Europejska logistyka będzie rosła w przyszłym roku,ale tempo wzrostu spowolni w stosunku do 2025 r. To nie nasz kontynent będzie nadawał ton w najbliższych latach – wynika z raportu przygotowanego przez firmę konsultingową Atradius, zajmującą się głównie oceną ryzyka kredytowego.
fot. iStockWartość światowego rynku transportu i logistyki ma w bieżącym roku urosnąć o 2,5%. Natomiast w 2026 roku oczekuje się minimalnego spowolnienia tempa wzrostu do 2,4%. Analitycy zrewidowali jednak prognozy w dół. Na początku roku analitycy z Atradiusa estymowali, iż wartość globalnego rynku TSL wzrośnie o 4,3% w 2025 r. i o 3,7% w kolejnym.
Eksperci oczekują, iż przełom 2025/26 jak również znaczna część przyszłego roku przynieść ma wyraźne osłabienie handlu międzynarodowego. To z kolei odbije się na sektorze TSL.
Dużym hamulcem dla międzynarodowego systemu wymiany towarów są amerykańskie cła. Uderzają one w każdy etap procesu handlu dobrami. Mniejszy popyt na towary ze strony rynku amerykańskiego oznacza spadek produkcji w zakładach produkcyjnych w krajach eksporterów. To z kolei redukuje transport surowców i dóbr pośrednich do fabryk. Redukcja zamówień od amerykańskich importerów oznacza spadek transportu gotowych towarów. Sytuacja ta uderza bezpośrednio we fracht morski. Negatywne skutki odczuwają też inne gałęzie, jak przewozy drogowe.
Jak oceniają analitycy Atradiusa, spadający lub znajdujący się w stagnacji poziom popytu zmniejszy presję cenową na stawki. W powiązaniu ze spodziewanymi spadkami cen paliw w 2026 r. doprowadzić to może do wyhamowania presji kosztowej logistyce, co było zmorą wielu przedsiębiorców w ostatnich latach.
Stagnacja przemysłu bije w europejską logistykę
Problemy globalnej wymiany towarów mocno uderzą w logistykę europejską. W 2025 roku sektor TSL w strefie euro odnotuje przyzwoity wzrost o 2,4%. Natomiast rok 2026 nie zapowiada się już tak optymistycznie. Eksperci szacują, iż transport i logistyka w eurozonie będą o ledwie 0,9% większe niż w mijającym roku.
Przyczyną wyraźnego spowolnienia jest spowolnienie w europejskim sektorze przemysłowym. O ile pierwsza połowa 2025 r. była całkiem niezła dla sektora wytwórczego wynikało to głównie ze spiętrzenia zamówień w oczekiwaniu na wprowadzenie ceł przez amerykańską administrację. W II połowie roku przemysł nieco już zwolnił. Prawdziwe hamowanie nastąpi jednak dopiero w 2026 roku. Przyczynią się do tego amerykańskie cła, ograniczające zamówienia dla przemysłu. Istotnym czynnikiem będzie również rosnąca konkurencja ze strony Chin. Chiński przemysł, przed którym także zamknęły się drzwi na rynek amerykański, próbuje sobie rekompensować tę stratę ekspansją na inne obszary w tym właśnie w Europie.
„Oczekujemy, iż w ciągu najbliższych dwóch lat popyt na usługi transportowe i logistyczne pochodzić będzie głównie ze strony usług i konsumpcji gospodarstw domowych” – piszą autorzy raportu.
Rosnąca konsumpcja jest skutkiem padającej inflacji i rosnących realnych zarobków.
Tytani są osłabieni
Głównym hamulcowym europejskiego sektora TSL ma w najbliższym czasie być rynek niemiecki, onegdaj jego lokomotywa. Analitycy szacują, iż „produkcja” usług transportowo-logistycznych wzrośnie w 2026 r. nad Renem ledwie o 0,3%. Oczywiście winowajcą jest słaba kondycja niemieckiego przemysłu w który mocno uderzając zarówno amerykańskie cła jak i chińska konkurencja. Dodatkowo niemiecki sektor transportowy cierpi na niedobór pracowników i silną konkurencję z państw Europy Środkowo-Wschodniej. Analitycy Atradiusa oceniają ryzyko kredytowe w niemieckim sektorze TSL na wysokie z powodu bardzo konkurencyjnego rynku i niskiego poziomu marż.
Rynek TSL we Francji wzrośnie w 2026 roku zaledwie o 0,5%. Nieco lepiej sytuacja wygląda we Włoszech, gdzie przewiduje się wynik 0,9%. Z kolei Wielka Brytania osiągnie wzrost na poziomie 1,4%.
Eksperci spodziewają się realnego wzrostu działalności transportowo-logistycznej w Europie dopiero pod koniec 2026 r. i na początku 2027 r., kiedy zaczną być odczuwalne efekty rosnących wydatków na zbrojenia i projekty infrastrukturalne. Niemniej jednak spodziewany wzrost rynku o 1,9% w 2027 r. będzie dużo słabszy niż w przypadku innych regionów świata.
Z wymienionych wcześniej czterech istotnych europejskich gospodarek, rynek TSL przyspieszy w 2027 r. we wszystkich. Jednak jedynie na Wyspach (2%) ma być on wyższy od średniej europejskiej, w pozostałych krajach będzie on słabszy niż owe 1,9% dla całej Europy – w Niemczech i Francji choćby wyraźnie (odpowiednio o 0,9% i 1%).
Nikt ponad przeciętną
Analitycy z Atradiusa ocenili też perspektywy dla rynku TSL w krajach europejskich. W pięciostopniowej skali żadne państwo nie otrzymało jednej z dwóch najwyższych not (Excellent, Good). Perspektywy rynkowe w większości państw (w tym Polski i Niemiec) zostały ocenione jako „Słabe” (Poor) – co oznacza wysokie ryzyko kredytowe dla przedsiębiorstw z sektora i wyniki gorsze od przeciętnej długoterminowej. Dwa kraje (Węgry i Francja) dostały najniższą ocenę („Bleak” – posępny). Analitycy ocenili jedynie kilka państw jako posiadające stabilne środowisko rynkowe i przeciętne ryzyko kredytowe; wśród bardziej znaczących rynków logistycznych znalazły się Hiszpania i Holandia.
Inne regiony rosną
Prawdziwego odbicia w globalnej logistyce spodziewać się można dopiero w 2027 – wówczas rynek ma wzrosnąć o 3,4% rok do roku. Rozwój globalnej logistyki w okresie długoterminowym ma być napędzany przez rynki wschodzące regionu Azji i Pacyfiku, Afryki oraz Ameryki Południowej.
Ten pierwszy w 2027 r. ma rozwijać się w tempie 3,9%, połączone rynki obu Ameryk – kilka wolniej bo o 3,6%.
Szczególnie silny wzrost spodziewany jest w Chinach i Indiach – krajach nastawionych na bycie hubami produkcyjnymi a zarazem mocno inwestujących w infrastrukturę transportową.








