Polski miód ma zyskać dodatkową ochronę przed fałszowaniem i podszywaniem się pod krajowe pochodzenie. IJHARS rozpoczęła tworzenie Bazy Polskich Miodów – projektu, który ma pozwolić dokładnie określić cechy charakterystyczne miodów produkowanych w różnych regionach kraju. Do współpracy zapraszani są pszczelarze z całej Polski.
Prawdziwy polski miód będzie łatwiej rozpoznać. Powstaje unikatowa bazaCelem projektu jest stworzenie swoistego „profilu” polskich miodów. Dzięki szerokim badaniom laboratoryjnym będzie można w przyszłości łatwiej ocenić, czy dany produkt rzeczywiście pochodzi z deklarowanego regionu i czy odpowiada adekwatnościom typowym dla określonej odmiany.
Baza ma pomóc wykrywać fałszerstwa
IJHARS chce zebrać szczegółowe dane dotyczące miodów z różnych części Polski. Analizowane będą m.in. miody lipowe, akacjowe, gryczane, rzepakowe, wielokwiatowe oraz spadziowe.
Badania mają obejmować nie tylko parametry wymagane w tej chwili przez przepisy dotyczące jakości handlowej miodu. Zakres analiz będzie znacznie szerszy i obejmie również cechy fizykochemiczne, biologiczne i biochemiczne oznaczane przy wykorzystaniu nowoczesnych technik laboratoryjnych.
W praktyce ma to pozwolić na określenie, jakie cechy są typowe dla miodów pochodzących z konkretnych regionów Polski.
Dlaczego to ważne dla pszczelarzy?
Najważniejszym efektem projektu ma być skuteczniejsza ochrona krajowego rynku przed nieuczciwymi praktykami.
Jeżeli uda się stworzyć wiarygodną bazę porównawczą, laboratoria i instytucje kontrolne będą mogły dokładniej oceniać pochodzenie miodu. To z kolei może utrudnić sprzedaż produktów sprowadzanych z zagranicy jako miodów polskich albo mieszanie ich z krajowym surowcem bez adekwatnego oznaczenia.
Dla uczciwych producentów oznacza to potencjalnie lepszą ochronę przed nieuczciwą konkurencją i większą wiarygodność oznaczenia „polski miód”.
Badania są bezpłatne i nie są kontrolą pasieki
IJHARS mocno podkreśla, iż udział pszczelarzy w projekcie jest całkowicie dobrowolny, a badania przekazanych próbek są bezpłatne.
Co istotne, wyniki nie mają być wykorzystywane do wszczynania kontroli u pszczelarza ani jako podstawa do nakładania kar administracyjnych.
Nie będą też przekazywane indywidualnie właścicielom pasiek. Dane zostaną opracowane statystycznie i później upublicznione w formie zbiorczej, bez wskazywania konkretnych producentów.
IJHARS zaznacza również, iż w tym projekcie nie chodzi o uzyskiwanie „dobrych” lub „złych” wyników. najważniejsze jest natomiast, aby przekazany miód był wyprodukowany zgodnie z prawidłową praktyką pszczelarską.
Pogoda, karmienie i leczenie pszczół mają znaczenie
Przy interpretacji wyników samo badanie próbki nie wystarczy.
Na parametry miodu wpływają m.in. temperatura, opady, nasłonecznienie, długość okresu kwitnienia, a także sposób prowadzenia pasieki. Dlatego podczas pobierania próbek pszczelarze będą proszeni również o informacje dotyczące m.in. karmienia pszczół, leczenia, przemieszczania rodzin pszczelich oraz innych czynników mogących mieć wpływ na końcowy skład produktu.
Dzięki temu baza ma uwzględniać naturalną zmienność występującą między poszczególnymi sezonami i regionami kraju.
IJHARS szuka pszczelarzy do współpracy
Powodzenie projektu będzie zależało przede wszystkim od liczby i różnorodności próbek. Im więcej miodów z różnych regionów Polski trafi do badań, tym dokładniejszy obraz krajowej produkcji uda się stworzyć.
Pszczelarze zainteresowani udziałem powinni przekazać:
- rodzaj miodu,
- powiat,
- adres pasieki lub miejsca pobrania próbki,
- imię i nazwisko osoby do kontaktu,
- numer telefonu,
- adres e-mail.
Zgłoszenia można przesyłać na adres [email protected].
Stawką jest renoma polskiego miodu
Baza Polskich Miodów może stać się ważnym narzędziem w walce z fałszowaniem żywności. o ile projekt pozwoli stworzyć wiarygodny profil odmian i regionów, łatwiej będzie odróżnić autentyczny polski produkt od miodu o niejasnym lub błędnie deklarowanym pochodzeniu.
Dla pszczelarzy stawką jest nie tylko ochrona rynku, ale również utrzymanie reputacji polskiego miodu. W sytuacji rosnącego importu i coraz większej presji cenowej możliwość potwierdzania autentyczności krajowego produktu może mieć coraz większe znaczenie.

1 godzina temu














