
Protest rolników, który odbył się we Wrocławiu 20 lutego 2026 r. stał się wyraźnym sygnałem narastającego napięcia w sektorze. Rolnicy mówią o pełnych magazynach, nieopłacalnych kontraktach i zagrożeniu dla przyszłości krajowej produkcji. Jednocześnie zapowiadają, iż o ile ich postulaty nie spełnią się, to zorganizują protest ogólnokrajowy.
Pełne magazyny zbóż, brak stabilnych cen i rosnąca presja kosztów – dlatego rolnicy zdecydowali się wyjść na ulice. Jednak to nie tylko protest regionalny. To także ostrzeżenie, iż sytuacja ekonomiczna w gospodarstwach osiąga granicę wytrzymałości.
Protest rolników we Wrocławiu 20 lutego 2026 – głos regionu
Protest rozpoczął się zbiórką pod Urzędem Wojewódzkim we Wrocławiu, a następnie uczestnicy przeszli pod Przedstawicielstwo Komisji Europejskiej we Wrocławiu. Rolnicy przekazali postulaty wicewojewodzie, ponieważ – jak podkreślają – potrzebne są decyzje natychmiastowe. Organizatorzy protestu mówili o wspólnym głosie w obronie polskiego rolnictwa oraz miejsc pracy na wsi. Dominującym tematem była jednak sytuacja ekonomiczna.
Pełne magazyny i nieopłacalne kontrakty
W proteście rolników we Wrocławiu w dniu 20 lutego 2026 r. uczestniczyli producenci, a także ich przedstawiciele jak Dolnośląska Izba Rolnicza, czy też Dolnośląska NSZZ RI , ,Solidarność”. Adrian Wawrzyniak, przewodniczący dolnośląskiej NSZZ RI „Solidarność”, wskazał, iż wiele gospodarstw nie może sprzedać produkcji na warunkach pokrywających koszty.
— „Wiele gospodarstw ma pełne magazyny, nie ma gdzie sprzedać zbóż. Kontrakty które nam się dzisiaj proponuje, czy w zakładach które odbierają od nas ziemniaki kontraktują ziemniaki, czy w zakładach które od nas odbierają zboża, są takie, które nie pozwalają nam pokryć kosztów.” — stwierdził w wypowiedzi udzielonej dla redakcji agrofakt.pl.
Rolnicy podkreślają, iż odkładanie sprzedaży zwiększa ryzyko strat, ponieważ ceny nie gwarantują rentowności. W efekcie narasta obawa o płynność finansową w kolejnych miesiącach.
— „Jest świadomość iż te płody, które dzisiaj tak nie możemy sprzedać i te, które będziemy sprzedawać w przyszłości po prostu pogrążą nasze gospodarstwo całkowicie.” — zaznaczył przewodniczący.
Nastroje wśród uczestników protestu można określić jako mieszankę frustracji i determinacji. Z jednej strony rolnicy czują presję ekonomiczną, jednak z drugiej mobilizują się do wspólnego działania.

Protest rolników we Wrocławiu 20 lutego 2026 – przed Urzędem Wojewódzkim ustawiono symboliczny wóz z produktami rolnymi, które mają podkreślać trudną sytuację w rolnictwie.
fot. Ewelina Marciniak-Czerniatowicz
Spór o umowy handlowe i konkurencję
Protest rolników we Wrocławiu w dniu 20 lutego dotyczył również polityki handlowej Unii Europejskiej. Rolnicy sprzeciwiają się umowom o wolnym handlu z krajami Mercosur, USA, Australią czy Indiami. To dlatego, iż według rolników wspomine umowy prowadzą do nieuczciwej konkurencji.
— „Wszystkie te umowy działają na zasadach nieuczciwej konkurencji wobec nas, wobec rolników europejskich i na to się nie zgadzamy, więc stąd nasz dzisiejszy protest” — podkreślił Wawrzyniak.
W tym obszarze dominującą emocją jest sprzeciw wobec decyzji Komisji Europejskiej. Jednocześnie rolnicy wskazują, iż konkurencja odbywa się przy różnych standardach produkcji i kosztach, co osłabia pozycję krajowych gospodarstw.
Brak konkretów po rozmowach z ministrem rolnictwa
Rolnicy swoje zarzuty kierują przede wszystkim w stronę rządzących, którzy podczas zorganizowanych spotkań nie przekazują konkretnych propozycji jak poprawić aktualną, trudną sytuację w rolnictwie. Jedno z tych spotkań z ministrem rolnictwa Stefanem Krajewskim odbyło się w minioną środę. Jak relacjonują przedstawiciele rolników spotkanie to nie przyniosło żadnych konkretnych propozycji.
— ,,Tam żadne konkrety nie padły. Żadne tak naprawdę propozycje które powinny paść, też ich nie usłyszeliśmy i to jest największy problem” — powiedział przewodniczący.
To właśnie brak decyzji wzmacnia poczucie niepewności. Rolnicy oczekują, iż postulaty trafią do premiera i zostaną potraktowane priorytetowo.
Czy protest rolników we Wrocławiu 20 lutego 2026 przerodzi się w ogólnopolski strajk?
Rolnicy podkreślają, iż obecne działania mają charakter regionalny. Jednak o ile sytuacja nie ulegnie zmianie, możliwa jest eskalacja.
— „Jeżeli będzie taka sytuacja, iż nic się nie zadzieje, to na pewno ten protest ogólnokrajowy też będzie miał miejsce.” — zapowiedział Wawrzyniak.
To oznacza, iż 20 lutego może stać się początkiem szerszego konfliktu między środowiskiem rolniczym a decydentami. A ponieważ kwestie ekonomiczne są dziś kluczowe, kolejne tygodnie pokażą, czy rząd zdecyduje się na szybkie rozwiązania.
Co ten dzień zmienia dla gospodarstw?
Dzisiejszy protest pokazuje, iż trudna sytuacja w rolnictwie nie jest już problemem jednostkowym. Dotyczy ona opłacalności produkcji, zasad konkurencji oraz stabilności kontraktów.
Jeżeli nie pojawią się konkretne decyzje dotyczące rynku i handlu, napięcie może rosnąć. A wtedy protest regionalny przekształci się w ogólnokrajowy ruch, który wpłynie na cały sektor rolno-spożywczy.
Protest rolników we Wrocławiu 20 lutego 2026 to kolejny etap narastającego sprzeciwu wobec decyzji wpływających na przyszłość gospodarstw. Wcześniej pisaliśmy o sprzeciwie wobec ETS2 i Zielonego Ładu. Więcej o tym dowiesz się z artykułu: Protest rolników Wrocław 20 lutego 2026. Sprzeciw wobec ETS2 i Zielonego Ładu
Rolnicy zgromadzeni podczas protestu rolników we Wrocławiu 20 lutego 2026 podkreślali sprzeciw wobec nieopłacalnych kontraktów i umów handlowych UE.
1 / 4Źródło: Dolnośląska Izba Rolnicza; Dolnośląska Rada Wojewódzka NSZZ RI ,,Solidarność”; Facebook

5 miesięcy temu



![Rolnicy dostaną wyższe emerytury z KRUS. Ale „kokosów” z tego nie będzie [TABELA]](https://www.agrofakt.pl/wp-content/uploads/2026/07/Waloryzacja-emerytury-z-KRUS-w-2027.-Tabela-z-nowymi-stawkami--930x445.jpg)











