Po wejściu w życie rozporządzenia producenci ziemniaka stracili prawo do odszkodowań za straty spowodowane bakteriozą. Decyzje o przymusowej utylizacji obejmowały nie tylko materiał porażony, ale także partie z negatywnymi wynikami badań. Rolnicy, którzy ponieśli ogromne koszty w zaufaniu do obowiązujących przepisów, zostali bez jakiejkolwiek rekompensaty.
Rozporządzenie i decyzje PIORiN
10 czerwca 2024 roku weszło w życie rozporządzenie, które odebrało rolnikom odszkodowania za poniesione straty w przypadku wykrycia na ich gospodarstwie bakteriozy.
PIORiN wydawał przymusowe decyzje o utylizacji nie tylko porażonego materiału, ale także takiego, który jest przebadany laboratoryjnie i ma negatywne wyniki, a pomimo tego nakazuje się jego utylizację na tzw. wszelki wypadek.
Tysiące ton do utylizacji
W roku 2022 zutylizowano 6 606 ton porażonego materiału siewnego oraz kolejne 13 445 ton sadzeniaków, które zostały przebadane oraz uzyskały negatywne wyniki (tj. wyniki potwierdzające, iż sadzeniak jest wolny od bakteriozy).
W roku 2023 zutylizowano natomiast 1 165 ton porażonego materiału siewnego oraz kolejne 7 743 ton sadzeniaków, które zostały przebadane oraz uzyskały negatywne wyniki (tj. wyniki potwierdzające, iż sadzeniak jest wolny od bakteriozy).

Poszkodowani bez odszkodowań
Koszt produkcji materiału siewnego to ponad 50 tys. zł na hektar. jeżeli Państwa Polskiego nie stać na walkę z bakteriozą to z czego mają ją sfinansować rolnicy? jeżeli w przeszłości dochodziło do nieprawidłowości w wypłacie odszkodowań to trzeba wyciągnąć konsekwencje wobec tych, którzy się ich dopuszczali.
Czy z odszkodowań korzystali tylko „giganci”? Absolutnie nie. Ta pomoc była skierowana jedynie do małych i średnich przedsiębiorstw.
Czy z odszkodowań korzystały tylko firmy zagraniczne? Absolutnie, nie. W latach 2018-2023 odszkodowania wypłacono 59 polskim rolnikom i tylko 2 firmom z kapitałem zagranicznym, które nota bene dają pracę w lokalnych społecznościach i płacą w Polsce podatki.
Kto ponosi odpowiedzialność?
Do kompetencji organów Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi należała kontrola i prawidłowe wydatkowanie środków publicznych. jeżeli więc wypłaty dokonywane były bez należytej weryfikacji zasadności wniosków to nie sektor ziemniaczany, a instytucje państwowe winny ponieść odpowiedzialność. Tymczasem całą odpowiedzialnością zostali obarczeni rolnicy, na których nakładano i nakłada się przez cały czas decyzje administracyjne przymuszające rolników do utylizacji porażonego, ale też potencjalnie zdrowego materiału.
Stowarzyszenie Polski Ziemniak ocenia
W ocenie Stowarzyszenia Polski Ziemniak adekwatną reakcją na stwierdzone nieprawidłowości powinno być uszczelnienie mechanizmów kontrolnych, nie zaś całkowite zniesienie systemu wsparcia, które de facto przenosi odpowiedzialność za błędy administracji na ogół producentów działających zgodnie z prawem.
Przedmiotowe rozporządzenie pozbawiło prawa do dotacji producentów, u których bakteriozę wykryto w latach 2022, 2023 oraz w pierwszej połowie 2024 roku, a zatem przed wejściem w życie nowych przepisów.
Producenci ci podjęli decyzje gospodarcze i ponieśli straty w określonym stanie prawnym, który gwarantował im możliwość ubiegania się o rekompensatę. Pozbawienie ich tego uprawnienia mocą przepisów wydanych ex post stanowi w ocenie Stowarzyszenia naruszenie zasady zaufania obywateli do Państwa i stanowionego przez nie prawa.


3 godzin temu













