Flaga to dopiero początek zmian. Rząd chce wzmocnić pozycję rolnika

2 godzin temu

Nowe przepisy dopiero co weszły w życie, a już stały się punktem zapalnym rozmów między rządem a handlem. W dniu obowiązkowego oznaczania świeżych owoców i warzyw flagą kraju pochodzenia minister rolnictwa Stefan Krajewski spotkał się z przedstawicielami sieci handlowych. Stawką nie były jednak same oznaczenia, ale znacznie szersza gra o przyszłość polskiej żywności na sklepowych półkach.

Flaga to dopiero początek zmian. Rząd chce wzmocnić pozycję rolnika. Fot. MRiRW

Flaga to dopiero początek zmian

Od 17 lutego 2026 r. konsumenci widzą przy produktach nie tylko nazwę kraju, ale także jego flagę. To ruch, który ma zwiększyć przejrzystość i ułatwić wybór polskich produktów.

Resort rolnictwa jasno sygnalizuje jednak, iż to tylko element większej strategii.

Zależy nam na rozwiązaniach, które będą korzystne dla producentów, sieci handlowych i konsumentów – podkreślił minister Stefan Krajewski.

Nowe oznaczenia mają wspierać świadome zakupy, ale prawdziwe wyzwania leżą głębiej – w relacjach między rolnikiem a handlem.

„Lokalna półka” i krótszy łańcuch dostaw

Jednym z głównych tematów rozmów była tzw. lokalna półka. To koncepcja, która w ostatnich miesiącach coraz mocniej przebija się w debacie o rynku żywności.

Chodzi o skrócenie drogi produktu – od gospodarstwa do sklepu. W praktyce oznacza to:

  • większy udział lokalnych dostawców,
  • świeższy towar dla konsumenta,
  • niższe koszty logistyczne i mniejsze ryzyko strat.

Sieci handlowe przekonywały, iż już współpracują z lokalnymi producentami i rozwijają takie modele, m.in. poprzez programy sprzedaży produktów o obniżonych walorach wizualnych, co ogranicza marnowanie żywności.

Spór o „Produkt Polski” i zasady gry

W trakcie spotkania wrócił temat, który od lat budzi emocje – nadużywanie oznaczenia „Produkt Polski”. Dla rolników to kwestia uczciwej konkurencji, dla handlu – wyzwanie organizacyjne.

Na stole pojawiły się też znacznie bardziej konkretne postulaty dotyczące współpracy:

  • obowiązkowe pisemne umowy z gwarancją ceny i odbioru,
  • krótsze terminy płatności za produkty łatwo psujące się,
  • zakaz zwrotów niesprzedanych produktów,
  • system odszkodowań za anulowane zamówienia,
  • ochrona dostawców w sytuacjach siły wyższej.

To katalog zmian, który – jeżeli zostałby wdrożony – realnie zmieniłby układ sił w łańcuchu dostaw.

Marki własne – szansa czy zagrożenie?

Jednym z najbardziej złożonych wątków była rola marek własnych sieci handlowych. Dziś odpowiadają one za ok. 30% rynku i ich znaczenie rośnie.

Sieci podkreślają, iż to właśnie ten model umożliwił rozwój wielu zakładów przetwórczych i zapewnił producentom stabilne kontrakty.

Z perspektywy rolników sytuacja jest jednak bardziej złożona – marki własne często oznaczają presję cenową i ograniczoną rozpoznawalność producenta.

Grupy producenckie kluczem do rynku

W jednym punkcie panowała pełna zgoda: rozdrobnienie polskiego rolnictwa pozostaje barierą w relacjach z handlem.

Dlatego coraz wyraźniej wybrzmiewa postulat wzmacniania grup producenckich. To one mają być pomostem między rolnikami a dużymi sieciami:

  • zapewniają większe partie towaru,
  • stabilizują dostawy,
  • wzmacniają pozycję negocjacyjną producentów.

W realiach rynku detalicznego kooperacja z setkami pojedynczych gospodarstw jest po prostu niewydolna.

Handel: więcej edukacji, mniej obowiązków

Sieci handlowe nie ukrywają, iż nowe przepisy o flagowaniu budzą wątpliwości. Wskazują na koszty i problemy organizacyjne – szczególnie w mniejszych sklepach.

Ich zdaniem większy efekt przyniosłoby lepsze oznaczanie produktów polskich, a nie dodatkowe obowiązki związane z eksponowaniem flag produktów zagranicznych.

Podkreślają też, iż kluczowa jest edukacja konsumenta, a nie tylko zmiany techniczne.

Dialog zamiast jednorazowych decyzji

Najważniejszy sygnał po spotkaniu? To nie koniec rozmów.

Chcemy, aby dialog z sieciami handlowymi miał charakter stały, a nie incydentalny – zapowiedział minister Krajewski.

To istotna deklaracja, bo napięcia na linii rolnicy–handel nie znikną wraz z jedną regulacją.

„Dość podwójnych standardów!”. LIR chce blokady importu z Mercosur

Gra o przyszłość polskiej żywności

Spotkanie pokazuje wyraźnie: rynek żywności w Polsce wchodzi w nowy etap. Z jednej strony rośnie presja na transparentność i lokalność, z drugiej – handel detaliczny pozostaje potężnym graczem, który kształtuje ceny i dostęp do rynku.

Dla rolników najważniejsze będzie, czy zapowiadane zmiany przełożą się na realną poprawę warunków współpracy.

Idź do oryginalnego materiału