PKP zamyka przejazdy do pól! Rolnicy mogą zostać odcięci od ziemi

3 godzin temu

Likwidacja przejazdów kolejowo-drogowych na terenach wiejskich może oznaczać dla rolników nie tylko zmianę codziennej trasy do pola, ale w skrajnych przypadkach poważne utrudnienia w prowadzeniu gospodarstwa. Ministerstwo Infrastruktury odpowiada na alarm Krajowej Rady Izb Rolniczych: przejazdy mają znikać tam, gdzie nie spełniają wymagań bezpieczeństwa, a część dróg dojazdowych nie ma statusu drogi publicznej.

PKP zamyka przejazdy do pól! Rolnicy mogą zostać odcięci od ziemi

Sprawa dotyczy przede wszystkim przejazdów kolejowo-drogowych wykorzystywanych przez mieszkańców wsi, rolników i leśników. W wielu miejscach są to niewielkie przejazdy prowadzące do pól, łąk, lasów czy zabudowań położonych po drugiej stronie torów. Dla lokalnych społeczności bywają jedynym praktycznym połączeniem z gruntami.

Krajowa Rada Izb Rolniczych w piśmie z 10 marca 2026 r. zwróciła uwagę na problem likwidacji takich przejazdów w związku z inwestycjami kolejowymi. Ministerstwo Infrastruktury przekazało, iż każda tego typu decyzja powinna być poprzedzona uzgodnieniami z samorządami, a PKP Polskie Linie Kolejowe analizują lokalne warunki jeszcze na etapie przygotowania inwestycji.

Nie każdy dojazd do pola jest drogą publiczną

Resort infrastruktury wskazuje, iż wiele przejazdów kolejowo-drogowych, zwłaszcza przejazdów kategorii D, znajduje się w ciągu dróg, które formalnie nie posiadają statusu drogi publicznej. Dotyczy to często tras użytkowanych przez rolników jako dojazdy do pól.

To właśnie status drogi może mieć najważniejsze znaczenie dla przyszłości przejazdu. PKP PLK zwraca samorządom uwagę na konieczność uporządkowania sytuacji prawnej dróg, w których ciągu znajdują się przejazdy. W praktyce oznacza to, iż gmina powinna podjąć działania zmierzające do upublicznienia drogi, o ile ma ona przez cały czas pełnić funkcję lokalnego połączenia.

Dla rolników problem jest jednak bardziej praktyczny niż formalny. choćby jeżeli droga nie ma odpowiedniego statusu administracyjnego, może być od lat wykorzystywana do transportu płodów rolnych, przejazdu ciągników, kombajnów czy maszyn pracujących na rozproszonych działkach.

Ogłoszenia na przejazdach i możliwość najmu

Ministerstwo poinformowało, iż PKP PLK wprowadziła procedurę informowania mieszkańców o sytuacji przejazdów znajdujących się przy drogach niepublicznych. Na takich obiektach wywieszano ogłoszenia, szczególnie w okresie intensywnych prac polowych – od maja do września.

Informacje były przekazywane również do urzędów gmin i miast z prośbą o ich zamieszczenie na tablicach ogłoszeniowych. W przypadku przejazdów prowadzących przez tereny leśne korespondencję kierowano także do adekwatnych nadleśnictw.

Celem tych działań było poinformowanie użytkowników o statusie drogi, możliwości zawarcia umowy na najem przejazdu kolejowo-drogowego kategorii F oraz o ryzyku jego likwidacji, gdy nie ma podmiotu zainteresowanego dalszym użytkowaniem.

W praktyce oznacza to, iż część przejazdów może dalej funkcjonować, ale wymaga to znalezienia użytkownika gotowego zawrzeć umowę i przejąć odpowiedzialność za korzystanie z takiego przejazdu.

Ile kosztuje utrzymanie przejazdu?

Koszty najmu przejazdu ustalane są na podstawie wewnętrznych wytycznych PKP PLK. Największy wpływ na ich wysokość ma utrzymanie urządzeń zabezpieczających, zwłaszcza systemów półsamoczynnych i samoczynnych.

Resort zwraca uwagę, iż użytkownik nie ponosi kosztów utrzymania urządzeń w przypadku przejazdów wyposażonych w rogatki stale zamknięte, otwierane na kłódkę przez uprawnionych użytkowników.

Dla gospodarstw może to być rozwiązanie pozwalające zachować dostęp do gruntów, ale jednocześnie rodzi pytanie, kto ma formalnie przejąć obowiązki związane z najmem. Pojedynczy rolnik, grupa właścicieli gruntów, sołectwo czy gmina – każdy z tych wariantów wymaga organizacji i porozumienia.

PKP PLK: bezpieczeństwo ma pierwszeństwo

Ministerstwo podkreśla, iż decyzje o likwidacji przejazdów nie mają zapadać automatycznie. PKP PLK organizowała w takich przypadkach komisje terenowe z udziałem przedstawicieli gmin, sołtysów, radnych, a niekiedy także mieszkańców.

Według resortu likwidacja przejazdu była poprzedzana zgodą gminy lub nadleśnictwa. Jednocześnie spółka ma prowadzić dalsze analizy przejazdów położonych w pobliżu terenów rolniczych i leśnych, szczególnie tam, gdzie ruch drogowy jest bardzo niewielki.

Argumentem kolei jest poprawa bezpieczeństwa. W kolejnych latach planowane jest zwiększanie przepustowości linii, likwidacja tzw. wąskich gardeł i podnoszenie dopuszczalnych prędkości pociągów. Przy szybszym ruchu kolejowym każdy przejazd w poziomie szyn staje się potencjalnym punktem ryzyka.

Z punktu widzenia rolników oznacza to jednak konieczność dokładnego sprawdzania, czy likwidacja przejazdu nie wydłuży nadmiernie dojazdu do pól albo nie odetnie części działek od podstawowej sieci dróg.

Przykład ze Złotoryi: zły kąt, spływ gruntu i zgoda gminy

Ministerstwo odniosło się również do wskazanego przez samorząd rolniczy przykładu przejazdu w kilometrze 23,475 linii kolejowej nr 284 Jerzmanice-Zdrój – Legnica.

Przed rewitalizacją linii PKP PLK prowadziła korespondencję z Urzędem Miejskim w Złotoryi. Spółka wskazywała, iż parametry przejazdu były niezgodne z obowiązującymi wymaganiami technicznymi. Problemem miały być m.in. nieprawidłowe pochylenia drogi oraz niewłaściwy kąt skrzyżowania z torami.

Dodatkowym zagrożeniem był spływ gruntu na torowisko po opadach. Według PKP PLK mogło to prowadzić do degradacji infrastruktury po rewitalizacji linii i zwiększać ryzyko niebezpiecznych zdarzeń.

Urząd Miejski w Złotoryi miał w 2024 r. pozytywnie zaopiniować likwidację tego przejazdu.

Bezkolizyjne skrzyżowania zamiast przejazdów w poziomie torów

Ministerstwo przypomina, iż PKP PLK realizuje ze środków budżetu państwa projekt pod nazwą „Poprawa bezpieczeństwa na skrzyżowaniach kolejowo-drogowych w tym ich przebudowa na skrzyżowania dwupoziomowe”.

Program skierowany jest do samorządów oraz zarządców dróg, którzy chcą współfinansować budowę skrzyżowań bezkolizyjnych. W zamian ma dochodzić do likwidacji przejazdów w poziomie szyn.

W pierwszym etapie projektu zaplanowano budowę 17 skrzyżowań wielopoziomowych we współpracy z samorządami i zarządcami dróg. Z kolei w drugim etapie, zakończonym 5 lutego 2026 r., zgłoszono 23 zadania dotyczące budowy skrzyżowań bezkolizyjnych.

Dla wielu obszarów wiejskich budowa wiaduktu lub tunelu byłaby najbezpieczniejszym rozwiązaniem. Problem polega jednak na tym, iż takie inwestycje są kosztowne, wymagają przygotowania dokumentacji i współpracy samorządu z koleją. Nie każda gmina będzie też w stanie zapewnić udział finansowy.

Rolnicy muszą pilnować swoich dojazdów

Sprawa przejazdów kolejowych pokazuje, iż rolnicy powinni reagować już na etapie konsultacji i uzgodnień inwestycyjnych. Późniejsza likwidacja przejazdu może oznaczać konieczność objazdu o kilka lub kilkanaście kilometrów, a przy dużych maszynach rolniczych każdy dodatkowy kilometr generuje czas, paliwo i koszty.

Warto sprawdzać status dróg dojazdowych do pól, uczestniczyć w spotkaniach organizowanych przez gminy oraz zgłaszać uwagi, gdy planowana inwestycja może ograniczyć dostęp do gruntów. Istotne może być także ustalenie, czy istnieje możliwość utrzymania przejazdu na zasadzie najmu albo wypracowania alternatywnego połączenia drogowego.

Ponad 1400 przypadków ASF u dzików. Wirus przez cały czas zagraża chlewniom w całej Polsce

Kolej stawia na bezpieczeństwo i szybsze połączenia. Rolnicy oczekują jednak, iż modernizacja torów nie odbędzie się kosztem odcięcia gospodarstw od pól. W wielu przypadkach o przyszłości przejazdu zdecydują nie tylko przepisy techniczne, ale również aktywność gminy i mieszkańców.

Idź do oryginalnego materiału