Plantacje buraka cukrowego wchodzą w najważniejszy etap budowania plonu. Ostatnie opady poprawiły kondycję roślin i przyspieszyły wzrost korzeni, ale jednocześnie na części pól pojawiły się pierwsze ogniska chwościka buraka. Najbliższe tygodnie mogą zdecydować zarówno o wysokości plonu, jak i zawartości cukru w korzeniach.
Kluczowe tygodnie dla buraka cukrowego. O plonie zdecyduje ochrona liściSytuacja na plantacjach współpracujących z Pfeifer & Langen Polska jest zróżnicowana. W Wielkopolsce buraki nadrabiają straty po wcześniejszym przesuszeniu, natomiast w rejonie Glinojecka plantatorzy muszą mierzyć się nie tylko z chorobami liści, ale również z wtórnym zachwaszczeniem.
Buraki przyspieszają wzrost po opadach
Plantacje w rejonach Gostynia, Miejskiej Górki, Środy Wielkopolskiej i Glinojecka wchodzą w tej chwili w fazę intensywnego wzrostu korzenia. Ogólna kondycja roślin jest dobra, choć wyraźnie zależy od regionu, rodzaju gleby i przebiegu wcześniejszej agrotechniki.
Najlepiej prezentują się pola, na których we właściwym terminie wykonano zabiegi herbicydowe oraz dokarmianie dolistne. Tam obserwowany jest szybki przyrost masy korzeniowej i dobre zwarcie międzyrzędzi.
– Ostatnie opady poprawiły kondycję łanu, ograniczyły stres wodny obserwowany w maju i przyspieszyły przyrost korzeni. Jednocześnie rosnąca presja chwościka buraka wymaga teraz szczególnej czujności plantatorów – mówi Marcin Polowczyk, ekspert Pfeifer & Langen Polska ds. uprawy buraków cukrowych.
Wielkopolska odrabia skutki suszy
W rejonie Gostynia, Miejskiej Górki i Środy Wielkopolskiej większość plantacji dobrze zamknęła międzyrzędzia. Oznacza to, iż rośliny stworzyły już zwartą powierzchnię liściową, która ogranicza parowanie wody i konkurencję ze strony chwastów.
Na lżejszych stanowiskach przez cały czas widoczne są jednak skutki wcześniejszego przesuszenia. Majowe niedobory wody oraz późniejsza fala upałów zahamowały rozwój części roślin. Ostatnie opady pozwoliły im poprawić kondycję, ale nie wszędzie straty zostaną całkowicie odrobione.
Na najsłabszych i najbardziej przesuszonych stanowiskach trzeba liczyć się z niższym plonem korzeni. Wiele będzie zależało od rozkładu opadów i temperatur w kolejnych tygodniach.
Na Mazowszu pierwsze plamy chwościka
Bardziej zróżnicowana sytuacja występuje w rejonie Glinojecka. Na części pól pojawiło się wtórne zachwaszczenie, przede wszystkim komosą białą i chwastnicą jednostronną.
Jeszcze poważniejszym zagrożeniem są pierwsze ogniska chwościka buraka. Plamy chorobowe zaobserwowano już pod koniec czerwca, szczególnie na odmianach o mniejszej tolerancji.
Chwościk niszczy powierzchnię asymilacyjną liści, ograniczając ich zdolność do produkcji cukru. Przy silnym porażeniu roślina może próbować odbudowywać ulistnienie kosztem zgromadzonych wcześniej zapasów w korzeniu. W efekcie spada nie tylko plon, ale również polaryzacja.
Rozwojowi choroby sprzyjają wysoka wilgotność, ciepłe noce, częste opady i długo utrzymująca się rosa. Takie warunki mogą powodować szybkie pojawianie się nowych infekcji.
Lustracja plantacji co 3–4 dni
Doradcy zalecają, aby plantatorzy kontrolowali pola co trzy lub cztery dni. Szczególną uwagę należy zwracać na starsze liście oraz miejsca, w których dłużej utrzymuje się wilgoć.
Pierwsze objawy chwościka to niewielkie, okrągłe plamy o jasnym środku i brunatnej lub czerwonawej obwódce. Wraz z rozwojem choroby plamy łączą się, a liście stopniowo zasychają.
Regularny monitoring jest w tej chwili kluczowy, ponieważ opóźnienie zabiegu może prowadzić do szybkiego rozwoju choroby na całej plantacji.
W wielu gospodarstwach pierwsze zabiegi fungicydowe wykonano już na przełomie czerwca i lipca. Tam, gdzie presja patogenu rośnie, konieczne może być ponowne zabezpieczenie roślin.
Trzeba wykorzystać okno pogodowe
Doradcy Pfeifer & Langen rekomendują wykonanie kolejnych zabiegów fungicydowych w najbliższych dniach, o ile wyniki lustracji potwierdzają zagrożenie.
Celem jest ochrona zdrowych liści w okresie, gdy rośliny intensywnie budują plon biologiczny i gromadzą cukier. Druga połowa lata ma decydujące znaczenie dla końcowej masy korzeni oraz zawartości cukru.
Zabieg powinien być wykonany przy sprzyjających warunkach atmosferycznych, bez opadów i przy temperaturze pozwalającej na prawidłowe działanie preparatu. Należy również uwzględnić ryzyko odporności chwościka i rotować substancje czynne zgodnie z zaleceniami etykiet.
Kolejny zabieg po 18–21 dniach
W rejonach, gdzie presja chorób liści jest duża, może być potrzebny kolejny zabieg w odstępie około 18–21 dni. Termin nie powinien być jednak ustalany automatycznie. Musi wynikać z sytuacji na polu, podatności odmiany, warunków pogodowych i skuteczności wcześniejszej ochrony.
Plantatorzy powinni także sprawdzić terminy odstawy buraków oraz okresy karencji poszczególnych środków ochrony roślin. Ma to szczególne znaczenie w przypadku plantacji przewidzianych do wczesnego zbioru.
Ochrona fungicydowa powinna być dopasowana do planowanego terminu dostawy korzeni do cukrowni.
Potencjał plonowania przez cały czas jest dobry
Mimo lokalnych problemów eksperci oceniają, iż plantacje mają dobry potencjał plonowania. Warunkiem jest utrzymanie zdrowego ulistnienia, skuteczna kontrola szkodników i korzystny przebieg pogody do końca sierpnia.
Największym zagrożeniem pozostaje w tej chwili dalszy rozwój chwościka, zwłaszcza na plantacjach o dużej masie liściowej i w miejscach sprzyjających długiemu utrzymywaniu się wilgoci.
O wyniku tegorocznej kampanii zdecydują więc nie tylko opady, ale również szybkość reakcji plantatorów na pierwsze objawy choroby.
W ramach Grupy Pfeifer & Langen Polska produkcję cukru prowadzą cztery cukrownie: w Środzie Wielkopolskiej, Gostyniu, Miejskiej Górce i Glinojecku. Zakłady skupują buraki wyłącznie od polskich plantatorów, a swoje produkty sprzedają między innymi pod marką Diamant.

5 godzin temu

















