Ubezpieczenia upraw po nowemu. Prezydent podpisał ustawę istotną dla rolników

3 godzin temu

Rolnicy mają zyskać prostszy dostęp do ubezpieczeń upraw z dopłatą państwa. Prezydent Karol Nawrocki podpisał nowelizację ustawy o ubezpieczeniach upraw rolnych i zwierząt gospodarskich. Jedną z najważniejszych zmian jest odejście od skomplikowanych zasad uzależniających dopłaty od klasy bonitacyjnej gleby.

Nowe przepisy mają również umożliwić oferowanie tańszych polis dzięki bardziej elastycznym zasadom wypłaty odszkodowań. Państwo przez cały czas będzie pokrywać do 65 proc. kosztów składki ubezpieczeniowej.

Koniec problemów z klasą gleby

Dotychczas przy korzystaniu z preferencyjnych ubezpieczeń znaczenie miała m.in. klasa bonitacyjna gruntów. W praktyce oznaczało to dodatkowe formalności, szczególnie w gospodarstwach, w których jedna działka obejmowała gleby o różnej klasie.

Nowelizacja ma uprościć ten system. Wysokość dopłat do składek nie będzie już bezpośrednio uzależniona od klasy bonitacyjnej gruntów. Dzięki temu zawieranie umów ma być łatwiejsze zarówno dla rolników, jak i zakładów ubezpieczeń.

Zmiana jest odpowiedzią na postulaty kierowane do Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi przez producentów rolnych.

Dopłata państwa pozostaje na poziomie 65 proc.

Z punktu widzenia gospodarstw najważniejsze jest utrzymanie dotychczasowego poziomu wsparcia. Budżet państwa przez cały czas będzie mógł finansować do 65 proc. składki ubezpieczeniowej.

Oznacza to, iż rolnik zapłaci pozostałą część składki, pod warunkiem iż polisa będzie spełniała wymagania określone w ustawie i zostanie zawarta z zakładem ubezpieczeń uczestniczącym w systemie dopłat.

Nowelizacja nie zwiększa więc maksymalnej wysokości dopłaty, ale zmienia zasady jej naliczania. Celem jest uproszczenie procedur oraz poszerzenie dostępności ubezpieczeń.

Tańsze polisy dzięki elastycznej franszyzie

Istotnym elementem nowych przepisów jest możliwość stosowania bardziej elastycznej franszyzy redukcyjnej. Jest to część szkody, którą rolnik pokrywa we własnym zakresie.

Im wyższa franszyza, tym mniejsza odpowiedzialność ubezpieczyciela, a w konsekwencji niższa może być cena polisy. Takie rozwiązanie ma pozwolić zakładom ubezpieczeń na przygotowanie większej liczby wariantów ochrony, dostosowanych do możliwości finansowych gospodarstw.

Minister rolnictwa Stefan Krajewski podkreślił, iż zmiany mają zwiększyć dostępność ubezpieczeń.

– To świetna wiadomość i krok w dobrą stronę. To ważne zmiany, na które czekają rolnicy. Dzięki uproszczonym zasadom dopłat do składek i uniezależnieniu ich od klasy gleby, ubezpieczenie upraw będzie łatwiejsze, a elastyczna franszyza redukcyjna umożliwi ubezpieczycielom oferowanie tańszych ubezpieczeń – składki będą niższe i bardziej przystępne. Wprowadzamy rozwiązania, które nie tylko ułatwiają dostęp do ochrony ubezpieczeniowej, ale także porządkują zasady dopłat do składek – powiedział minister.

Niższa składka może oznaczać większy udział rolnika w szkodzie

Nowe rozwiązanie może obniżyć koszt polisy, ale rolnicy powinni dokładnie analizować warunki umowy. Wyższa franszyza oznacza bowiem, iż część straty nie zostanie pokryta przez ubezpieczyciela.

Przy wyborze polisy należy więc sprawdzić nie tylko wysokość składki po dopłacie, ale także:

  • zakres ryzyk objętych ochroną,
  • sumę ubezpieczenia na hektar,
  • wysokość franszyzy,
  • zasady szacowania szkody,
  • sposób obliczania odszkodowania,
  • terminy zgłoszenia strat.

Najtańsza oferta nie zawsze będzie najkorzystniejsza. W przypadku dużych szkód różnice w warunkach umowy mogą mieć znacznie większe znaczenie niż kilkudziesięcio- lub kilkusetzłotowa oszczędność na składce.

Więcej upraw z dopłatą państwa

Nowelizacja rozszerza również katalog upraw, które będzie można objąć ubezpieczeniem z dopłatą budżetową.

Do systemu mają zostać włączone:

  • wierzba przeznaczona do wyplatania,
  • trawy uprawiane na nasiona.

To ważna zmiana dla wyspecjalizowanych gospodarstw, które dotychczas miały ograniczone możliwości korzystania z preferencyjnych ubezpieczeń.

Ochrona coraz ważniejsza przy gwałtownej pogodzie

Znaczenie ubezpieczeń rolnych rośnie wraz z coraz częstszymi anomaliami pogodowymi. Gradobicia, przymrozki, susze, deszcze nawalne i huraganowy wiatr mogą w ciągu kilkunastu minut zniszczyć znaczną część plonu.

W takich warunkach polisa staje się jednym z podstawowych narzędzi ograniczania ryzyka gospodarczego. Problemem pozostawała jednak cena ochrony oraz skomplikowane zasady dopłat. Nowelizacja ma częściowo usunąć te bariery.

Samo uproszczenie systemu nie gwarantuje jednak automatycznego spadku składek. Ostateczna cena będzie zależała od ofert zakładów ubezpieczeń, zakresu ryzyk, historii szkodowej gospodarstwa oraz poziomu udziału własnego rolnika.

Nowe przepisy od 1 września 2026 roku

Zgodnie z zapowiedziami nowe regulacje mają wejść w życie 1 września 2026 roku. Termin ten ma umożliwić wykorzystanie zmienionych zasad podczas jesiennego sezonu ubezpieczania upraw ozimych.

Rolnicy planujący ubezpieczenie rzepaku lub zbóż ozimych powinni więc dokładnie porównywać oferty przygotowane według nowych przepisów. Szczególnej uwagi będzie wymagała wysokość franszyzy oraz rzeczywisty zakres odpowiedzialności ubezpieczyciela.

Nowelizacja upraszcza system i zwiększa możliwości wyboru. O tym, czy rzeczywiście przełoży się na szerszą dostępność i niższe ceny polis, zdecydują jednak konkretne oferty, które jesienią przedstawią zakłady ubezpieczeń.

Gofry „z bitą śmietaną” bez śmietany i jagodzianki bez jagód. IJHARS ujawnia nieprawidłowości
Idź do oryginalnego materiału