Twarda rywalizacja pomiędzy dyskontami non-food. Gdzie i po co chodzą klienci? [ANALIZA]

4 godzin temu

Dekoracje, odzież, tekstylia czy artykuły szkolne – poszczególne dyskonty przemysłowe mają wyraźnie różne specjalizacje w oczach polskich konsumentów. Dane YouGov pokazują, iż Action i Dealz przyciągają przede wszystkim kupujących dekoracje oraz artykuły szkolne, biurowe i papiernicze, podczas gdy w Pepco i KiK większe znaczenie mają odzież i tekstylia. W zależności od kategorii różnią się też preferencje dotyczące zakupów stacjonarnych i online.

Pod względem najczęściej kupowanych kategorii non-FMCG analizowane sieci dzielą się na dwie grupy. W Action dekoracje kupuje 46 proc. klientów, artykuły szkolne i biurowe 39 proc., a artykuły gospodarstwa domowego 35 proc.. W Dealz najczęściej kupowane są dekoracje (25 proc.), artykuły szkolne i biurowe (22 proc.) oraz zabawki (17 proc.).

Struktura zakupów

Inaczej wygląda struktura zakupów w Pepco i KiK, gdzie większe znaczenie mają odzież i tekstylia. W Pepco dekoracje kupuje 40 proc. klientów, odzież damską 39 proc., a tekstylia, takie jak bielizna, skarpety i rajstopy – 33 proc.. W Pepco klienci często wybierają również produkty dla dzieci – zarówno ubrania, jak i zabawki. W KiK najczęściej kupowana jest odzież damska (39 proc.), następnie tekstylia bieliźniane (26 proc.) oraz odzież męska (25 proc.).

– Poszczególne sieci wyróżniają się także w konkretnych obszarach oferty. Asortyment zabawek w Action jest dobrze oceniany pod względem cen, promocji i szerokości wyboru. Pepco z kolei wyróżnia się postrzeganiem kategorii dekoracji – zarówno pod względem przystępności cen i atrakcyjności promocji, jak i szerokości wyboru oraz unikalności produktów. Klienci oczekiwaliby natomiast rozszerzenia przede wszystkim oferty odzieży damskiej w KiK oraz ubrań i akcesoriów sportowych w Action i Pepco – mówi Rafał Dobrowolski, Strategic Insights Manager w YouGov.

Ocena CX i oczekiwania

Spośród czterech analizowanych sieci najwyższe oceny customer experience uzyskuje Action. Aż 89 proc. klientów uważa, iż zawsze można znaleźć tam coś ciekawego, taki sam odsetek wskazuje na szeroki asortyment. Najwyżej oceniana jest również przyjemność robienia zakupów w Action – wskazuje na nią 77 proc. klientów. W tym przypadku przewaga sieci jest jednak niewielka: w Dealz i Pepco tego samego zdania jest po 75 proc. klientów.

Klienci mają również określone oczekiwania dotyczące stałej dostępności poszczególnych kategorii. W Action i Dealz dotyczy to przede wszystkim artykułów gospodarstwa domowego oraz produktów elektrycznych i elektronicznych. W Dealz oczekiwany jest również szerszy, stale dostępny wybór artykułów szkolnych, biurowych i papierniczych. W KiK i Pepco taką rolę pełnią natomiast ubrania i tekstylia.

Offline vs online

Preferencje dotyczące miejsca zakupu pokazują jednocześnie, iż w części kategorii ważnych dla dyskontów przemysłowych sklepy stacjonarne przez cały czas mają wyraźną przewagę nad internetem. Najmocniej widać to w przypadku artykułów szkolnych, biurowych i papierniczych – 52 proc. konsumentów woli kupować je stacjonarnie, a 14 proc. online. W przypadku dekoracji jest to odpowiednio 41 proc. i 20 proc.. Przy artykułach gospodarstwa domowego zakupy stacjonarne preferuje 39 proc. konsumentów, a internetowe 20 proc..

Inaczej wygląda sytuacja w przypadku zabawek oraz artykułów elektrycznych i elektronicznych, gdzie znaczenie obu kanałów jest już zbliżone. Zabawki przez internet woli kupować 32 proc. konsumentów, a stacjonarnie 29 proc.. W przypadku artykułów elektrycznych i elektronicznych jest to odpowiednio 30 proc. i 29 proc..

– To pokazuje, iż rodzaj produktu ma duże znaczenie dla wyboru miejsca zakupu. Choć w większości analizowanych kategorii konsumenci deklarują, iż kupują online częściej niż rok wcześniej, zakupy stacjonarne przez cały czas pozostają pierwszym wyborem – są preferowane w 15 z 19 analizowanych kategorii. Szczególnie widać to w przypadku żywności i alkoholu. Żywność jest przy tym jedyną kategorią, w której konsumenci deklarują spadek częstotliwości zakupów online w porównaniu z ubiegłym rokiem – dodaje Rafał Dobrowolski.

Idź do oryginalnego materiału