sezonem.
Więcej cukru wyprodukowały przede wszystkim Brazylia i Indie. Duża podaż na rynku światowym doprowadziła do obniżenia notowań i ograniczyła możliwości wzrostu cen również w Europie.
Indeks cen cukru FAO we wrześniu 2025 roku był o 21 proc. niższy niż rok wcześniej i osiągnął najniższy poziom od marca 2021 roku.
Produkcja w Unii spada, ale ceny nie odbijają
Sytuacja w Unii Europejskiej jest bardziej złożona. Komisja Europejska prognozowała, iż produkcja cukru w okresie 2025/2026 może spaść o 7 proc. Powodem jest przede wszystkim zmniejszenie areału buraków cukrowych o około 11 proc.
Także w Polsce powierzchnia uprawy buraków została ograniczona. Według danych GUS zbiory mogły obniżyć się o około 8 proc., do 16,9 mln ton, przy spadku areału o 7 proc.
Mimo mniejszej produkcji w UE nie należy jednak oczekiwać gwałtownego wzrostu cen. Wysoka podaż światowa i stabilne zapasy przez cały czas będą ograniczały możliwość odbicia.
Najbardziej prawdopodobnym scenariuszem jest utrzymywanie się cen na niskim poziomie, bez większych skoków.
Mercosur kolejnym zagrożeniem dla branży
Dodatkowe obawy producentów budzi umowa handlowa UE–Mercosur. Europejski rynek ma zostać zabezpieczony specjalną klauzulą ochronną, która pozwoli reagować na gwałtowny wzrost taniego importu.
Mechanizm miałby zostać uruchomiony m.in. wtedy, gdy import wzrośnie o co najmniej 10 proc., a ceny sprowadzanego produktu będą jednocześnie o 10 proc. niższe od średniej unijnej.
Związek Producentów Cukru w Polsce uważa jednak, iż takie rozwiązanie może nie zadziałać w praktyce. Kontyngenty taryfowe są zwykle wykorzystywane już na początku roku, dlatego późniejszy wzrost importu może być trudny do wykazania.
Dodatkowo ceny cukru na rynku światowym regularnie są znacznie niższe niż w Unii Europejskiej. Różnica przekraczająca 10 proc. nie jest więc sytuacją wyjątkową, ale stałym elementem handlu.
Branża domaga się realnej ochrony
Producenci obawiają się, iż klauzula ochronna będzie miała charakter głównie formalny i nie pozwoli gwałtownie reagować na kryzys.
Niepewność dotyczy także zapowiadanej przez Komisję Europejską rezerwy bezpieczeństwa dla rolnictwa w wysokości 6,3 mld euro. przez cały czas nie wiadomo, jaka część tych środków mogłaby trafić do plantatorów buraków i producentów cukru.
Branża przypomina również doświadczenia po Brexicie, kiedy sektor stracił znaczną część brytyjskiego rynku, ale nie otrzymał skutecznej rekompensaty.
Izby rolnicze chcą kontroli rynku
Wielkopolska Izba Rolnicza oczekuje od Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi nie tylko wyjaśnienia różnic cenowych, ale także podjęcia konkretnych działań kontrolnych.
Sprawdzone ma zostać, czy na polskim rynku nie dochodzi do dumpingu cenowego, stosowania cen poniżej kosztów produkcji lub innych praktyk ograniczających uczciwą konkurencję.
Stawką jest nie tylko rentowność plantacji buraka cukrowego. Długotrwałe utrzymywanie cen poniżej poziomu zapewniającego opłacalność może doprowadzić do dalszego ograniczania areału, wycofywania się rolników z produkcji i osłabienia krajowego przemysłu cukrowniczego.
Samorząd rolniczy podkreśla, iż w tej sytuacji konieczna jest szybka reakcja państwa. Bez niej niskie ceny w sklepach mogą w dłuższej perspektywie oznaczać znacznie wyższe koszty dla całego krajowego sektora rolno-spożywczego.

8 godzin temu















