Na rynku hurtowym w Broniszach widać już wyraźny początek krajowego sezonu. Po kilku cieplejszych dniach rośnie podaż nowalijek, pojawiają się kolejne partie polskich warzyw, a największe emocje budzą pierwsze krajowe truskawki. Są drogie, ale sprzedają się bardzo szybko.
Tyle kosztuje pierwszy smak lata. Polskie truskawki biją cenowe rekordyTo jeszcze nie jest pełnia sezonu gruntowego, ale etap, w którym rynek opierają głównie owoce i warzywa z tuneli oraz szklarni. Mimo to klienci wyraźnie czekali na polski towar. Import jest przez cały czas obecny, ale przy krajowych truskawkach zaczyna przegrywać zainteresowaniem kupujących.
Polskie truskawki droższe niż rok temu
Pierwsze krajowe truskawki pochodzą z upraw tunelowych. Ich podaż rośnie z dnia na dzień, ale cena pozostaje wysoka. w tej chwili za kilogram polskich truskawek na Broniszach trzeba zapłacić od 30 do 35 zł.
To poziom wyraźnie wyższy niż przed rokiem. Według danych z rynku oznacza to wzrost o około 75 proc. w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego sezonu.
Mimo tak wysokiej ceny popyt jest bardzo dobry. Krajowe truskawki znikają z rynku szybko, bo dla wielu klientów liczy się świeżość, pochodzenie i smak pierwszych polskich owoców. Importowane truskawki z Grecji, oferowane po około 20–22 zł/kg, są tańsze, ale zainteresowanie nimi słabnie wraz z rosnącą dostępnością polskiego towaru.
Tunelowy sezon nabiera tempa
Jak podkreśla ekspert rynku Maciej Kmera, plantatorzy truskawek tunelowych rozpoczęli dostawy zgodnie z zapowiedziami, a ilość owoców zwiększa się bardzo szybko. To istotny sygnał dla handlu, bo większa podaż zwykle oznacza presję na spadek cen.
Na razie jednak pierwsze krajowe truskawki pozostają produktem z wyższej półki cenowej. Pełniejsza korekta może przyjść dopiero wtedy, gdy na rynek trafi więcej owoców z kolejnych gospodarstw i gdy sezon zacznie wychodzić poza najwcześniejsze uprawy pod osłonami.
Nowalijki tanieją, bo towaru jest coraz więcej
Ciepły początek maja przyspieszył także podaż warzyw. Na Broniszach przybywa nowalijek, a ich ceny stopniowo spadają. To naturalna reakcja rynku: im więcej krajowego towaru, tym większa konkurencja między dostawcami.
Dobrze widać to na przykładzie ogórków szklarniowych. Przy dużej podaży cena gładkich ogórków spadła do około 2,50 zł/kg. Stabilnie trzymają się natomiast pomidory malinowe, które kosztują zwykle 8–10 zł/kg.
Coraz mocniej na rynku zaznacza się też polska cukinia. Zielona cukinia krajowa kosztuje w tej chwili około 5–6 zł/kg i staje się realną alternatywą dla towaru sprowadzanego z Hiszpanii.
Młode ziemniaki, szparagi i bób. Wiosna jest już na stoiskach
Wśród produktów typowo wiosennych uwagę przyciągają młode ziemniaki. Krajowa młoda „Irga” kosztuje około 15 zł/kg i cieszy się dużym zainteresowaniem. Jednocześnie spada atrakcyjność starych ziemniaków, których jakość po okresie przechowywania jest coraz słabsza.
Na rynku dostępne są również szparagi. Za pęczek trzeba zapłacić 15–16 zł. Wciąż drogi pozostaje bób szklarniowy – jego cena dochodzi do około 35 zł/kg. To przez cały czas produkt wczesny, a więc kierowany przede wszystkim do klientów gotowych zapłacić więcej za pierwsze partie sezonowego warzywa.
Krajowe kalafiory i brokuły już blisko
Sprzedawcy spodziewają się, iż w najbliższych dniach na Broniszach pojawią się pierwsze dostawy krajowych kalafiorów i brokułów. Ich wejście na rynek będzie kolejnym sygnałem, iż sezon warzywny nabiera tempa.
Dla kupujących może to oznaczać większy wybór i stopniową poprawę cen, zwłaszcza o ile pogoda utrzyma tempo wegetacji. Dla producentów najważniejsze będzie natomiast szybkie wejście z towarem dobrej jakości, bo w pierwszej fazie sezonu rynek zwykle mocno premiuje świeżość i krajowe pochodzenie.
Maliny po 80 zł, importowane czereśnie i stabilne jabłka
Na rynku pojawiają się również owoce kojarzone z latem. Dostępne są już hiszpańskie morele, czereśnie i arbuzy. W ofercie są także krajowe maliny szklarniowe, ale ich cena pozostaje bardzo wysoka – około 80 zł/kg.
Znacznie spokojniej wygląda sytuacja na rynku jabłek. Ceny są stabilne i korzystne dla kupujących. Jabłka kosztują średnio od 2 do 3,50 zł/kg, czyli około 20 proc. mniej niż w maju ubiegłego roku.
Rynek wchodzi w sezon, ale ceny są bardzo zróżnicowane
Obraz rynku jest dziś wyraźnie podzielony. Pierwsze krajowe owoce i najwcześniejsze warzywa szklarniowe przez cały czas potrafią kosztować bardzo dużo. Jednocześnie tam, gdzie podaż gwałtownie rośnie, ceny zaczynają spadać.
Najlepszym przykładem są truskawki i ogórki. Truskawki pozostają drogie, bo sezon dopiero się rozkręca i kupujący wyraźnie wolą polski towar od importu. Ogórki z kolei pokazują, jak gwałtownie nadpodaż potrafi obniżyć ceny.
Najbliższe dni będą więc ważne zarówno dla handlu, jak i producentów. jeżeli pogoda będzie sprzyjać, na rynku pojawi się więcej krajowego towaru, a to może oznaczać dalszą korektę cen części nowalijek. Dla konsumentów zaczyna się jednak najciekawszy moment roku – czas, gdy polska wiosna coraz mocniej wchodzi na hurtowe i detaliczne stoiska.

1 godzina temu












