Jeszcze przez chwilę sytuacja pogodowa pozostaje spokojna, ale to tylko pozorna stabilizacja. Nad Polskę zbliża się rozległy front atmosferyczny, który w krótkim czasie przyniesie opady obejmujące niemal cały kraj. To zmiana, która będzie miała bezpośredni wpływ na tempo prac polowych i warunki na plantacjach.
Deszczowy front nadciąga nad PolskęWieczorem zacznie się zmiana. Front wkroczy od północy
Do czwartku w ciągu dnia pogoda pozostanie sucha. Przełom nastąpi dopiero późnym wieczorem – około godziny 23 nad północną Polskę zacznie nasuwać się szeroka strefa deszczu, która gwałtownie obejmie kolejne regiony.
W nocy opady rozprzestrzenią się na północne województwa, a następnie będą przesuwać się dalej na południe. To nie będzie przelotny epizod, ale uporządkowany, rozległy front, który zmieni sytuację pogodową w skali całego kraju.
Piątkowy poranek kluczowy. Deszcz wyhamuje nad centrum
Najważniejszy moment przypadnie na piątek rano. Około godziny 8 strefa opadów dotrze do centralnej Polski i zacznie wyraźnie zwalniać, co przełoży się na bardziej intensywne i długotrwałe opady.
To właśnie wtedy gleba przyjmie największą ilość wody. Z jednej strony oznacza to poprawę uwilgotnienia, szczególnie po suchym początku marca, z drugiej – utrudnienia w wjeździe w pole i ryzyko przestojów w pracach.
Południe na końcu, ale z mocniejszym akcentem
W kolejnych godzinach front przesunie się na południe. Wieczorem i w nocy opady dotrą do Śląska, Małopolski i Podkarpacia, gdzie prognozy wskazują na najwyższe sumy opadów.
W tych regionach możliwe są lokalne nadmiary wody, szczególnie na glebach ciężkich. To może oznaczać nie tylko przerwę w pracach, ale również konieczność późniejszej regeneracji struktury gleby.
Weekend pod znakiem chmur i stopniowej poprawy
Sobota upłynie jeszcze pod znakiem opadów na południu i południowym wschodzie kraju. Temperatury pozostaną umiarkowane, w granicach 7–11°C.
Deszczowy front nadciąga nad Polskę. Fot. IMGWDopiero niedziela przyniesie wyraźniejszą zmianę – deszcz ograniczy się do południowego wschodu, a w pozostałej części kraju pojawi się stopniowe rozpogodzenie i wzrost temperatur do 12°C.
Wilgoć wraca na pola, ale kosztem tempa prac
Dla rolników to klasyczny scenariusz wczesnej wiosny. Po okresie suchej pogody pojawia się potrzebna dawka wilgoci, która wspiera start wegetacji i przygotowanie stanowisk pod siewy.

3 godzin temu












